contador gratis Skip to content

5 etapów, przez które przechodzisz po otrzymaniu diagnozy autyzmu / ADHD

5 etapów, przez które przechodzisz po otrzymaniu diagnozy autyzmu / ADHD
YazolinoGirl / iStock

Nigdy nie myślałem, że to mi się przydarzy.

Kiedy po raz pierwszy przytuliłem córeczkę i spojrzałem głęboko w jej niebieskie oczy, wypełniła mnie miłość i marzenia. Wyobraziłem sobie, jak się śmieje, tańczy na recitalach i zastanawiałem się, jaki styl sukni ślubnej chciałaby kiedyś założyć. Nie mogłam się doczekać tej całej więzi matki z córką, którą będziemy razem dzielić przez całe życie. Chociaż wiem, że prawdopodobnie nadal będziemy tego doświadczać, nigdy nie wyobrażałem sobie, że będziemy tutaj, trzy lata później, wyrzuceni z wielu przedszkoli, odizolowani od „przyjaciół” i „rodziny”, czując się całkowicie i całkowicie wyczerpani finansowo i emocjonalnie.

Minęło kilka miesięcy, odkąd otrzymaliśmy diagnozę autyzmu i ADHD. Teraz, gdy patrzę wstecz na tę podróż, wymyśliłem pięć etapów diagnozy słowa „A” dla rodzica.

Zaczęło się od klasyki odmowa, jak każde większe wydarzenie w życiu. Kiedy zacząłem się uczyć, że moja córka jest inna, kwestionowałem ją, broniłem, szukałem wymówek. Ona była zmęczona. Była głodna. Miała długi dzień. Wtedy zacząłem ją bronić przed sobą. Ale szła w wieku 10 miesięcy. Mówiła zdaniami przed ukończeniem 2 lat. Odpowiednio używa dużych słów. Nawiązuje kontakt wzrokowy – przez większość czasu. Jak może mieć autyzm? A ADHD? A SPD? Czy są szaleni z tymi wszystkimi etykietami? Jaki lekarz używa tylu etykiet? To on ma „problem”, nie ja, nie moje dziecko.

Przekonałam się, że moja córka nie może mieć autyzmu, ponieważ mówi! W jakiś sposób wszystkie dobre wspomnienia zaczęły zanegować walenie w głowę, załamania, nieuwagę, skakanie z mebli i jej silną wolę. Nasze postrzeganie dzieci z zaburzeniami takimi jak ASD i ADHD często przedstawia hałaśliwe, niedostatecznie zdyscyplinowane dziecko wspinające się po ścianach z powodu nadmiernej nadpobudliwości lub niewerbalne dziecko siedzące na podłodze, kołyszące się w przód iw tył. Nie, to nie było moje piękne dziecko, które wyglądało „normalnie”!

Dalej niedowierzanie. To coś innego niż zaprzeczanie. Jest to poparte badaniami. Wtedy mówimy sobie, że środowiskowe czynniki życia – czy to związane z pożywieniem, alergiami, szczepionkami, znakami zodiaku, wzorcami pogodowymi – miały wpływ na tę sytuację. Ta faza trwa chwilę, zanim zaczniemy się obwiniać. Nie spędzaliśmy wystarczająco dużo czasu na podłodze, grając razem i tworząc fiszki; zamiast tego daliśmy im zbyt dużo czasu przed ekranem. Telewizja spowodowała autyzm mojego dziecka. Możesz w to uwierzyć? To spisek!

Znajdujemy najbardziej niejasne, ale pozornie fundamentalne powody, by przekonać samych siebie, że to nie jest nasza prawda. Nasi „przyjaciele” i „rodzina” podsycają nasz ogień i przypominają nam o tym wszystkie dzieci mieć napady złości. Wszystkie dzieci mieć złe dni. Ale zapominamy, że nie wszystkie dzieci mają napady złości i złe dni prawie codziennie.

