contador gratis Skip to content

10 rzeczy, o których powiedziałem, że moje dzieci nigdy nie zrobią

10 rzeczy, o których powiedziałem, że moje dzieci nigdy nie zrobią
killerb10 / iStock

Osoby, które mogą wychować doskonale wychowane dziecko, to osoby, które nie mają dzieci. Wiesz, kim są ci ludzie, ponieważ nie mają na dżinsach suszonego budyniu. Niemowlę nie było na tyle blisko, by po cichu wsadzić sobie we włosy boogera, gdy walczyli o regulację paska fotela wózka.

Zanim urodziłam dzieci, byłam też ekspertem w ich wychowywaniu. Oto niektóre z moich „oświadczeń ekspertów” i krótkie podsumowanie moich „faktycznych” ustaleń:

1. Moje dzieci nigdy nie będą się tak zachowywać publicznie.

Mówiąc „zachowuj się”, miałem na myśli, że nigdy nie wpadną do sklepu w napadzie złości. Te histeryczne ataki, które brzmią, jakby były ścigane między zbożami przez prawdziwego rekina. Kiedy napady złości faktycznie zdarzają się publicznie, reaguję tak, jak każdy w mojej sytuacji. Pytam przypadkowych ludzi, czy to są ich dzieci. Albo szepnę do osób obok mnie: „Jestem nianią”. Od czasu do czasu chwalę moje dzieci za ich formę, gdy miotają się i wykrzywiają swoje ciało w sposób sprzeczny zarówno z ludzką biologią, jak i fizyką.

2. Nigdy nie wyjdę z domu tak wyglądającego.

Och, ale ja tak. Nie chodzi o to, że nie obchodzi mnie, jak wyglądam. To znaczy, przeważnie nie obchodzi mnie, jak wyglądam, ale często zapominam o zrobieniu takich rzeczy, jak czesanie włosów, nakładanie makijażu lub mycie zębów. Ja jednak nigdy nie zapomniałem spodni. Nie ma za co.

3. Moje dzieci nie będą jadły gównianego jedzenia.

Moje małe dzieci są wybredne. Tak więc nakłonienie ich do zjedzenia czegokolwiek, co nie jest naklejką ani kredką, jest małym zwycięstwem. Jeśli przekażą fasolkę szparagową i marchewkę i zdecydują się wdychać bryłki kurczaka lub pepperoni, jest to chwila w rodzaju alleluja, podnosząca na duchu. Zawsze dwa razy dziennie wrzucam gumowatą witaminę, tak żyję bez poczucia winy.

4. Mój dom nigdy tak nie będzie wyglądał.

Mój dom wygląda, jakby eksplodował w nim warsztat Build-A-Bear. Wszędzie porozrzucane są pluszowe zwierzęta, ubrania i części zabawek. Nauczyłem się, że sprzątanie po dzieciach, gdy nie śpią, jest jak próba wyczyszczenia poplamionego jedzenia z otwartego blendera, który wciąż działa. To jest wyczerpujące. Jedynym sposobem, w jaki mój dom kiedykolwiek będzie czysty, jest samozapłon.

5. Nigdzie się nie spóźnię.

Moje dzieci poruszają się najwolniej, kiedy musimy udać się w dowolne miejsce, w którym zaczyna się czas. Każdego dnia moje dzieci płoną w domu, jakby płonęły ich spodnie. Poruszają się z energią 80 małych dzieci, przełamując barierę dźwięku, gdy okrążają stół w jadalni po raz miliardowy. Po drugie, kiedy muszę być gdziekolwiek, czas cofa się. Zmienia się w czas ujemny. Tyle czasu zajmuje im dotarcie do mnie, -15 minut. Nie zaczynaj od zakładania płaszczy i butów. Powiedzmy tylko, że nikt nie może włożyć ręki przez dziury w płaszczu, kiedy jest zbyt zajęty próbami zakładania butów na uszy.

6. Nigdy nie będę negocjować z moimi dziećmi.

Negocjacje to potężne narzędzie. Daje to moim dzieciom szansę podejmowania decyzji. W ten sposób popycha ich do pomyślnej niepodległości. Żartuję. To daje mi drogę. Na przykład, jeśli mała Susie chce lody, musi zjeść jeszcze trzy bryłki kurczaka. Jeśli ich nie zje, wszyscy przy stole dostają lody. Wychowywanie dziecka jest jak biznes. Chodzi o zachęty. Okej, może to bardziej przypomina przekupienie. To-may-toe. To-mah-toe.

7. Nie pozwolę moim dzieciom oglądać telewizji.

Podczas takiej zimy, jak ta, kiedy twoja rodzina jest o jeden płatek śniegu od wymamrotania siebie w pełnoprawnej gorączce w kabinie, telewizor jest azylem. Magiczne pudełko, które emituje nieodparte dźwięki i kolory, które dają mi przynajmniej 15 minut bez ruchu. Gdzie mogę wznowić uderzanie głową o ścianę bez przerwy.

8. Nigdy nie będą mnie irytować moje dzieci.

Czasami inicjuję grę w chowanego, o której nikomu nie mówię. Następnie schowam się w miejscach, w których 3-latek nigdy nie pomyślałby o tym, żeby zajrzeć, np. Do suszarki. I jem cukierki.

9. Nie pozwolę moim dzieciom powstrzymać mnie przed podróżowaniem.

Podróż do celu wymaga więcej przedmiotów niż osadnicy potrzebni do ekspansji na zachód. Gdyby nasi przodkowie prowadzili głównie małe dzieci, dotarliby aż do Ohio, zanim któryś z nich zdał sobie sprawę, że zostawili zabawkę. Po zakończeniu krachu wszyscy zgodnie stwierdzili, że Ohio jest wystarczająco „zachodnie”. Podróżujemy teraz, gdy mamy dzieci, ale nie mam ochoty rozmawiać o naszych doświadczeniach. Nadal staram się to wszystko uporządkować podczas terapii.

10. Moje dzieci będą mnie słuchać.

Szczerze wierzę, że wczesny rozwój dzieciństwa nie obejmuje umiejętności słuchania. Słuchaj, tak. Posłuchaj, nie. Z jakiegoś powodu nikt mnie nie słyszy, dopóki nie jestem w pełnym trybie licytatora, grzechotając słowa przy 115 decybelach. Zanim ktoś w moim domu zareagował, sprzedałem owcę i cztery traktory na aukcji rolnej sześć hrabstw dalej.

Nie ma nic bardziej upokarzającego niż zostanie rodzicem. Nie ma takiego doświadczenia życiowego, które rzucałoby wyzwanie twojej postaci, cierpliwości i wytrwałości, tak jak wychowywanie dzieci. Cóż, może przetrwanie w dziczy Alaski zimą po ściganiu przez stado wygłodniałych wilków jest trudniejsze. Miejmy nadzieję, że te wilki ścigały cię z prędkością -40 mil na godzinę i przeważnie trzymały swoje boogery dla siebie.