10 rzeczy, które zdziwiły mnie w cesarskim cięciu

10 rzeczy, które zdziwiły mnie w cesarskim cięciu
Steve Debenport / iStock

Po raz pierwszy zacząłem rodzić w wieku 35 tygodni i zasłużyłem na nocleg w szpitalu, w którym to czasie moje skurcze ustąpiły i pozostawałem rozwarty na 4 centymetry. Dwa tygodnie później bez postępu (chociaż wydawało mi się, że bliźniaki wypadną ze mnie na podłogę Babies „R” Us), wytrzymałem jeszcze 12 godzin okropnych skurczów. I chociaż w pełni rozszerzony, nie mogłem wypchnąć dzieci, więc znalazłem się na lądzie po cesarskim cięciu. I chociaż czytałem o procedurze i jej następstwach, niektóre aspekty i tak mnie zaskoczyły.

1. Zapomniałem jak się sikać.

Kiedy wyjęliśmy cewnik po cesarskim cięciu, pielęgniarki i ja myśleliśmy, że po prostu… sikam, kiedy będę musiał siusiać jak każdy w pełni sprawny dorosły. Przewiń do przodu sześć godzin, a mój pęcherz – wypełniony solą fizjologiczną, która wciąż była wpompowywana do mojego ciała – był niebezpiecznie pełny, a ja nadal nie miałam potrzeby wizyty w łazience. Musiałem ponownie wprowadzić cewnik (ouch).

Przez następne 24 godziny obserwowano siusiu, a pielęgniarki budziły mnie w regularnych odstępach czasu, abym mógł spróbować iść. Przeważnie wymagało to odkręcenia kranu w nadziei, że zainspiruje mnie dźwięk płynącej wody i zawisania za drzwiami o 4 nad ranem, podczas gdy ja próbowałam odwrócić uwagę od Facebooka. Wciąż jest część mnie, która chce komuś powiedzieć, kiedy sikam i sprawić, by byli pod wrażeniem moich wysiłków.

2. Absolutnie nie mogłem łatwo wstać z łóżka.

Próba wstawania była bardziej intensywna, niż się spodziewałem. Musiałem opanować ten ruch, w którym przetoczyłem się w prawo, przesunąłem tyłek nieco do przodu, uniosłem ramiona w górę, a potem trochę przewróciłem się do przodu. Jeśli ktoś mi pomagał, ważne było, żeby mnie nie podnosił. Ledwo mogłem chodzić i okazuje się, że mięśnie brzucha robią o wiele więcej, niż mi się zdawało.

3. Nigdy nie byłam tak spragniona…

… I nie pozwolili mi napić się wody po operacji. Myśleliśmy, że gdybym zachorował lub nawet zakaszlał, zrobiłbym sobie poważną krzywdę. Ale byłem zdesperowany. W końcu namówiłam pielęgniarkę, żeby pozwoliła mi zjeść chipsy z lodu, i kiedy mój mąż upadł, wyczerpany, obok mnie, leżałam w ciemności, ssąc jeden chip za drugim – godzinami. Kiedy mi się skończyło, prosiłbym o więcej. Pamiętam moment, kiedy w końcu pozwolono mi mieć wodę jako jedną z najszczęśliwszych w moim życiu.

4. Wstrząsy były złe.

Wiedziałem, że mogę spodziewać się drżenia po usunięciu dzieci, ale nie miałem pojęcia, że ​​będzie to tak intensywne. Moje drżenie zaczęło się w połowie sekcji C i nie ustąpiło przez wiele godzin. To był skurcz całego ciała. Byłem tylko ja, moje chipsy lodu i moje energiczne potrząsanie w ciemności po zabiegu.

5. Dali mi tyle różnych leków, że straciłem orientację.

Trochę mi to wyszło, ale pamiętam, że powiedziano mi to tuż przed wstrzyknięciem każdej tajemniczej substancji. Jeden po lewej, jeden po prawej, jeden pod językiem. Powtarzać. Wątpiłbym w moje wspomnienie, gdyby nie było mojego męża, trzeźwego, świadka szaleństwa. To dobrze, że kilka godzin wcześniej porzuciłem swoje nadzieje na poród wolny od narkotyków. Byłem już częścią badań nad bliźniakami; być może byłem też częścią jednego zatytułowanego „Zobaczmy, co robi te rzeczy”.