Inni mówili, że po prostu potrzebują więcej dyscypliny. Muszą uprawiać sport. Trampoliny wyleczą ich nadpobudliwość. Powinieneś wziąć udział w zajęciach dla rodziców. Może organiczna dieta bezglutenowa, bez hormonów, bez nabiału i bez barwników naprawi szkody, a my idziemy przez piekło z nadzieją, że uda nam się cofnąć diagnozę dzięki koktajlom z jarmużu z superowocami i DHA (mogę śmiało powiedzieć: Próbowałem wszystkiego).

Bez względu na powody przeszliśmy od zaprzeczania do niewiary, że to jest prawdziwe dla naszego dziecka. Badamy, jak możemy to cofnąć i udowodnić, że jest to jakiś spisek związany z nieorganicznym plasterkiem banana, który nasze dziecko zjadło w wieku 3 miesięcy.

Kiedy skończą się powody, dla których te diagnozy muszą być fałszywe, zaczynamy sekcja. Analizujemy objawy i zachowania naszych dzieci, aby znaleźć inne możliwe diagnozy. Ponieważ mamy internet, możemy też grać w lekarza! Cóż, po pierwsze, ona jest dziewczynką i wszyscy ci ludzie mówią, że tylko chłopcy mają takie warunki, więc może jest po prostu porywczym dzieckiem? Może ma jakąś inną uleczalną chorobę, która jest mylona z autyzmem?

Zastanawiasz się nad wizytami lekarza i kwestionujesz wyniki. Cóż, lekarz powiedział, że podczas proszenia o pomoc nawiązuje niespójny kontakt wzrokowy. Okej, ale nadal nawiązuje kontakt wzrokowy. Nie nawiązuję przez cały czas kontaktu wzrokowego ze wszystkimi. Właściwie jako dorosły celowo unikam kontaktu wzrokowego z wieloma ludźmi – na przykład ludźmi w centrum handlowym, którzy próbują sprzedać mi płyny z Morza Martwego. Czy wiesz, ile pieniędzy oszczędzam nie nawiązując kontaktu wzrokowego z tymi ludźmi? To czyni mnie mądrym! Jest taka jak jej mama! Robi to celowo!

Lekarz wyjaśnił mi, że podczas testu balonu nasze dziecko nie patrzyło na dorosłego, który miał balon i tylko podążał za balonem. Mimo wszystko pomyślałem, że to nie może oznaczać autyzmu. Od kiedy to pilnowanie nagrody stało się złą rzeczą? To musi być coś innego, ponieważ ona nie spełnia kryteriów tego. Ona mówi! Nie może tego mieć. Ona śpi! Dzieci z ADHD nigdy nie śpią! Jej brat z ADHD nigdy nie spał! Jak mogą mieć to samo, jeśli nie mają tych samych objawów? Ten etap analizy może trwać jakiś czas, aż skończą się badania i spiski w celu sprawdzenia faktów.

Kiedy zaprzeczysz, spróbuj w to nie wierzyć i przeanalizuj to, zdasz sobie sprawę, że Twoje dziecko ma zaburzenie i zaczynasz Zaakceptuj to. Kiedy odtwórca postaci, który przyszedł na przyjęcie urodzinowe naszego dziecka, powiedział nam, jaka jest „irytująca” i po kilku wydaleniach z przedszkola, zaczęliśmy widzieć, że gdybyśmy walczyli z każdą osobą, która kiedykolwiek narzekała na nasze dziecko, walczylibyśmy z dużo ludzi.

Więc teraz jesteś na akceptacji i zaczynasz opowiadać się za swoim dzieckiem, poddając je ocenie innych specjalistów, zapewniając im terapię, uzyskując IEP, plan 504, a czasami je lecząc. Zasadniczo zaczynasz spędzać dużo czasu i pieniędzy na wszystko, co możesz znaleźć, co może pomóc Twojemu dziecku. Obejmuje to złożenie FMLA; zabieranie ich na niekończące się godziny terapii zajęciowej, behawioralnej, mowy i zabawy; picie dużej ilości wina; i zbadanie, dlaczego medyczna marihuana nie jest legalna dla dzieci po przeanalizowaniu milionów skutków ubocznych proponowanych leków.

