contador gratis Saltar al contenido

10 rzeczy, które biorę twarde podanie

powiedzenie-nie-1
Caiaimage / Paul Bradbury / Getty

My, rodzice, mamy mnóstwo oczekiwań. Musimy to zrobić. Musimy to zrobić. Jeśli nie robimy tego czy tamtego, jesteśmy uważani za złych rodziców i „nie kochamy naszych dzieci” lub „nie zasługujemy na nasze dzieci”. Czy jakoś tak.

Ja nazywam bzdury.

Odmawiam spełnienia pewnych współczesnych oczekiwań rodzicielskich. Nie. Nie ma mowy. Moje dzieci mogą bez nich żyć. Mogę bez nich żyć. Trudne podanie, ludzie. Trudne podanie. Możecie wesoło kłusować razem z drogimi imprezami urodzinowymi, wakacjami w miejscu docelowym i wszystkimi rzeczami organicznymi. Zrobimy swoje, dzięki.

Odejdź. Ale oto kilka rzeczy, na które bierzemy HARD PASS:

1. Wszystko organiczne

Słuchaj, moje dzieci mogą przetrwać spożycie niektórych nowoczesnych chemikaliów. Tak, powiedziałem to. Czy to jest dla nich świetne? Nie. Ale nie poświęcam czasu, energii i zimnej, twardej gotówki na przesiewanie każde jedzenie i każdy składnik aby upewnić się, że moje drogie kochanki jedzą wyłącznie materię roślinną uprawianą w optymalnych warunkach nawożenia krowim nawozem. To nie znaczy, że nie kupuję ekologicznych, kiedy mogę, ani że będę szydzić z twoich „całkowicie naturalnych” owocowych przekąsek. Ale nie będę miał obsesji. Podaj złotą rybkę.

2. Twoja gra MLM podczas naszej zabawy

Spójrz, moje dziecko do mnie dzwoni. Myślę, że się przewrócił. Nie, potrzebuje gdzieś mojej pomocy. A może ten maluch bije innego dzieciaka po głowie kijem. Wow, te małe dranie. Cholera, nie chcę słyszeć o soku, olejkach eterycznych, hipisowskim makijażu, organicznych żelkach, legginsach czy czymkolwiek, co sprzedajesz. Nawet nie próbuj. Znajdę sposób, by odejść.

3. Elf na półce

To przerażająca giętkość lalka (przyznajmy wszyscy, że lalki są przerażające, kthanx) ty przemieszczać się z miejsca na miejsce i udawać, że jest prawdziwy. To ustawienie na pieprzoną fobię. To punkt pierwszy. Punkt drugi? Nie mam czasu, kreatywności ani chęci, aby przenosić tę głupią rzecz po domu i sprawiać, by co wieczór budziło się do psot. Nie chcę, żeby moje dzieci galumowały każdego ranka, próbując go znaleźć. Zresztą pies by to przeżuł, ponieważ pies zawsze żuje to, co jest dla niego najbardziej niewygodne.

4. Drogie przyjęcie urodzinowe

Tak, pozbawiam moje dzieci. Ale tak naprawdę: nie mam pięćset dolców do wrzucenia do dmuchanych domów, przejażdżek na kucykach, magików, parków trampolin itp. Moje dzieci mogą organizować przyjęcia urodzinowe w cholernym parku z cholernymi babeczkami kupionymi w sklepie, a wy wszyscy mogą przyjść i zaśpiewać z okazji urodzin, potem rodzice mogą stać i plotkować, podczas gdy dzieciaki biegają, a my do cholery ignorujemy je przez dwie godziny. To moje przyjęcie urodzinowe. Talerze mogą nawet nie mieć ujednoliconego motywu kreskówkowego. Ssij to.

5. Twoje stereotypy dotyczące płci

Zgadnij co? Moi chłopcy czasami noszą koszulki z działu dziewczęcego, ponieważ lubią jednorożce iz jakiegoś pomieszanego powodu jednorożce nie przekraczają bariery płci. Lubią koty. Lubią różowy. Więc przechodzę przez dział dziewcząt i zbieramy koszule. To nic wielkiego. Kolory są dla każdego, a zwierzęta są dla każdego, a jeśli nauczysz swoje dzieci inaczej, to wszyscy będą mogli powrócić do lat pięćdziesiątych, senatorze McCarthy.

6. Twój dramat o mamie

Nie obchodzi mnie, kto co robił, kiedy z kim. Nie obchodzi mnie, czyje dziecko co zrobiło, a czyje zawiodło i czyje dziecko pobiło jakie dziecko i czyje dziecko jest złe, a którego dziecko ma „problem z zachowaniem” czy cokolwiek. Ja robię. Nie. Opieka. Nie chcę o tym słyszeć. To jest toksyczne. Jest brzydki. I jak tylko się odwracam, plotkarko, mówisz o mnie i moich dzieciach. Więc STFU, ponieważ jak tylko otworzysz usta o kimś innym, te usta są zamknięte. Nie mówię brzydko o swoim mężu, nie mówię brzydko o moich dzieciach i nie mówię brzydko o moich przyjaciołach. A ludzie, którzy to robią? Przede wszystkim nie są moimi przyjaciółmi.

7. Fancy Vacay

Kiedy chcemy uciec, ładujemy dzieci do samochodu i wozimy je do parku stanowego. Mamy lepsze rzeczy do spędzenia ciężko zarobionych pieniędzy niż pięć dni, plus przelot w luksusowym hotelu wypoczynkowym z posiłkami i napojami w cenie, w parku rozrywki z szalonymi kolejkami lub w ograniczonej przestrzeni na oceanie, gdzie dosłownie nie możesz uciec, ponieważ jest otoczony przez pieprzone rekiny. Nie. Nie, dziękuję. Nie dla nas. Ty tak, ale my wydamy pieniądze na dłuższe, spokojniejsze wakacje z mniejszą presją, aby w każdej chwili dobrze się bawić.

8. Nadmuchane kostiumy na Halloween

Te rzeczy były w tym roku wściekłe i wyglądają świetnie. Ale kosztują bardzo dużo gotówki, a moje dzieci szybko je zaatakują. Tak, jestem pewien, że przychodzą z podobnymi zestawami łatek i gównem. Jestem też pewien, że w ogóle by mi to nie pomogło w trakcie psikusów z płaczącym siedmiolatkiem, którego kostium z Parku Jurajskiego spływa do kałuży bez kości dinozaura wokół kostek. Nie, kurwa. Sposób. Poza tym wyglądają jak totalna suka do zakładania i zdejmowania. Jakbym potrzebował tego rodzaju kłopotów.

9. Brokat

Kiedyś nie przeszkadzało mi brokat. To było pięć lat temu i to błyszczące gówno pozostaje w pęknięciach mojego wiejskiego stołu kuchennego. Jeśli raz pozwolisz swoim dzieciom użyć brokatu, a będziesz zamiatać go spod łóżek, kiedy wyjeżdżają na studia. Nie ma mowy. Projekt artystyczny dotyczy brokatu? Uch, uh.

10. Broń plastikowa

Dajesz dziecku broń, a oni wycelują w swojego rodzeństwa i powiedzą „Bang”. Dasz dziecku miecz, a oni uderzą nim swojego rodzeństwa. Mąż dał moim dzieciom plastikowe miecze. Zablokowałem ich w domu. Potem wyszli na podwórko, krzyczeli i walili się nawzajem, a potem weszli do domu, płakali i powiedzieli: „Uderzył mnie!” Cóż, nie ma sprawy, walczyliście ze sobą na miecze. Jak myślisz, co się wydarzy ?!