6. Miałem / mam niezły brzuch!

Częściowo wynika to z noszenia dużych bliźniaków na czas, ale powiedziano mi, że rozmiar mojego brzucha po porodzie był również spowodowany uwięzieniem gazu w moim torsie podczas wykonywania cesarskiego cięcia. Wydaje się, że jest to tak powszechne, jak nawis skóry po przekroju C, który pochodzi z ciasnego zszywania części brzucha, tworząc nad nim niewielkie wybrzuszenie. Jakoś nie zdawałem sobie sprawy, że przecięcie mięśni brzucha w celu uzyskania cesarskiego cięcia doprowadzi do takich trudności z zaciskaniem rzeczy tam na dole. Nadal wyglądam na trzeci miesiąc ciąży (z bliźniakami) i nie widzę, żeby to się zmieniło w najbliższym czasie. Na szczęście do tej pory muszę zabić tylko trzy osoby, aby zapytać, czy mam „więcej dzieci” i znalazłem słodkie tankini z mamą.

7. Prawie przez to przespałem.

Mam lekki sen, wszyscy. Trudno mi zasnąć przez delikatne chrapanie, nie mówiąc już o tym, że ktoś rozbiera moje ciało i wyciąga z niego ludzi. Ale byłem taki senny, kiedy weszliśmy na salę operacyjną. To był prawdopodobnie najjaśniejszy pokój, w jakim kiedykolwiek byłem i po prostu starałem się mieć otwarte oczy. To prawda, nie spałem już 48 godzin i byłem leczony wspomnianym wyżej „nie-pamiętam-czym”, ale byłem zaskoczony, że podczas tak intensywnych chwil po prostu chciałem się zdrzemnąć. Chęć była przytłaczająca.

8. Cały obszar pozostaje zdrętwiały.

Powiedziano mi, że to może trwać rok lub dłużej. W międzyczasie, kiedy muskam dłonią obszar miednicy, dziwne jest, że nie czuję tych samych wrażeń, co reszta ciała. Z jakiegoś powodu spędzam dużo czasu przed lustrem, szturchając obszar nad nacięciem. Robię to, ponieważ jest opadający jak topniejący lukier (tyle luźnej skóry), ale także dlatego, że fascynuje mnie jego odrętwienie.

9. To spowodowało traumę mojego męża.

Niestety, gdy wstał, aby zobaczyć dzieci, zajrzał za zasłonę. Tam zobaczył rzeczy, których nigdy nie mógł nie zauważyć. Krwawiłam (co jest częste), a moja macica była dość ogromna z powodu noszenia dwóch dużych bliźniaków. Właściwie wyjęli go z mojego ciała, aby zatrzymać krwawienie. Przynajmniej mój mąż nie zemdlał; doktorzy powiedzieli, że zignorują go, jeśli to zrobi.

10. Mój mąż nie mógł tam być na początku.

Musieli załatwić mnie na sali operacyjnej, zanim go wpuścili. W tym czasie, bo prawie było 11 po południu w noc poprzedzającą Walentynki leżałem pół odrętwiały, słuchając, jak lekarze, pielęgniarki i technicy rozmawiają o planowanych randkach. Ciągle wyciągałam szyję, żeby dostrzec wchodzącego męża, ale tymczasowo zesłali go do czyśćca męża, pobliskiej poczekalni wielkości szafy.

Jeśli prawdopodobnie dostaniesz cesarskie cięcie (tj. Jesteś Amerykaninem) lub planujesz takie – nie przejmuj się zbytnio. To naprawdę złe tylko przez mniej niż tydzień. Ponownie nauczysz się chodzić. Zaczniesz kaszleć i śmiać się bez trzymania poduszki na brzuchu (a ten fałszywy, mniej bolesny śmiech, który rozwiniesz, będzie tylko czymś w rodzaju kija). Dostaniesz z tego paskudną bliznę, romans z Vicodinem i brzuszek o konsystencji Cool Whip. Och, i dziecko. Dostaniesz co najmniej jedno dziecko.

PS Otrzymanie cesarskiego cięcia nie uchroni cię przed nieszczelnym pęcherzem, ludzie. Gdyby 11 nie była niezręczną liczbą, byłaby to nr 11.