contador gratis Skip to content

5 etapów szaleństwa, gdy dzieci spóźniają się

dziewczyna w szafie

Ostatniej nocy mój mąż i ja popełniliśmy błąd, wychodząc z domu po obiedzie. Dla każdego, kto ma małe dzieci, zwłaszcza te (takie jak moje), które są nieco zaplanowane, wiesz na pewno, że wyjście z domu po obiedzie jest prawie zawsze błędem. Powiedziałbym, że w 99,9% przypadków.

Powiedzmy tylko, że jak zwykle sprawy nie poszły zgodnie z planem i po ich spaniu znaleźliśmy się w domu. Innymi słowy, właśnie stworzyliśmy własną mini wersję szalonego miasta. Oto etapy, przez które przeszliśmy…

Etap 1: Maniakalne zachowanie. Zwykle dzieje się to w samochodzie w drodze do domu. Dzieci mają dużo energii. Śpiewa, krzyczy, śmieje się. Ostatnia noc? Gra była fałszywym płaczem. Właśnie to postanowili pobawić się w samochodzie w drodze do domu. Udawali, że płaczą, dopóki nie powiemy „Co się stało !?” w prawdziwym alarmie, a potem umarliby ze śmiechu. Wszystko jest brzoskwiniowe i zabawne, gdy jesteś poza domem. Zwykle uśmiechasz się słodko do siebie na przednim siedzeniu, robiąc głębokie oddechy, próbując zagłuszyć przenikliwe okrzyki rozkoszy z tyłu. W końcu dobrze się bawią, więc co w tym złego? Ale potem przechodzisz przez te frontowe drzwi iz niezaprzeczalną siłą stajesz w obliczu…

Etap 2: Zaprzeczenie. Wiedzą, że będą zmuszeni do kąpieli, włożenia piżamy lub mycia zębów wbrew ich woli, więc po prostu cię ignorują i udają, że to się nie dzieje. Ciągłe przypomnienia o rozebraniu się, pójściu na noc lub zdejmowaniu butów pozostają niezauważone. Masz ochotę wariować, ale udaje Ci się zachować spokój. W końcu próbujesz siły fizycznej. Aby temu zaradzić, flopują lub wiotczeją, więc musisz wykonać całą pracę, aby rozebrać ich małe ciała. Wtedy są całkowicie nadzy i bezbronni. Zdają sobie sprawę, że przegrali, więc wchodzą….

Etap 3: Tryb topnienia. Płaczą przy najmniejszej rzeczy. Możesz powiedzieć coś niewinnego, na przykład: „Czy przeprowadzisz się tutaj, żebym mógł umyć ci włosy?” i wykrzykują coś, co nie ma sensu, np. „Ale jestem zbyt swędzący !!!” i szlochają przez resztę kąpieli, szczotkowanie zębów lub opowieść, aż w końcu dotrzesz do….

Etap 4: Wyczerpanie. Ty i oni. Chcą to skończyć, a ty też. Niestety nadal potrzebują czwartego posiłku lub wody, albo przez cały weekend zapomnieli odrabiać lekcje, albo wychodzisz z pokoju i potrzebują chusteczki higienicznej albo koca albo albo albo albo albo …… !!! Ciężko pracujesz, aby zaspokoić ich każdą potrzebę, aby uniknąć więcej etapu trzeciego, aż w końcu wejdą….

Etap 5: sen. W końcu są w łóżku i chcesz kibicować, krzyczeć z radości i być może oglądać swój ulubiony program telewizyjny, ale zdajesz sobie sprawę, że malutkie ludziki wyssały z ciebie każdą uncję energii. Chcesz tylko zamknąć oczy i samemu położyć się spać. Postanawiasz prowadzić życie towarzyskie za 10 lat i ślubujesz, że nigdy więcej nie wychodzisz z domu po 16:00. Zwracasz się do męża i zauważasz: „Dlaczego w ogóle się tym przejmujemy?” tak naprawdę nie potrzebuję odpowiedzi, a on odpowiada ze smutkiem: „Nie mam pojęcia”.