contador gratis Skip to content

12 kluczowych rzeczy, których dowiedziałem się o 12-letnich chłopcach

12-kluczowych-rzeczy-, których-nauczyłem się-o-12-letnich-chłopcach

© Veer

Na urodziny pozwoliłem mojemu 12-latkowi spędzić noc sześciu jego przyjaciół. Oto, czego dowiedziałem się podczas imprezy z nocowaniem na temat jego szczególnej grupy demograficznej:

Nigdy nie rozmawiają o dziewczynach.

Albo są bardzo, bardzo, bardzo tajemniczy i używają słów kodowych, więc wygląda na to, że rozmawiają o grach wideo. Jeśli to prawda, to wszystko, co robią, to rozmawiać o dziewczynach.

Będą walczyć przy każdej okazji.

Próbują naśladować ruchy, które widzą w telewizji. Kiedy się ranią, troszczą się o siebie. Krew? Mecz zakończy się na czas nieokreślony. Żadnej krwi i będziesz miał dwie minuty zmartwienia, po czym zostaniesz oskarżony o udawanie. Jako rodzic masz dwie możliwości: zignoruj ​​to lub zerwij. Próbowałem sędziować, aby było bezpieczne i zostałem przypadkowo kopnięty w pachwinę.

Kochają horrory.

Niektórzy po horrorach muszą spać przy włączonym świetle. Wszystkim to odpowiada, co uważam za wzruszające.

Uwielbiają się kłócić.

Koty kontra psy, Call of Duty vs. GTA, spodnie dresowe a dżinsy. Wszystko jest uczciwą grą w debacie. Argumenty często opierają się na dezinformacji. Podsłuchane: „Dżinsy nie pozwalają skórze oddychać”.

Uwielbiają się chwalić rzeczami, które nie są zbyt imponujące.

Albo rzeczy, które są niemożliwe. Jeden chwalił się, że potrafi robić quesadillas. Inny może zgrabić całe podwórko w siedem minut.

Mają wyjątkową lojalność wobec marki.

Nie można by pić 7Up, tylko Sprite. Nie piłoby się niczego poza wodą, gdyby nie Mountain Dew, czego nie miałem (nie jestem idiotą). Można było powiedzieć, że chipsy z sera nacho to marka Tradera Joe. Najwyraźniej nie OK. Wyciągnięta lekcja.

Są samorządne.

Wszelkie nieporozumienia rozstrzygane są w ramach ich grupy. Nie jest konieczne zaangażowanie rodziców.

Mogą spać spokojnie na podłodze.

Bez materaca, podkładki czy czegokolwiek. Jakby zgubili paszport, więc koczują na podłodze zajezdni autobusowej w Bangkoku.

Niektórzy z nich śpią niesamowicie głęboko.

Jak w śpiączce. Jeden dzieciak przespał bardzo konkurencyjną grę w koszykówkę Nerf rozgrywaną tuż nad nim.

Nie dbają o swoje skarpetki.

Zostawiają je w każdym kącie domu, a gdy rano odbierają je rodzice, nie odbierają skarpetek. Kiedy mówię: „Hej, zostawiłeś skarpetki w kącie”, udają, że mnie nie słyszą.

Ich skarpetki pachną.

Jak połączenie śmierdzącego sera, Fritos i pleśni. Zapach wisi w nozdrzach przez wiele godzin, nawet po zakręceniu wszystkich skarpet i włożeniu ich do prania.

Niektórzy z nich są niezwykle sympatyczni i mają wspaniałe maniery.

Niektórzy mówią mi, jak dobre jest moje jedzenie, pytają mnie, jak spałem i dziękują, że „jestem taki fajny”. Inni nie próbują ze mną wchodzić w interakcje i wychodzą bez podziękowań.

12-latek to cudowna istota i czuję się szczęśliwy, że mam taką w swoim życiu przez cały rok. Mój syn i jego przyjaciele żyją w tej przejściowej przestrzeni pomiędzy chłopięcością a męskością i jest im więcej niż w porządku. Ich obecność przypomina mi, żebym toczył się z własnymi okresami ekstremalnych zmian – i że powinienem od czasu do czasu prać skarpetki.