contador gratis Skip to content

10 najbrudniejszych rzeczy, które musiałem zrobić jako rodzic

dziecko z niechlujną twarzą

Rodzicielstwo ma brudną stronę. Jasne, na ścianie jest brud, błoto i sos do spaghetti. W całym domu jest bałagan, woda po kąpieli plusk i marker na małych twarzach. Ale to, o czym mówię, to ciemność po brudnej stronie rodzicielstwa. Strona tak nieprzyjemna, że ​​po prostu się o niej nie mówi.

Oto dziesięć najbrudniejszych rzeczy, które musiałem zrobić jako rodzic:

1. Zbadaj kupę. Dostajesz jedno dziecko z alergią na białko mleka i nagle każda kupa od każdego dziecka staje się pełna śledztwa CSI.

Krew? Nie, to guma. Chyba nie trwa to siedem lat, aby strawić. Tylko 48 godzin Krew? Może, ale miała spaghetti. Krew? Hmmm… dla mnie wygląda jak wosk do kredki.

Mój mąż kładzie nacisk na używanie pincety lub pałeczek do rozsuwania rzeczy, aby lepiej się przyjrzeć. Pozostało mi tylko zapisać zawartość pieluchy i zabrać ją do lekarza w celu dalszych badań. Żeby być bezpiecznym. Aha, i chyba nie powinienem badać kupy pieluch w kuchni.

2. Przesiej wymiociny palcami. Kiedyś przysiągłem, że zobaczyłem ślady ciemnobrązowej krwi w wymiocinach mojego malucha. Starając się ustalić, czy to rzeczywiście była krew, przeszukałem jej lepki wymiocin nosem, szukając w nim jakiegokolwiek śladu jaskrawoczerwonego. Okazuje się, że to czekolada z nieświeżego M&M.

3. Zadzwoń do Kontroli Trucizn więcej niż raz. Po raz pierwszy ktoś wciągnął zapachowy odświeżacz powietrza Air Wick. Czemu? Cóż, dlaczego małe dzieci robią to, co robią? Jej oddech przez wiele godzin pachniał hawajskim zachodem słońca Kaloko-Honokohau. Po tym, jak wiedziałem, że wszystko z nią w porządku, a zagrożenie minęło, po prostu obracałem jej grę po różnych pokojach w domu, aż miejsce pachniało dobrze.

4. Wybierz czyjś nos, aby wyłowić naprawdę długą booger. Następnie gorączkowo wygoogluj go, aby upewnić się, że nie jest to tasiemiec. Widziałem coś, co wyglądało jak niewielka smuga w rogu nozdrza, która zamieniła się w jardy za jardami czystego, nieskażonego boogera.

5. Wyciągnij część skórki winogron z czyjegoś tyłka. Nie potrzeba wiele rozwinięcia w tej sprawie.

6. Oczyść 80% kupy z powierzchni łóżeczka. 15% zniżki na stopy i palce. 5% zniżki na usta. Nie wiem, czy zdarza się to w każdym gospodarstwie domowym w Stanach Zjednoczonych lub na ich Dalekich Wyspach Mniejszych, ale zdarzyło się to w naszym. Na szczęście tylko jeden raz.

7. Zapach wymiotów. Ponieważ kiedy kontrola trucizny chce wiedzieć, dlaczego wymiociny są niebieskie, musisz być w stanie powiedzieć im, czy rzeczywiście pachną pastą do zębów. Wykonując telefon w pierwszej kolejności, już mówisz pielęgniarce, że nie obserwowałeś swojego dziecka. Tak więc w tym momencie chodzi o ocalenie tej małej reputacji, którą ci pozostało. „Tak, przyznaję, że nie obserwowałem swojego dziecka. Tak, zrobię wszystko, aby to naprawić. Proszę, nie każ mi tego skosztować ”.

8. Używaj mojej odzieży i kieszeni do wycierania, czyszczenia lub w inny sposób przechowywania boogerów i smarków. Dzieje się tak za każdym razem, gdy nie chcę przynosić torby na pieluchy. Każdy. Pojedynczy. Czas. Nawet jeśli nikt nie jest przeziębiony, nagle pojawia się katar. To pozostawia kilka opcji:

Moja ręka Koszula Dżinsy Skarpety Dżinsy mają przynajmniej kieszenie, w których można coś schować.

9. Bądź przykładem, jakiego potrzebuje moje dziecko, aby zobaczyć, co dokładnie robimy na nocniku. W większości przypadków korzystanie z toalety nie jest dobrym rozwiązaniem dla większości ludzi. Przynajmniej nigdy nie poznałem – ani nie utrzymywałem – przyjaciół w ten sposób. Ale małe dzieci mają problemy z zalewaniem. Wchodzą w to i będą nawet klaskać, jakby byli na festiwalu muzycznym bluegrass.

10. Wyczyść czyjeś wymiociny z moich ust. Kiedyś mój maluch zwymiotował mi w twarz. Nie mogłaby uzyskać lepszego zastrzyku, gdyby spędziła tygodnie ćwicząc w tym momencie. zaskoczony – bo tak naprawdę, jak często jesteśmy przygotowani na coś takiego – stałem bez ruchu, patrząc, jak moje okulary zaparowują. Miałem zamknięte usta, ale bądźmy szczerzy, usta nie są wodoszczelne.

Choć te rzeczy mogą być nieprzyjemne, trzeba sobie z nimi poradzić. W końcu 18-miesięczne dziecko niewiele może zrobić z rzyganiem na dywan. Z wyjątkiem grania w to, bo hej, co to za towar? Jako rodzic stałem się ekspertem w eliminacjach moich dzieci. Niezupełnie odpowiednia umiejętność w większości dzisiejszych zawodów, a przynajmniej żadna, o której wiem. Może któregoś dnia zostanę świetnym agentem CSI. Przynajmniej jeśli chodzi o gumę w kupie. Aha, i znaleźć ukryte skórki winogron.

Powiązany post: 10 strasznych rzeczy, które dzieci robią… nawet twoje