contador gratis Skip to content

10 ważnych lekcji, których nauczyłem się, gdy dorastałem jako biedny

10 ważnych lekcji, których nauczyłem się będąc biednym
Pikul Noorod / Shutterstock

„Zły” to taki subiektywny termin. Osobom bezdomnym lub głodującym osoba mieszkająca w mieszkaniu z Sekcji 8 i otrzymująca miesięczny dodatek na kupony na żywność prawdopodobnie wydaje się po prostu zamożna. Ale według typowych, wygodnych amerykańskich standardów, moje dzieciństwo po rozwodzie rodziców było – co najmniej – w niekorzystnej sytuacji finansowej. Przeprowadziliśmy się z matką do ciasnego, zrujnowanego mieszkania z małym aneksem kuchennym, łazienką i wystarczającą ilością miejsca na rozkładaną sofę, która kiedyś była lepsza. Otrzymaliśmy pomoc rządową, miałem na sobie ubrania z drugiej ręki i do dziś potrafię zrobić paczkę makaronu ramen.

Ale pomimo tego, że jako dziecko wiele razy byłem tak zawstydzony naszym statusem ekonomicznym (jak płacenie w sklepie spożywczym bonów żywnościowych, które wtedy były rzeczywistymi papierowymi „rachunkami”), to oczywiście obrałeś z książka), muszę przyznać, że nauczyło mnie to kilku naprawdę wartościowych lekcji, które niosę ze sobą do dziś – i mam nadzieję, że część z nich przekażę własnym dzieciom.

1. Nie wszyscy korzystający z opieki społecznej „pracują nad systemem”.

Chcę to teraz wyjaśnić, ponieważ jest to duże. Jasne, wszyscy słyszeliśmy historie ludzi, którzy korzystają z pomocy rządu, ponieważ są leniwi lub udają niepełnosprawność. Ale są też ludzie, jak moja mama i niezliczone rzesze innych, którzy używają tego rodzaju pomocy jako wyciągniętej ręki, a nie jałmużny. Kiedy narzekałem na to, że muszę używać bonów żywnościowych, mama ściskała mi rękę i zapewniała, że ​​ona też tego nienawidzi, że to tylko chwilowe, że będziemy ich używać tylko do czasu, gdy będziemy mogli się utrzymać – nawet jeśli oznaczało to tylko mając absolutne minimum. I dotrzymała słowa, pracując na dwóch etatach i uczęszczając do szkoły wieczorowej, podciągając się przysłowiowymi butami aż do dnia, w którym nie musieliśmy liczyć na nikogo innego o pomoc.

2. Za niewiele możesz zrobić dużo.

Oszczędzanie pieniędzy na codziennych potrzebach jest praktycznie formą sztuki, gdy twoje pieniądze są ograniczone. Wyprzedaże na podwórku i sklepy z używanymi rzeczami mogą przynieść całkiem niezłą jakość, jeśli będziesz sprawdzać wystarczająco często. Niektóre rzeczy możesz zrobić taniej w domu – na przykład mydło do prania i płyn do zmiękczania tkanin – za mniej niż zapłaciłbyś w sklepie (jeśli nie płacisz za wygodę, łatwiej o portfel). Dowiesz się, które sklepy oferują dni z podwójnymi kuponami, a każda sprzedaż BOGO na chleb, jajka lub mleko jest na twoim radarze.

3. Konserwacja jest koniecznością.

Kiedy ilość użytkowania oznacza różnicę między możliwością zapłacenia rachunku a odłączeniem usług, nauczysz się oszczędzać to gówno. Napełniłem wannę w oczekiwaniu na odcięcie dopływu wody i musiałem wytrzymać kilka dni, zanim było nas stać na zapłacenie. Wciąż nalewam ledwo wystarczającą ilość mleka na płatki, żeby je zwilżyć. A świece są świetne, jeśli myślisz o nich z „przytulnego” punktu widzenia, a nie z punktu widzenia „minimalizacji rachunku za prąd”. „Zupełnie jak luksusowe spa”, mawiała mama wesoło, kąpiąc się przy świecach.

4. Perspektywa jest wszystkim.

Rządowy ser może być zarówno gumowaty, jak i ciastowaty, ale smakuje jak wykwintny posiłek, gdy twoje szafki są wystarczająco puste, by odbijać się echem i w końcu dostajesz to pudełko ze spiżarni. Prowadzenie brzęczącego, zardzewiałego samochodu bez klimatyzacji w środku lata wydaje się być do dupy, ale kiedy wszędzie spacerujesz lub korzystasz z transportu publicznego, wspaniale jest mieć własne koła.

