contador gratis Skip to content

10 powodów, dla których gotowanie dla rodziny jest do bani

gotowanie jest do bani
Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Są pewne rzeczy, które są nieodłącznie związane z rodzicielstwem: pranie, wykłady, sprzątanie i gotowanie to tylko kilka z nich. Jak wszystkie matki (i ojcowie), akceptuję swoją misję i staram się wypełniać te zadania z uśmiechem i pozytywnym nastawieniem – wdzięczny za możliwość służenia mojej rodzinie i okazywania mojej miłości w namacalny sposób. Z radością dopasuję skarpetki i będę z dumą podnosić te zabawki. I na pewno mogę wykładać z najlepszymi z nich.

Jest jednak jedna odpowiedzialność mamy, której nigdy przenigdy nie wezmę, a jest nią gotowanie. Próbowałem. Naprawdę naprawdę wypróbowany. Ale w końcu zaakceptowałem fakt, że nie lubię i nigdy nie lubię gotować. Mówiąc najprościej, gotowanie jest do niczego. A oto tylko dziesięć powodów, dla których…

1. Nic, czego oczekuje się od ciebie 3-5 razy dziennie, 7 dni w tygodniu, nie jest przyjemne. Nie obchodzi mnie, czy proponujesz seks czy czekoladę – 3-5 razy dziennie, 7 dni w tygodniu sprawia, że ​​nawet najsłodsza miłość i najsłodszy kąsek są obowiązkiem.

2. Gotowanie wymaga jedzenia. Posiadanie jedzenia wymaga pójścia do sklepu spożywczego. Chodzenie do sklepu spożywczego nigdy nie jest wygodne. Mogę chodzić w ciągu dnia, gdy dzieci są w szkole, ale to wymaga zaplanowania epickich proporcji, aby znaleźć czas między telefonami klientów, e-mailami służbowymi, praniem i wolontariatem w szkole. Oczywiście zawsze mógłbym iść popołudniu, kiedy dzieci są poza szkołą. Ale dzieci są poza szkołą. To znaczy, że pójdą ze mną. Do sklepu spożywczego. Nie ma nic dobrego w przyprowadzaniu moich dzieci do sklepu spożywczego. Chyba że rozważymy powiedzenie: „Nie, nie kupimy tego” 43 razy „dobra” rzecz. Nie chcę nawet samodzielnie amputować sobie palców, dzięki czemu mogę w jednej podróży zabrać wszystkie torby do domu ani tego, że aby odłożyć to świeżo zdobyte jedzenie, muszę opróżnić lodówkę z resztek mojego ostatni, ubiegły, zeszły wycieczka do sklepu spożywczego.

3. „Gotowanie” jest mylące. Nie obejmuje „planowania” i „przygotowania”. Bez względu na to, jak prosty jest przepis, zawsze potrzeba wielu kroków, składników i narzędzi. I bez wątpienia, jak tylko wszystko zostanie umyte, pokrojone w kostkę, posiekane, posolone i gotowe do wrzucenia do idealnie rozgrzanej patelni… jedno z dzieci z pewnością będzie potrzebowało pomocy w odrabianiu lekcji, ma pytanie, które należy rozwiązać natychmiastlub nagle „nie jest głodny”.

4. Po przygotowaniu i gotowaniu następuje jedzenie. Faktyczne spożycie przygotowanego posiłku przypomina czytanie ekscytującej tajemnicy. Jak to się skończy? Czy wszyscy będą przyjemnie usatysfakcjonowani? Czy będzie kuszące i przekonujące, że im się spodoba, czy po prostu ugryzą? Czy cały posiłek zostanie zakopany w parmezanie? A może będzie to 3 Bite Night: 1-2-3 „Jestem pełny! Czy mogę dostać deser? ”

5. Oczyszczanie. Zawsze jest sprzątanie. Żadna satysfakcja z wykreowanego zdrowego posiłku czy kulinarnego osiągnięcia nie nadrabia ilości sprzątania czekającego na mnie, gdy tylko wszyscy opuścili swoje miejsca i zniknęli z pola widzenia. W rzeczywistości, powiedziałbym, że stosunek satysfakcji kulinarnej do czasu przygotowania, przekonywania do kęsa i sprzątania wynosi w przybliżeniu 1:11 miliardów.

6. Pozostawieni przełożeni. Biorąc pod uwagę ilość czasu, jaką zajęło mi robienie zakupów, przygotowywanie, gotowanie, przyrządzanie potraw i sprzątanie, czy naprawdę myślisz, że chcę jeszcze raz zobaczyć jakąkolwiek część tego posiłku? Nie myślałem tak.

7. Gra w zgadywanie. Ile ciał będzie przy stole? Czy Huby będą w domu o rozsądnej godzinie? Czy będzie jadł w domu? Czy jadł już w pracy? Czy zjadł późny obiad z klientami, podczas gdy ja jadłem łyżkę masła migdałowego i 2 winogrona?

8. Muszę z nimi jeść. Wiem, że Claire Huxtable byłaby przerażona, gdyby to przeczytała, ale nie zawsze lubię jeść z moimi dziećmi. Stół rodzinny to tak naprawdę kolejny etap, na którym dzieciaki wykonują pierdnięcia, demonstrują wszechstronność słowa „kupa” i opowiadają długie, zawiłe historie o grach wideo, których nie rozumiem. Czy naprawdę tak źle jest pozwolić im oglądać telewizję podczas jedzenia?

9. Wiele części posiłku: Dlaczego nie mogę po prostu zrobić przystawki i nazwać to dniem? Czy musi być warzywko lub dodatek? Czy zapomniałeś o ilości garnków, patelni, noży i składników potrzebnych do przygotowania głównego dania? I całe „ukrywanie warzyw w posiłku” też nie działa. Dzieci mogą zlokalizować każdą zieloną plamkę i zjeść wokół niej lub zakrztusić / narzekać przy każdym kęsie.

10. Niezawodnie, w ciągu 30 minut od wyczyszczenia, umycia i pozostawienia do wyschnięcia na 3 dni ostatniego naczynia, usłyszę te słowa: “Jestem głodny. Czy mogę dostać przekąskę? ”