10 ważnych lekcji życia, których nauczył mnie mój maluch

10 ważnych lekcji życia, których nauczył mnie mój maluch

Jako rodzice czujemy, że naszym zadaniem jest uczyć dzieci o świecie.

Staramy się spędzać każdy dzień na przekazywaniu części mądrości, którą zgromadziliśmy w naszych mądrych, starych latach.

Wyjaśniamy, pielęgnujemy i edukujemy.

I – jeśli wykonujemy dobrą robotę – sami możemy się czegoś nauczyć.

Lekcja życia od mojego malucha nr 1: zabawa jest w oku obserwatora

Jako dorośli, patrzymy przez okno i krzykujemy się, gdy widzimy szare chmury lub co gorsza deszcz. Dla malucha deszcz to kalosze, kałuże, pluskanie i skakanie.

Maluchy mogą znaleźć ciekawe rzeczy do odkrycia praktycznie wszędzie i chociaż spacer do domu z miasta może być nieco frustrujący, jest to świetne przypomnienie, że robimy własną radość.

Życie jest dla żywych, w końcu nie spędzajmy go w domu narzekając na pogodę.

Lekcja życia od mojego malucha nr 2: nigdy się nie poddawaj

Kiedyś moja maluszka nie mogła chodzić, ale po miesiącach treningu w postaci pływania i stania przeszła do niemowlęcia.

Był czas, kiedy nie mogła dostać się na szczyt drabinki w naszym lokalnym parku, ale po tygodniach wytrwałości dotarła na sam szczyt (i nigdy nie wyglądała na dumną).

Mój maluch nauczył mnie, że nie ma wymówki, żeby się poddawać – wystarczy spróbować trochę mocniej.

Lekcja życia od mojego malucha nr 3: Łatwo jest wybaczyć

Trzymanie urazy do kogoś może być naprawdę wyczerpujące. Musisz pamiętać, że jesteś na nich zirytowany i dlaczego, i nosić ten gniew przy sobie przez cały czas, gdy chowasz urazę.

Widziałem, jak moje dziecko było bite, kopane, popychane i policzkowane (nie wszystkie w tym samym incydencie!) I wybuchało płaczem tylko po to, by chwilę później łaskawie przyjąć przeprosiny i zapomnieć o wszystkim.

Jeśli mamy twierdzić, że coś wybaczamy, to naprawdę musimy, abyśmy mogli żyć dalej.

Lekcja życia od mojego malucha # 4: Można poprosić o pomoc

Kiedy moje dziecko ma problem z założeniem butów, nie widzi wstydu, prosząc o pomoc. Nawet wtedy zwolni mnie w ostatniej chwili, żeby móc ubiegać się o uznanie za buty.

Posiadanie dziecka pomogło mi uświadomić sobie, że bez względu na to, jak dorośli się czujemy, wszyscy wciąż się uczymy i nie ma wstydu prosząc o pomoc.

Lekcja życia od mojego malucha # 5: Uczciwość to najlepsza polityka

Moja maluch jest zawsze szczera, nie wie nic innego. Powie ludziom, że są grubi, wyjaśni, że obiad, który zrobiłem, jest obrzydliwy, i powie dziadkom, kiedy chce, żeby wyszli.

To są wady (poza tym dziadkami, czasem myślę, że potrafi czytać w moich myślach), ale plusem jest to, że powie mi, jak się czuje i dlaczego.

O wiele łatwiej jest jej teraz pomóc uspokoić, że może mi dokładnie powiedzieć, co jest nie tak, a to uświadomiło mi, że muszę być również otwarty i szczery w kwestii moich uczuć.

Lekcja życia od mojego malucha # 6: Świeże powietrze jest najlepszym lekarstwem

Ilekroć maluch zaczyna być niespokojny w domu lub gdy zbliża się godzina czarownic, wychodzimy z domu na dobrą dawkę zabawy na świeżym powietrzu.

W ciągu dnia możemy spacerować w dół do lasu, spacerować do wiejskiego parku lub znaleźć strumień do wiosłowania. Wieczorem wychodzimy do ogrodu i pobiegamy. To robi różnicę. Nagle moja stłumiona kula złości znów staje się zabawnym, dociekliwym maluchem.

Teraz, gdy czuję się zestresowany, stosuję tę samą zasadę i wyciągam nas wszystkich z domu na chwilę. Zaskakujące jest to, że może to wpłynąć na mój nastrój, nawet gdy pada.

Lekcja życia od mojego malucha # 7: Zwróć uwagę na szczegóły

Gdy idę do przodu, martwiąc się o rozkład jazdy pociągów, godziny spotkań i pogodę, mój maluch kręci się za mną, zauważając całe piękno, którego nie widzę.

Zauważa (i przedstawia się) wszystkie mijane przez nas owady, komentuje kolorystykę samochodów i drzwi wejściowych i zatrzymuje się, by przywitać się z ludźmi.

Podobała jej się podróż tak samo, jak jej cel, i to jest jedna z rzeczy, których mnie nauczyła. Zwolnić, przyjąć to wszystko i cieszyć się tym wszystkim.

Lekcja życia od mojego malucha # 8: Być sobą

Mój maluch czasami wychodzi w piżamie. Do parku nosi korony. Lubi nosić ze sobą fałszywego, plastikowego robaka, kiedy odwiedza przyjaciół, żeby móc się nim z nimi podzielić.

Żadna z tych rzeczy nie jest normalna, ale jej to nie obchodzi. Jest po prostu szczęśliwa będąc sobą. Nauczyłem się mniej martwić o to, co myślą o mnie inni, a bardziej skupiać się na własnym szczęściu.

Lekcja życia od mojego malucha # 9: Kochaj bezwarunkowo

Nie ma nic lepszego w życiu niż maluch owinięty wokół twojej szyi i oznajmiający: „Kocham cię, mamo”.

Posiadanie dziecka pomogło mi uświadomić sobie, jak ważne jest bezwarunkowe kochanie ludzi i dawanie im do zrozumienia, że ​​kochasz ich tak często, jak tylko możesz.

Lekcja życia od mojego malucha # 10: Żyj dziś

Mój maluch nie żałuje, że upadł na grupie maluchów w zeszłą środę, nie bije się z powodu kłótni, którą stoczyła w weekend, iz pewnością nie martwi się, czy w najbliższym czasie będzie w stanie podbić małpie bary.

Żyje chwilą. Cieszy się tą sekundą, cokolwiek by robiła, i wkłada w to teraz cały swój wysiłek.

Nauczyłem się mniej martwić o przeszłość i przyszłość, zamiast tego w pełni zanurzać się w dniu dzisiejszym. Aby odłożyć telefon, przestać narzekać na rzeczy, których nie zrobiłem, a zamiast tego po prostu zanurzyć się w tu i teraz.