contador gratis Skip to content

20 rzeczy, które są zbyt trudne dla nastolatków

20 rzeczy za trudnych dla nastolatków
Ivan1981Roo / iStock

Kiedy nasze dzieci docierają do progu teendom – stając się coraz mniej dziećmi i bardziej dorosłymi – my, rodzice, odczuwamy ogromny ciężar unoszący się z naszych zgarbionych, napiętych ramion i radujemy się, że dotarliśmy do tej ostatniej granicy, rodzinnego rozciągania, ostatniego etapu wycieczki. Linię mety widzimy tuż przed nami, prawie w naszym zasięgu. Kiedy nasze dzieci stoją u progu dorosłości, jesteśmy dumni, widząc, jak rozwijają się w niezależne, zdolne, inteligentne istoty ludzkie. Jeśli nie są jeszcze gotowi, aby wyjść na świat, wkrótce będą, i cieszymy się, że wykonaliśmy swoją pracę i dobrze ją wykonaliśmy.

Dopóki nie poprosimy naszych dzieci o wykonanie raczej rutynowych czynności i stwierdzimy, że nie są już w stanie. W rzeczywistości nie są w stanie zrobić tak wielu rzeczy, które wcześniej wykonywali bez większych problemów, że zaczynamy się zastanawiać, czy coś jest nie tak. Uważamy, że mogli zarazić się rzadką, mało nieznaną chorobą – taką, która wydaje się atakować całe ich ciało, ale nie wykazuje żadnych objawów fizycznych. Jesteśmy przekonani, że nasza społeczność jest w trakcie tajemniczej epidemii, ponieważ większość jej rówieśników również wydaje się być dotknięta. To takie dziwne, ponieważ zadania, które są teraz zbyt trudne, były kiedyś takie proste.

I obawiamy się, że nie ma lekarstwa.

Ale z czasem i praktyką masz nadzieję, że będą w stanie przezwyciężyć tę niepełnosprawność. Modlisz się pewnego dnia, a będą mogli żyć pełnią i szczęśliwym życiem. Wytrwasz i ostrzegasz innych, aby szukali znaków ostrzegawczych, ponieważ jeśli zostaniesz złapany wcześnie, jesteś optymistą, że postęp choroby może zostać spowolniony. Świadomość to podstawa, a wiedza to potęga. Upewnij się, że znasz znaki!

1. Mycie zębów.

2. Przebieranie się.

3. Otwieranie lodówki.

4. Nalewanie drinka.

5. Wkładanie naczyń do zlewu.

6. Robię tosty.

7. Ładowanie zmywarki.

8. Opróżnianie zmywarki.

9. Wciskanie przycisków na pilocie.

10. Wstawać.

11. Siadać.

12. Wyrzucanie śmieci do kosza na śmieci.

13. Włączam światła.

14. Wyłączam światła.

15. Myślący.

16. Wrzucanie brudnych ubrań do kosza.

17. Pieszczoty kota.

18. Obieranie banana.

19. Pobieranie poczty.

20. Pieszy.

Chociaż lista jest długa i dość niepokojąca, nie musi oznaczać końca obiecującego życia. Jestem przekonany, że dzieci można zrehabilitować i jestem zdeterminowany, aby zapewnić moim dzieciom pomoc, której potrzebują. Być może ta choroba nie była badana ani opisywana w żadnym czasopiśmie naukowym i może nie być sprawdzonych metod leczenia, ale nie pozwolę, aby przeszkadzał mi brak badań medycznych. Zamiast tego opracowałem własną terapię i wydaje się, że działa.

Teraz, kiedy moja córka mówi, że jest spragniona, a ja mówię: „Idź sobie drinka”, na co ona odpowiada: „Och, po prostu zapomnij o tym”, mówię: „Nie, teraz żądam, żebyś się napił”. Może przewrócić oczami i zsunąć się z kanapy na podłogę, zanim podniesie się i pójdzie do kuchni, ale kiedy tam dotrze, jest w stanie wyjąć mrożoną herbatę z lodówki i wlać ją do szklanki. To prawdziwy budowniczy zaufania.

Kiedy siadam na kanapie obok mojego syna, który ogląda 5.tysięczny odcinek z rzędu Regularny programi proszę, żeby zmienił kanał, wciąż się opiera, ale zapewniam go, że może to zrobić. Trwa debata w tę iz powrotem, ale w końcu powoli podnosi swoją bezwładną rękę z kanapy i przesuwa ją nad pilotem leżącym obok niego. Kiedy jego ręka unosi się nad pilotem, mówię: „Dasz radę”, a on w końcu naciska i naciska przycisk. Chodzi o zachętę.

A kiedy oboje odrabiają pracę domową w nocy, a ja wchodzę do zaciemnionego pokoju i zastanawiam się, jak, do diabła, mogą czytać w ciemności, na co nalegają, że widzą swoje podręczniki doskonale, mówię: „Włącz cholerne światło już, ponieważ nie płacę za okulary, kiedy oślepniesz ”. I robią.

Uważam, że kiedy dzieci spróbują i zobaczą, że w rzeczywistości odnoszą sukcesy, znacznie ułatwia to wykonywanie tych zadań, gdy nadarzy się kolejna okazja. W końcu – może pięć lub dziesięć lat później – prawie wcale nie musisz ich zachęcać. Ta metoda może nie być doskonała i wymaga pewnych inwestycji, ale z czasem i wytrwałością naprawdę wierzę, że nasze dzieci mogą sprostać tym wyzwaniom. Kto wie? Mogą nawet pewnego dnia znowu iść na spacer lub bezproblemowo pogłaskać kota.