5. Bycie biednym kosztuje.

Wprawdzie nie jestem ekonomistą, ale to jest coś, co mnie zaskakuje od dzieciństwa. Załóżmy, że debet na koncie bankowym wynosi 20 USD. Następnie bank pobiera opłatę w rachunku bieżącym w wysokości 35 USD, oprócz ujemnego salda – więc gdy uda Ci się zgarnąć 50 USD na wpłatę, nadal brakuje Ci 5 USD. To samo dotyczy odłączania mediów: chociaż większość z nich nie wymaga niczego więcej niż naciśnięcia przełącznika, aby ponownie połączyć krytyczne usługi, nadal pobierają wysoką opłatę, jeśli, powiedzmy, wyłączysz prąd. I zapomnij o kupowaniu wszystkiego luzem, co na dłuższą metę jest zazwyczaj tańsze. Kiedy pojedynczy przedmiot kosztuje 3 USD, a pakiet zbiorczy kosztuje 10 USD, a masz tylko 5 USD, aby przejść przez następny i pół tygodnia, nie masz wyboru – nawet jeśli kupowanie go pojedynczo kosztuje dwa razy więcej za uncja. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie próbują zdobyć dodatkowe pieniądze od ludzi, którzy ich nie mają.

6. Porównywanie tylko uczyni cię nieszczęśliwym.

To lekcja, która dotyczy każdej dziedziny życia – od domu, przez małżeństwo, po tempo rozwoju dziecka. Trawa jest zawsze gdzieś bardziej zielona i bez względu na to, jak dobrze ją masz, zawsze jest ktoś, kto ma ją lepiej. Kiedy ciągle porównujesz swój status z statusem innych, skazujesz siebie na wieczne poczucie niezadowolenia i bzdury.

7. Ludzie są tacy hojni.

Nigdy nie zapomnę, jak jedna z moich najlepszych przyjaciółek powiedziała mi, że jej mama powiedziała, że ​​nie może już spędzić nocy, ponieważ w naszym domu nigdy nie było dość jedzenia. To było jak uderzenie w twarz, ale to była prawda. Niedługo potem zaczęliśmy dostawać losowe dostawy na wyciągnięcie ręki – czasem artykuły spożywcze, czasem posiłki, zawsze anonimowe. Moja mama była trochę zawstydzona, że ​​otrzymała taką miłość, ale zawsze byliśmy bardzo wdzięczni za pomoc.

8. Proste rzeczy mogą wiele znaczyć.

Na moje siódme urodziny, lata przed rozwodem, zanim byliśmy biedni, wydałem przyjęcie w McDonald’s i zastałem stół z prezentami oraz wycieczkę do parku z garstką przyjaciół. Ale wiesz, która uroczystość zawsze będzie się wyróżniać? Kilka lat później, kiedy moja mama – zwykle kupująca tylko zdrowe produkty za nasze kartki żywnościowe – pozwoliła mi kupić dwa Lunchables: jeden dla mnie, drugi dla kuzyna. Jedliśmy je przed naszym mieszkaniem w stylu piknikowym. Byłem na szczycie świata i doceniałem to bardziej niż każdą drogie przyjęcie lub drogie zabawki, jakie kiedykolwiek otrzymałem.

9. Istnieje wiele sposobów zarabiania pieniędzy.

Darowizna plazmy, trasy papierowe, opieka nad dziećmi, zbieranie kupek, sprzedaż upcyklingowych znalezisk z garażu – czasami uzyskanie większego przepływu gotówki oznacza myślenie po wyjęciu z pudełka i nie zawsze jest to najbardziej idealna praca, ale bierzesz to, co możesz dostać. Istnieje wiele możliwości, jeśli chcesz brudzić sobie ręce (lub wiesz, sprzedawać płyny ustrojowe).

10. „Luksus” jest ważną częścią życia.

Tak często słyszę ludzi, którzy nigdy nie doświadczyli cietrzewia, o takich rzeczach jak: „Jeśli są tak biedni, to dlaczego stać ich na papierosy / telefony / kawę / fast foody?” Najlepszym sposobem, w jaki mogę to wyjaśnić, jest to, że: istnieje powód, dla którego zakupy nazywane są „terapią detaliczną” – czasami poprawia to samopoczucie. Kiedy jesteś biedny, całe twoje życie toczy się pod obciążeniem stresu, osądu, tego, że nigdy nie masz dość lub jesteś wystarczająco dobry. Naturą ludzką jest chcieć – nie, potrzeba – okazjonalne szaleństwo, bez względu na to, jak bardzo jesteś ubogi. Pomyśl o wszystkich małych luksusach w swoim życiu i o tym, jak bardzo czułbyś się pozbawiony, gdybyś musiał je wszystkie cały czas pozbywać.

Gdybym miał wybór, oczywiście nie wybrałbym nawet dnia ubóstwa i nikomu nie życzyłbym tego. Ale spędzenie części mojego życia w trudnej sytuacji finansowej dało mi poczucie empatii i perspektywy. Nauczyło mnie, jak najlepiej wykorzystać wszelkie okoliczności, jak zadbać o to, co mam, jak brutalnie kontrolować budżet. I nauczyło mnie szukać srebrnych warstw nawet w najbardziej złowieszczych chmurach.

To trochę ironiczne, że rzeczy, których uczysz się będąc biednymi, są w rzeczywistości bezcenne.

[free_ebook]