contador gratis Saltar al contenido

13 rzeczy, które zrobili moi rodzice, aby pomóc mi pokochać naukę

Rzeczy, które rodzice robili, aby zachęcić do STEM
LightFieldStudios / Getty

1. Wystawił mnie na wiele.

Wydaje się to oczywiste, ale w jaki sposób dziecko nauczy się pokochać wiele czynności, jeśli nie są na nie narażone? Moja mama była zdecydowanym zwolennikiem zapisywania nas na obozy i lekcje, kiedy tylko mogła. Próbowaliśmy koszykówki, siatkówki, baletu, lekcji hip-hopu, lekcji tenisa, lekcji pływania, ligi kręgli. Nie zaszufladkowali mojego świata. Kiedy chodziłem do szkoły, czasami zazdrościłem dziewczynom, które były świetnymi tancerkami, ponieważ grały w zespołach odkąd skończyły dwa lata, podczas gdy ja nie byłem mistrzem niczego wymagającego koordynacji. Ale gdy dorastałem, zdałem sobie sprawę, że moje doświadczenie we wszystkich tych działaniach doprowadziło mnie do posiadania umiejętności i pasji w więcej niż jednym obszarze kariery i wpłynęło na mój charakter w sposób, z którego nigdy nie zdawałem sobie sprawy.

2. Nauczył mnie rzeczy, które były ich mocnymi stronami.

Moja mama pisała wiersze, kiedy była młodsza, a ja nawet o tym nie wiedziałem, dopóki nie poszedłem do gimnazjum i nie pokazałem jej mojego pisania. Wyciągnęła kilka zeszytów wypełnionych jej odręcznymi wierszami i zainspirowało mnie to do kontynuowania pisania. Zacząłem pisać wiersze, ponieważ chciałem tworzyć teksty muzyczne podobne do piosenek miłosnych Britney Spears, ale pisanie poezji skłoniło mnie do pisania esejów i książek.

Z drugiej strony mój ojciec był świetny w liczbach. Pomógł mi w odrabianiu lekcji z matematyki, kiedy nie rozumiałem ułamków, i gdyby nie pokazał mi, jak pokonywać przeszkody matematyczne we wczesnych latach, być może nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo kocham Rachunek później. Rodzice, którzy pokazują swoim dzieciom, w czym są dobrzy, niekoniecznie wpływają na ich robienie tego, co lubią, ale raczej uczą je, że ludzie mają różne zainteresowania i mocne strony.

3. Zachęcał mnie do stracenia strachu.

Rodzice nie tylko zachęcali mnie do zorganizowania zajęć; często musiałem próbować rzeczy, które nie były moimi ulubionymi. Moja babcia była w swoich czasach świetną piosenkarką, a moja mama chciała wiedzieć, czy mam jakiś talent, więc każe mi ćwiczyć śpiew co tydzień, pomimo mojego strachu przed śpiewaniem przed ludźmi i mimo że była moją jedyną publicznością. Później dołączyłem do szkolnego chóru, zarabiałem solówki i rywalizowałem z innymi szkołami, ale nie byłam Christiną Aguilera.

W międzyczasie ojciec nauczył mnie jeździć, mimo że nie chciałem się uczyć, bo się bałem. Przedstawił mi również łososia (obecnie jedno z moich ulubionych dań), kiedy byłem tak wybredny, że nawet nie spróbowałbym makaronu z serem. Ze względu na to, jak moi rodzice prowadzili mnie do rzeczy, o których normalnie bym nie pomyślał, przyzwyczaiłem się do podejmowania ryzyka w nadziei, że doprowadzą one do miłych niespodzianek.

4. Przekupił mnie.

Niektórzy rodzice nie zgodziliby się na przekupienie twoich dzieci za cokolwiek, ale moja mama zwykła płacić mnie i mojemu rodzeństwu 20 dolarów za wypełnienie zeszytów ćwiczeń, które zawierały wszystko, czego nauczyliśmy się w nadchodzącym roku w szkole. Na przykład, gdybym był w czwartej klasie, tego lata zrobiłbym zeszyt ćwiczeń do piątej klasy. Bodźce pieniężne również nie zaszkodziły mi w żaden sposób. Nigdy nie dostałem ani grosza za bycie na liście honoru lub proste szóstki, ponieważ chciałem być dobrym uczniem i naciskałem na siebie. Nie potrzebowałem pieniędzy, aby jeździć, ale te dodatkowe zeszyty ćwiczeń każdego lata sprawiały, że ciekawiło mnie rzeczy, których jeszcze się nie nauczyłem, i zdecydowanie pomogły mi złagodzić te tematy, gdy pojawiły się w klasie, co oznaczało, że mogłem się nimi bardziej cieszyć !

5. Miałem mnóstwo książek dookoła.

Jestem prawie pewien, że w naszym domu były co najmniej trzy zestawy encyklopedii. Moja mama uwielbiała czytać i zbierać informacje, więc zebrała wiele książek. Kiedy poszedłem do liceum, mieliśmy cztery lub pięć półek wypełnionych podręcznikami, powieściami, słownikami i nie tylko. Internet stał się już wtedy głównym źródłem informacji, ale nadal odwiedzałem książki mojej mamy, kiedy chciałem czegoś fajnego do czytania lub chciałem dowiedzieć się o zajęciach prawniczych, które brała w college’u.