Zaczynasz wspierać swoje dziecko i patrzeć na nie jako na osobę z potrzebami innymi niż te, o których myślałeś. Myślałeś, że muszą posprzątać swój pokój i dobrze uprawiać sport, ale zamiast tego potrzebują pomocy w uspokojeniu się, pomocy w zmianie w ciągu dnia lub czasu, aby pomóc im zachować koncentrację. Mogą również wymagać, abyś zrozumiał, dlaczego nie mogą odnieść sukcesu w sporcie lub utrzymać porządek w pokoju.

Czasami potrzebują przerwy. Czasami potrzebujesz przerwy. Tak czy inaczej, nauczysz się wypełniać tę lukę dzieciak, którego spodziewałeś się mieć i dziecko, którego naprawdę masz. Prowadzi to do piątego etapu, samotność. To wtedy zdajesz sobie sprawę, że wszystko, o czym mówisz, to badania, które przeprowadziłeś, terapie, które planujesz, i postępy, jakie robi twoje dziecko, do tego stopnia, że ​​nikt nie chce już o tym słyszeć.

To również idzie w parze z twoimi „przyjaciółmi” i „rodziną”, którzy zaczynają cię unikać. Tak, osoby, z którymi kiedyś piłeś wino, podczas gdy dzieci bawiły się razem, nie zapraszają już Cię do siebie ani na zajęcia. Czasami strzelają do tekstu, a niektórzy nawet lubią planować tylko dla dorosłych, aby zachować twarz z tobą, ale tak naprawdę mówią, że twoje dziecko nie jest już pożądane przy swoim dziecku. Może myślą, że te stany są przenoszone przez przyjaźń i śmiech. A więc zaczyna się samotność. Twoja rodzina stara się znaleźć przyjaciół, którzy rozumieją, przyjaciół, którzy nie oceniają twojego rodzicielstwa i którzy mają dzieci, które rozumieją twoje dzieci.

Niestety, dla wielu z nas członkowie rodziny powiedzą ci nawet, że to nieprawda. Że jesteś dupkiem, pozwalając komukolwiek nazywać swoje dziecko słowem „A”. Klasyfikujesz je, etykietujesz, wystawiasz na niepowodzenie przed przedszkolem! Zaczynasz usuwać ze swojego życia ludzi, których reakcje na twoją sytuację są toksyczne dla ciebie, twojego dziecka, twojej rodziny, a ta droga staje się samotna. Ale nie martw się, media społecznościowe są tutaj, aby uratować dzień! Następnie znajdziesz grupy wsparcia na Facebooku, gdzie możesz nawiązać kontakt z innymi rodzicami ze specjalnymi potrzebami, a to trochę przywraca cię do życia, na tyle, aby przetrwać dzień bez tej trzeciej rundy łez.

Radzenie sobie z diagnozą dla twojego dziecka jest trudne, jest bolesne i może zmusić cię do utraty wszelkiej nadziei i wiary w społeczeństwo. Sposób, w jaki ludzie traktują Ciebie, Twoje dziecko i okrutne komentarze, jakie wygłaszają zarówno przyjaciele, jak i nieznajomi, jest prawdopodobnie najgorszą częścią tej rodzicielskiej podróży. Jeśli nie jesteś rodzicem dziecka specjalnej troski, pamiętaj, że przeszliśmy przez emocjonalne etapy akceptacji diagnozy naszych dzieci i wszystko, czego chcemy, to wychowywać życzliwych ludzi. Możesz nas wspierać, być miłym dla naszych dzieci i robić wszystko, co w twojej mocy, aby uczyć je o akceptacji i integracji. To właśnie robi różnicę.