4 irytujące rzeczy, które ludzie mówią, kiedy nie jesteś „prawdziwą” mamą

4 irytujące rzeczy, które ludzie mówią, kiedy nie jesteś „prawdziwą” mamą

prawdziwa mama
Mike Harrington / Getty

Kiedy ludzie mówią mi, że nie jestem „prawdziwą” mamą, w moich oczach pojawia się wściekłość tak szybko, że wiedzą, że muszą cofnąć się o dziesięć kroków. Nie tylko absurdalne jest stwierdzenie, że nie jestem prawdziwy, ale także niezwykle protekcjonalne sugerowanie, że trzeba wypchnąć dziecko z ciała, aby można było uważać się za prawdziwą mamę.

Myślę, że moje niesamowite przybrane matki będą mnie tam wspierać – macierzyństwo jest zarówno biologiczne, jak i oparte na działaniu. Czasami masz matki, które są tylko biologiczne – czasami są oparte tylko na działaniu. Jeśli zgłosisz się pod oboma, gratulacje, przyniosę ci trofeum.

Oto kilka rzeczy, które słyszę jako macocha i przybrana mama.

1. Kiedy masz własny?

* mrugnij mrugnij *

Nie jestem pewien, czy jesteś w stanie widzieć, ale na wypadek, gdybyś nie mógł, pozwól mi uprzejmie wyjaśnić, że mam od 2 do 4 dzieci w dowolnym momencie. Pod względem prawnym i biologicznym mogą nie być moimi własnymi dziećmi, ale mogę obiecać, że w moim sercu są w 100% moje. Do diabła, mam dzieci, których nawet już nie widzę, a które wciąż są w 100% w moim sercu każdego dnia. Jeśli jesteś widząca, nie ma wymówek i proszę wyjdź z mojej macicy. Kthanksbye.

2. Och, daj spokój. Nie chciałem tego w ten sposób… po prostu wiesz… nie chcesz własnego?

Więc po prostu naprawdę lubisz być niegrzeczny, tak sądzę? To znaczy, oczywiście, po prostu nękajmy kogoś o jego sytuacji planowania rodziny. O! Chcesz zobaczyć moją aplikację do śledzenia miesiączki, aby zobaczyć, kiedy uprawiałem seks z mężem? Może nawet ocenię to w skali od jednego do dziesięciu – ponieważ najwyraźniej lubisz zbytnio angażować się w moje życie osobiste. Biologia nie sprawia, że ​​dziecko jest mniej lub bardziej kochane.

3. Dlaczego nazywają cię mamą? To znaczy, nie jesteś ich prawdziwą mamą.

Co masz na myśli mówiąc o prawdziwej mamie? Naprawdę zastanów się, jakiej definicji używasz do tego. Nie, nie jestem ich matką. Nie udaję. Jestem ich macochą. Jestem ich przybraną mamą. Dzieci decydują się nazywać mnie mamą (oczywiście nie jestem pewien, jak będą mnie nazywać przyszłe przybrane dzieci). Wszyscy mają pewność, że mogą nazywać mnie, jak chcą – czy to moje imię, pseudonim czy mama. Uważają mnie za mamę – niezależnie od tego, czy jestem the mama nie jest czymś, o co się martwią. Nie jestem pewien, dlaczego ludzie tak się tym zajmują. Kim jestem, żeby im odebrać to bezpieczeństwo?

4. Zrozumiesz ____________, gdy będziesz mieć własny.

Okej, więc wyjaśnijmy to sobie. Nie jestem w stanie tego zrozumieć, ponieważ nie wypchnęłam tego dziecka z pochwy? Czy więc rodzice adopcyjni również mogą tego nie zrozumieć? Jak myślisz, dlaczego bardziej kochasz swoje dziecko? Jak myślisz, dlaczego nie chciałbym więcej nieba i piekła dla wszystkich moich dzieci – teraz i przyszłych? Kocham wszystkie moje dzieci – przybrane i przybrane – z zaciekłą, zaciekłą miłością. Będę wspierać, kochać, walczyć i robić dla nich wszystko, czego potrzebuję. Spędzam godziny na szukaniu informacji medycznych dla moich przybranych dzieci. Spędzam dni na badaniu, jak pomóc im z ich specyficzną traumą. Spędzam godziny (no cóż… bardziej jak lata) na szukaniu sposobów pomocy moim pasierbom w ich traumie, potrzebach emocjonalnych i potrzebach akademickich. Mam i nadal będę przenosić dla nich góry.

To tylko próbka mojego codziennego życia z nieznajomymi, przyjaciółmi i rodziną. Co mogę zrobić, aby ludzie zrozumieli, że kocham te dzieci, jakbym osobiście wypchnął je z łona? Ja nie. Nie będę zachowywał się tak, jak robiłem. Nie będę udawać, że jestem lepsza, gorsza, a nawet taka sama jak ich „prawdziwa” matka.

Jestem sobą. Jestem ich macochą. Jestem ich wychowankiem. Jestem ich zaciekłym orędownikiem. Jestem ich opoką, ich systemem wsparcia, ich ramieniem do płaczu i nigdy nie przestanę kochać tych dzieci wszystkim, co moje serce może dać.