6. Zapłaciłem za lekcje, kiedy wykazywałem zainteresowanie.

Moja mama zapłaciła za lekcje gry na skrzypcach, kiedy podniosłem skrzypce w wieku 9 lat i zdałem sobie sprawę, że je uwielbiam. Przez lata bawiłem się ze szkolnymi orkiestrami, ale zawsze byłem wdzięczny za prywatne lekcje, na które moja mama mogła sobie pozwolić, ponieważ pomogło mi to w doskonaleniu umiejętności i pracy nad rzeczami, których nauczyciel może nie mieć czasu na ćwiczenie ze mną indywidualnie. Im lepszy byłem na skrzypcach, tym bardziej byłem zmotywowany do tego, by być lepszym. Moja mama również zatrudniła prywatnego korepetytora, który uczył mnie algebry, kiedy powiedziałem jej, że bardzo lubię matematykę, aby mój rozwój nie był ograniczany przez program nauczania w moim wieku.

7. Przerwałem lekcje, kiedy przestałem okazywać zainteresowanie.

W ten sam sposób, w jaki moja mama słuchała mnie, kiedy powiedziałem, że chcę dowiedzieć się więcej o określonej czynności, słuchała również, kiedy mówiłem, że skończyłem. To było bardziej monumentalne, niż niektórzy rodzice mogą uznać, ale jeśli nadmiernie zmusisz dziecko do zrobienia czegoś, czego nie lubi, to naprawdę strata czasu, a na dłuższą metę znienawidzą to. Natomiast jeśli jesteś cierpliwy i słuchasz, być może spróbują tej czynności w późniejszym życiu. Czasami chodzi o wyczucie czasu. Byłem okropny w koszykówce i wstydziłem się grać z innymi, więc to był tylko krótki okres mojego dzieciństwa, a teraz cieszę się, że mogę grać z przyjaciółmi i rodziną.

8. Cały czas odtwarzana muzyka.

Czy to na spotkaniach rodzinnych, przyjęciach urodzinowych, w weekendowy poranek, podczas zmywania naczyń lub prania, czy w samochodzie, moi rodzice zawsze słuchali muzyki. Może to część mojej latynoskiej kultury, ale w każdym razie sprawiło, że pokochałem muzykę, im bardziej byłem starszy. Słucham prawie wszystkiego i nadal będę śpiewać, kiedy tylko będę mógł, nawet publicznie, kiedy nie zdaję sobie z tego sprawy! Spałem z włączonym radiem przez lata, brałem lekcje gry na fortepianie w college’u, a teraz mój maluch lubi też śpiewać i tańczyć.

10. Zmusił mnie do prowadzenia dziennika, w którym sprawdzano moje eseje.

Może się to wydawać dziwne, ale moja mama miała zeszyt z kompozycją, który kazała mi zacząć, gdy byłem w przedszkolu, w którym musiałem pisać wszystko o swoim dniu. Gdy skończę pisać esej, ona go weryfikuje i każe mi go przepisać, uwzględniając wszystkie jej poprawki. Porównywałem moje eseje, gdy byłem starszy i zdałem sobie sprawę, że za każdym razem, gdy coś poprawiała, internalizowałem nowe informacje i upewniłem się, że następnym razem uniknę błędu. To jedno z moich najwcześniejszych wspomnień związanych z nauką pokochania języka, składni i ogólnego pisania. Kiedy zacząłem uczyć się więcej zasad w szkole, przestaliśmy używać zeszytów jako narzędzia, ale od tego czasu prowadziłem dziennik co rok!

11. Nie oznaczył niczego jako niepowodzenia.

Nigdy nie byłem dobry w tenisie, koszykówce czy siatkówce, ale moi rodzice nigdy nie uważali tego za porażkę. Po prostu powiedzieli, że może to nie dla mnie i do następnej rzeczy, której mógłbym chcieć spróbować. Nie porównali mnie też do dzieciaków, które były dobre w rzeczach, którymi nie byłem. Byłem młody i taka postawa sprawiała, że ​​czułem, że nie wszystko jest w porządku, a co za tym idzie, dało mi to ambicję, aby spróbować odkryć, gdzie kryje się mój potencjał, bez zniechęcenia się wyzwaniami w klasie lub w zajęciach.

12. Dał mi dużo czasu na świeżym powietrzu.

Mieliśmy gigantyczne podwórko i pamiętam, że godzinami bawiłem się z rodzeństwem. Nigdy się nie nudziłam i wspaniale było pozostać aktywnym i cieszyć się grami, które wymyśliłam z bratem i siostrą. Latem często chodziliśmy na basen i zawsze były grille, imprezy w domach kultury, pchle targi i parki (odkąd dorastałem na Florydzie), do których zabierali nas moi rodzice, ponieważ było tanio, ale dawało nam czas na związanie się i przebywanie w słońcu. Myślę, że po części dlatego dołączyłem do cross country pomimo upału. Nie byłem najszybszym biegaczem, ale wiatr ocierający się o mnie, gdy biegałem w centrum lub w naszej okolicy, był bajecznym pośpiechem i przypominał mi moje dzieciństwo spędzone na dworze.

13. Pozwolił mi żonglować wieloma czynnościami.

Nie chodzi tylko o to, by pozwolić dzieciom robić wiele rzeczy; chodzi również o to, by pozwolić im robić wiele rzeczy naraz. Moi rodzice nigdy nie mówili, że nie mogę nauczyć się tenisa, ponieważ musiałem skupić się na skrzypcach. Czasami musiałem wybierać między dwiema rzeczami z powodu ograniczeń finansowych, ale w liceum dołączyłem do wielu klubów i klubów sportowych, a nawet uczestniczyłem w NJROTC, zachowując doskonały GPA, ponieważ miałem tyle lat nauki żonglowania zajęciami. Pomogło mi to być dobrze zorganizowanym i wzbudziło zainteresowanie różnymi działaniami. Skończyło się na tym, że zostałem inżynierem i profesjonalnym pisarzem, więc nie rozproszyłem się zbytnio. Po prostu doskonaliłem swoje umiejętności i cieszyłem się życiem tak bardzo, jak tylko mogłem, z czego może skorzystać każde dziecko.