contador gratis Skip to content

10 powodów, dla których Tween Boys są niesamowici

powody-dlaczego-tween-chłopcy-są-niesamowici
Zdjęcie: Shutterstock

To lato na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako Summer I Acquired a Tween Boy. Pewnego dnia moje dziecko spało z ośmioma bilionami pluszaków (w przybliżeniu), a następnego leżało na łóżku z słuchawkami w uszach, z oczami wyszkolonymi na YouTube Minecraft wideo, a nie pluszowego zwierzęcia. (Nie martw się, ukochany Tramp wciąż jest w pobliżu – po prostu zniknął mu z oczu.) To stało się tak szybko. Chociaż zawsze miał talent do przewracania oczami i sprytnych (nie w dobry sposób) powrotów, moja animacja podniosła poprzeczkę tego lata po ukończeniu 11 lat. Miałem więcej niż jedną chwilę paniki, gdy zdałem sobie sprawę, że mogliśmy się odwrócić. róg i być może jestem na najlepszej drodze do dojrzałego nastolatka. Przyjeżdża po mnie pociąg. Słyszę gwizdek – i ma nastawienie.

Dlatego staram się trochę skupić na dobrych aspektach nowego tytułu mojego najstarszego dziecka. Jak wszystko, nie wszystko jest złe, ten status animacji. Niektóre rzeczy dotyczące chłopca z animacji są naprawdę niesamowite:

1. W końcu jesteśmy po tej samej stronie, jeśli chodzi o moją potrzebę sporadycznej prywatności.

Nie zrozum mnie źle; Nadal nie mam prywatności, o której mógłbym mówić i nadal nie sikam sam. Jednak moja animacja nie jest moim problemem w tej kwestii. Zgadza się ze mną, że w rzeczywistości przerażające jest widzieć mnie nago i trzyma się z daleka, jeśli uważa, że ​​to możliwe. Jeśli uda mu się przyłapać mnie na rozebraniu, zasłania oczy i wydaje okrutny okrzyk. Wielkie dzięki, a jednak… alleluja.

2. W końcu ma sens, jeśli chodzi o sen.

Nie rozumiem małych dzieci i tego, w jaki sposób oboje walczą przed snem, a mimo to cieszą się wczesnym rankiem. Moja animacja śpi tak długo, jak to możliwe, a potem nie śpi do późna. Jest to dla mnie całkowicie akceptowalne, logiczne zachowanie, a nadchodziło dużo czasu.

3. Jest zdolny do samoopieki.

Skończyły mu się pieluchy. Myje własne włosy (mam nadzieję. Przez większość czasu?). Potrafi samodzielnie przygotowywać jedzenie i obsługiwać przynajmniej kuchenkę mikrofalową. Myje własne zęby i może znaleźć i założyć własne ubranie. On umie pływać. Gdzieś śpiewają anioły. Po latach pracy fizycznej przy małych dzieciach, mam jedną z głowy. Gdyby tylko wiedział, jak skutecznie koordynować strój, gotowalibyśmy na gazie.

4. Jest cicho.

Och, jasne, jęczy, szydzi i dąsa się. Ale ogólnie jest teraz ciszej niż inni chłopcy, głównie dlatego, że przez większość czasu siedzi w kącie z wkładkami dousznymi. Kompromis.

5. Ma rozwinięte poczucie humoru.

Naprawdę mnie rozśmiesza – z właściwych powodów. Rozumie ironię, a jego dowcip jest szybki. W tym tygodniu, patrząc jak jego bracia kierują się w stronę basenu dla dzieci, „bo jest ciepło”, posłał mi przebiegły uśmiech i powiedział: „Ciekawe, czy wiedzą czemu jest ciepło?” Właściwie lubię mieć jego perspektywę.

6. Potrafi kompetentnie nosić rzeczy.

Mogę mu ufać, że pomoże mu w transporcie sprzętu dziecięcego do iz samochodu, w noszeniu walizki na lotnisku oraz w żonglowaniu zakupami i zakupami na wynos, gdy zajdzie taka potrzeba. To tak, jakbym urósł jeszcze dwie ręce. To znaczy, gdyby te ręce mogły mówić i gdyby zdecydowały się skomleć: „Kim jestem, twój sługa? ” (Odpowiedź brzmi: tak, tak, jesteś. Oto kolejna torba, garçon.)

7. Lubi moją muzykę.

Podczas wielkiej wojny DVD kontra CD w minivanie głosuje razem ze mną. Yay for Imagine Dragons i Maroon 5 po milionowym pokazie Rozwal to, Ralph!

8. On może to wytrzymać. – powiedział Nuff.

9. Czasami wypada z najsłodszymi uczuciami, a one są cenniejsze, ponieważ są też rzadsze.

Dzisiaj, kiedy podrzuciłam go na obóz dla samotnych, przytulił mnie i szepnął: „Będę za tobą tęsknić”, a potem pocałował swoją młodszą siostrę. – Zrób mi przysługę: nie dorastaj za bardzo – powiedział, poprawiając jej podbródek. Prawie zostawił mi kałużę na mokrej, błotnistej ziemi.

10. Ceni jedzenie dla dorosłych.

Do obiadów zamawia sałatki i je je. Wciąż ma swoje dziwactwa żywieniowe – a lista tego, czego nie raczy jeść, jest dłuższa niż bym chciał – ale jest odświeżająco rozsądny, jeśli chodzi o spróbowanie nowego jedzenia lub jedzenie z bardziej dorosłym podniebieniem. W końcu mam nadzieję, że nie będzie kiedyś chodził na randki do McDonalda.

Zdaję sobie sprawę, że jestem w środku z moim synem, to słodka chwila w czasie: nie jest już nierozsądnym małym dzieckiem i nie jest jeszcze nierozsądnym nastolatkiem. Jest wystarczająco dorosły, by być przyjemnym towarzyszem i wciąż wystarczająco młody, by być moim dzieckiem. Chociaż dostaję bardziej wyrafinowane spojrzenie i przebłyski upartej woli, która prawdopodobnie doprowadzi mnie do nowego związku z kolorystą włosów w ciągu najbliższych kilku lat, staram się żyć w tej chwili i cieszyć się nią taką, jaka jest. . Kiedy był dzieckiem, a nawet gdy miał 3 lata, nigdy nie mogłem sobie wyobrazić, kim jest teraz. To dobre miejsce, nawet jeśli jest tymczasowe (i najprawdopodobniej zbyt krótkie).