contador gratis Skip to content

10 rzeczy, które chcę powiedzieć mojemu ginekologowi

stół ginekologiczny
Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

1. Czy możemy pominąć ważenie? Jestem nadęty przez dwadzieścia dni każdego miesiąca. Nie potrzebuję trzech rażących liczb, które przypominają mi o opuszczeniu Burger Kinga w drodze do domu. Czy możemy dokonać wizualnej oceny i nazwać ją dobrą? Wygląda na większą niż ostatnio, ale nie jest jeszcze gotowa na interwencję Richarda Simmonsa, która mi się przyda.

2. Gdzie jest wieszak na majtki? Tylko raz chciałbym wejść do gabinetu lekarskiego i zobaczyć miejsce do przechowywania / wieszania płaszcza (i innych ubrań) podczas badania. Mam dość chowania majtek pod dżinsami, które są zwinięte w zwitek i utknęły na krześle, na którym tego dnia siedziało już trzydzieści innych nagich kobiet.

3. Ostatni dzień mojej ostatniej miesiączki? Jesteś taki zabawny! Nie pamiętam, co zjadłem na śniadanie. Data mojej ostatniej miesiączki? Około miesiąca, więc lepiej się pospiesz i zrób to badanie kilka dni temu.

4. Czy możemy zabić świetlówki? Wiesz, co niszczy poczucie własnej wartości dziewczyny szybciej niż JLo wchodzący do pokoju? Fluorescencyjne mętne oświetlenie. Na twoim czole znajduje się reflektor górnika. Czy jest bardziej potrzebne?

5. Czy masz coś większego niż serwetka z bibuły, którą mogę przykryć? Nie mam dwóch. Ważę ponad 50 funtów. I zdecydowanie jestem wyższy niż metr sześćdziesiąt. Potrzebuję prawdziwego pełnowymiarowego koca lub narzuty i najlepiej takiego, który nie jest wypełniony torebką na prezent. Czy mogę pożyczyć ten parawan do pokoju z tkaniny?

6. Gdybym mógł ZOBACZYĆ paski, na pewno włożyłbym tam kostki. Leżysz na plecach (bez poduszek), próbując skupić się na czymkolwiek poza tym, co dzieje się na południu, kiedy drogi stary doktor mówi: „Czy mógłbyś wsadzić kostki w strzemiona?” Poważnie koleś? Właśnie się uspokoiłem, znalazłem interesujący kawałek podartego tynku sufitowego, na którym mogę się skupić (ma kształt Florydy), a ty prosisz mnie o znalezienie pasków? Rozpieszczaj dziewczynę. Połóż jej kostki tam dla niej. Poczujesz się jak w spa.

7. Tak, mogę zjeżdżać bardziej, ale szczerze, nie chcę, żeby mój tyłek wylądował na twoich stopach. Ułożenie się na stole do badań ginekologicznych jest jak lądowanie Boeinga 747 na małym lotnisku odrzutowym. Odprawa jest ograniczona i musisz zbliżyć się do niemal katastrofy. Jest też moment poczucia się jak totalny idiota, kiedy pytasz „Czy to wystarczająco daleko?” (Cholera. Za daleko.)

8. D’FUQ ?! To jest zimne! Od jego (lub jej) dłoni po rozciągliwe, a-hoo-ha, orzechowe urządzenie wyglądające na krakersa, każda cholerna rzecz tam używana wydaje się, jakby właśnie wyszła z zamrażarki. Może możemy dostać tacę do podgrzewania? A kieliszek wina?

9. Przedostałeś się do Chin przez moją pochwę! Tak, to trochę boli. Rozumiem, że lekarze mają obowiązek zadawać tego typu pytania. Całkowicie rozumiem, że empatia jest częścią mojej pracy. Ale wszyscy jesteśmy dorośli. Załóżmy, że to boli i zapytajmy w skali od jednego do dziesięciu, ile – jeden to ból głowy, którego doznaje moje dziecko po dwudziestu minutach krzyczenia, a dziesięć, gdy mój mąż uderzy go w palec u nogi.

10. Przepraszam. Gdzie są moje prezenty na pożegnanie? Halo, torba SWAG? Czy dostanę BYLE CO po przetrwaniu tego typu szturchańców? Wizyta u dentysty daje nam nową szczoteczkę do zębów. Okulista przesyła nam opakowanie z darmowymi soczewkami kontaktowymi. Co otrzymujemy po wizycie u ginekologa? Wielkie, tłuste nic. Nawet naklejka George’a Clooneya byłaby miła. Lub kupon rabatowy na depilację laserową.