contador gratis Skip to content

10 wzlotów i upadków bycia ojczymem

macocha
monkeybusinessimages / Getty

Jako przybrany rodzic jest wiele rzeczy, które napełniają cię radością, frustracją i oszołomieniem (czasami wszystko to w ciągu 10 minut).

Oto 10 rzeczy, których nauczyłem się podczas mojej prawie 5-letniej podróży do macochy:

1. Ten akt małżeństwa nie czyni cię bardziej oficjalnym niż chłopak / dziewczyna biologicznego rodzica.

Tak jak w moim przypadku możesz mieć w tytule słowo „mama”, ale to nic nie znaczy dla szkół, lekarzy itp., Jeśli chodzi o podejmowanie decyzji (a nawet umawianie się na wizytę bez podpisanej zgody biologicznego rodzica). Przypominasz również groupie szukającego koników, gdy próbuje dostać się na pokaz talentów w szkole, w której każdy uczeń ma zagwarantowane tylko 2 bilety.

2. Żyjesz we wspaniałej otchłani rodzica z odrobiną przyjaciela.

Moja pasierbica chętnie otwiera się na mnie bardziej niż na swoich własnych rodziców i szybko staje się trochę bardziej buntownicza w moim towarzystwie. Mimo wszystko jest to miecz obosieczny. Kiedy muszę wyciągnąć kartę „mama” i ją zdyscyplinować, nie wychodzi to zbyt dobrze.

3. Odpowiedzialność bez uprawnień.

Możesz przejąć przejęte obowiązki rodzicielskie związane z ubraniem, karmieniem i opieką nad pasierbem, ale nie masz do nich żadnych praw. Poświęcam tyle czasu, wysiłku i pieniędzy w moją pasierbicę w dni, w których ją mamy (jest to 50/50 aresztowania), co moją córkę biologiczną, ale tylko jedna z tych dziewczyn liczy się jako moja i jest to irytujący AF.

4. Możesz rozwijać się jako osoba.

Tak, to prawda, że ​​kochanie i wychowywanie dziecka, nad którym nie masz prawnej opieki, nie zawsze jest łatwe. Biorąc to pod uwagę, kiedy otwierasz swoje serce na kochanie czyjegoś dziecka jak własnego, jesteś piękniejszym i bogatszym człowiekiem.

5. Musisz znać swoją rolę.

Jest wiele rzeczy, które chciałbym omówić z moją pasierbicą na temat jej rosnącego ciała i zmian, przez które przechodzi, ale czuję, że to depcze jej mamie … narzucając TEGO, czego obawiają się nas rodzice.

6. Możesz popełniać błędy i uczyć się na nich (prawie na próbę).

Rzeczy, które robiłem lub czego nie robiłem z moją pasierbicą przez lata, pokazały mi, jak być lepszym rodzicem.

7. Nie możesz uciec ex.

Mój mąż nigdy nie będzie musiał znać moich byłych (nie mówiąc już o kontakcie). Z dzieckiem na zdjęciu jego była żona staje się dla nas częścią niemal każdego dnia. Nie podoba mi się to (lub nawet to), ale kocham ich (naszą) córkę.

8. Moja pasierbica to dwie połówki jednej całości: jej rodzice.

W tym równaniu nie ma dla mnie miejsca, a kiedy chciałaby, żeby całość znów była jednym, jestem nieuniknionym złym facetem w tej sytuacji.

9. Zazdrość o przyrodnie rodzeństwo jest nieunikniona.

Moja pasierbica, tak dobra jak starsza siostra, otwarcie przyzna się do zazdrości o swoją 3-letnią siostrę, która dostaje ich tata przez cały czas.

10. Jesteśmy szczęśliwi w naszej rodzinie, ale nigdy nie będę jej długo i szczęśliwie.

Jest dzieckiem rozwodu, które od siedmiu lat chodzi między dwoma domami. Pozwoliłem jej wykrzyczeć: „To jest do bani!” na długich spacerach, które odbywamy od czasu do czasu, cały czas mając nadzieję, że rozumie, że ma więcej szczęścia niż większość, a chodzenie między dwoma DOBRYMI domami nie jest takie złe.