contador gratis Skip to content

4 wskazówki, jak przetrwać zdenerwowaną animację

gniewna animacja
Elva Etienne / Getty

Mam przełom. Myślę, że można bezpiecznie powiedzieć, że wszyscy to robimy.

Jako rodzice, nasze dni są często – co miło można to powiedzieć – doprawione „fazami”, przez które przechodzą nasze dzieci. Istnieją fazy problemów ze snem, płaczu i potrzeby (czasami wszystkie naraz). W tej chwili w moim domu jest nowa faza, którą nazwałem fazą Angsty. Moja najstarsza animacja zmieniła się w krnąbrną, nachmurzoną ryjówkę, gdy tylko się budzi.

Chciałbym powiedzieć, że zachowuję spokój podobny do zen poprzez bezczelne riposty, przewracanie oczami i rażący brak szacunku.

Chodzi mi o to, że gdyby dorosły – rówieśnik lub znajomy – odezwał się do mnie lub zrobił minę, jakby wypiła przeterminowane mleko, byłbym w całkowitym szoku (chyba że piła przeterminowane mleko). Oczywiście, moja świeżo zdenerwowana animacja jest uprzejma, kiedy wychodzi z domu. Lubi publicznie swojego nauczyciela i kolegów z klasy (a przynajmniej tak mi powiedziano). To ulga, ale nie sprawia, że ​​czuję się lepiej w domu. Na początku tej fazy stwierdziłem, że powtarzam te wymówki dla jej zachowania:

– Spać. Nie spała wystarczająco dużo.

– Naprężenie. Jest zestresowana i zaniepokojona nowym rokiem szkolnym.

– Jedzenie. Ona potrzebuje jedzenia.

Te jednak upadają, kiedy przyznaję sobie, że ona kładzie się spać na czas, kocha szkołę i nie umiera z głodu.

Po pewnym szczególnie złośliwym poranku powiedziałem jej, że mam zamiar policzyć jej mimikę i protekcjonalne komentarze, a kiedy doszedłem do 10, była mi winna dolara. Na szczęście nie lubi wydawać ani tracić pieniędzy, więc tego dnia załatwiło sprawę.

Trudno jest wymyślić coś w locie, które ma zarówno wpływ, jak i nie wpływa na moje życie i nie zrujnuje popołudnia innej mamy (np. Zabranie randki lub noclegu). Chociaż przyznaję, że są to potężne narzędzia i mogę zostać do tego zmuszony. Jestem mamą, usłysz mój ryk.

Dlaczego więc moja najstarsza animacja nagle pochodzi z Planet Rude?

Znam odpowiedź; wszyscy robimy. To hormony połączone z dudnieniem nowo odkrytego, wrodzonego pragnienia odzyskania niezależności i oddzielenia się od siebie. I właśnie to musi być w tych chwilach. Sam. I to jest trudne dla mnie, prawdopodobnie dla wielu rodziców, ponieważ zawsze chciałem ją przytulać, kiedy czuła się nieswojo. Zawsze ją zachęcałem, żeby ze mną rozmawiała, kiedy ma problemy. Ale doszliśmy do punktu, w którym potrzebowaliśmy nowego podejścia.

Zignoruj ​​to, nie zapalaj.

To naprawdę bardzo proste, choć w praktyce mniej takie:

Dla mnie jest to trudne, ponieważ jestem gadułą. Mam tendencję do proszenia, popychania i popychania, aby słowa płynęły. Ale teraz uczę się milczeć. Odwracam się, skupiam się na czymś innym. Któregoś dnia założyłem słuchawki i podkręciłem muzykę podczas zmywania naczyń, aby zatrzymać ruch w tę iz powrotem. Jeśli nie możesz mówić, nie możesz krzyczeć, emocje się nie krąży, a ta cicha przestrzeń pozwala na myślenie i refleksję. Zarówno dla mnie, jak i dla mojej córki.

Kiedy jesteśmy w środku, negatywna energia nasila się i potrzebujemy od siebie przestrzeni. Zaczynam od polecenia jej, żeby zrobiła sobie przerwę, poszła do swojego pokoju, poszła na spacer lub usiadła w hamaku. Ale czasami nie chce ruszyć się ze swojego miejsca. W takich przypadkach wychodzę. To niesamowite, o ile lepiej się czuję, a zaledwie dziesięć minut przerwy może rozproszyć napięcie i rozbroić moją córkę.

Dzieci, które znamy i kochamy, wciąż tkwią w swoich nowo emocjonalnych skórkach, które są kłujące w dotyku. Jeśli damy im przestrzeń, nie naciskaj ich na tematy, o których nie mogą lub nie chcą rozmawiać i nie angażuj się, gdy są irracjonalni, to się pojawią. W rzeczywistości często pojawiają się, a ich żal jest widoczny na ich twarzach. Gdyby miały ogony, widzielibyśmy je wciśnięte między nogi.

Po jakimkolwiek incydencie i po upływie czasu, być może dzień w szkole się skończył i wszyscy są w innym stanie umysłu, możesz mówić. Z łatwością zadawaj typowe, bezpieczne pytania. Gdy upewnisz się, że twoje dziecko jest w dobrym nastroju, możesz spokojnie porozmawiać o tym, co się stało. Uważam, że słowo „rozczarowany” jest niezwykle skuteczne, gdy mówię dziecku, co czułem w związku z jej zachowaniem. Tak, to sprawia, że ​​czuje się źle. Jak powinno. Do tej pory za każdym razem, gdy prowadzimy taką rozmowę, przeprasza i kończymy w dobrym miejscu na resztę dnia.

Moje nowe podejście poprawiło się i polecam wypróbowanie go, jeśli uderzasz w ścianę własną animacją. Ostatniego ranka, kiedy moja córka wysadziła rodzinę, zachowaliśmy spokój i nie poświęcaliśmy jej uwagi. Wciąż mocno skręcona, wyszła z naszych drzwi w drodze do szkoły. Na końcu naszego podjazdu odwróciła się i zobaczyłem w jej oczach czterolatkę, która rozpaczliwie chciała uciec, żeby się przytulić, ale zamiast tego pomachała mu i olbrzymimi brązowymi oczami. To tylko faza, powiedziałem sobie po raz ndt. Ale to prawda.