contador gratis Skip to content

5 kreatywnych sposobów, w jakie mogę pomóc mojemu powolnemu gderaniu rano

wake-up-grumpy-kid-1
Camerique Archive / Getty

“Wstałem.”

Mój 13-latek nie wstał. Ani trochę. Nadal leży w łóżku z kołdrą podciągniętą do brody i przez szparę w jego gęstej czuprynie zmierzwionych przez sen włosów widzę, że jego oczy nawet nie są otwarte. Jedynym sposobem, w jaki mógłby być mniej na nogach, byłby sen REM.

Dostać. W górę– warczę. „Masz 10 sekund, aby stanąć na nogach i wyprostować się, bo inaczej stracisz elektronikę na cały dzień”. Odchodzę, ale unoszę się na zewnątrz pokoju i zaglądam do jego framugi.

Powoli wstaje z łóżka i chwieje się obok niego, nadal zgarbiony, z włosami wciąż w oczach, które, jestem pewien, wciąż są zamknięte.

Musiałem wykazać się kreatywnością, aby pomóc mojemu synowi – i reszcie z nas – przetrwać poranki bez szwanku i dotrzeć do szkoły na czas.

To nie jest tylko sprawa nastolatka. Mój syn zawsze miał trudności z budzeniem się i ruszaniem rano. Nawet kiedy w końcu udaje mu się wstać z łóżka, bawi się. Tuli się z psem, zagląda do spiżarni polując na śniadanie, jakby nie miał zamiaru jeść tej samej owsianki na śniadanie, które robi każdego ranka, a potem patrzy na gotowaną owsiankę, jakby się zastanawiała, czy warto ją zjeść. Oprócz tempa melasy, mój syn jest bardzo zdenerwowany, jeśli coś nie idzie po jego myśli, na przykład jego młodsza siostra stoi zbyt blisko niego, kiedy myje zęby („zapycha zlew”).

Poranki mogą być tutaj prawdziwą czerwoną sytuacją.

Annie Spratt / Unsplash

Mój syn jest przeważnie rozkoszny przez resztę dnia, ale poranki zawsze takie były. Po prostu nie jest w pełni człowiekiem, dopóki nie obudzi się przez godzinę, do czego z radością się przyzna. Musiałem więc wykazać się kreatywnością, aby pomóc mojemu synowi – i reszcie z nas – przetrwać poranki bez szwanku i dotrzeć do szkoły na czas.

Jeśli masz też dziecko, które jest powolnym zrzędą rano, może niektóre z tych sztuczek, które pomogą mojemu synowi, również sprawią, że poranek będzie przyjemniejszy:

1. Uruchamiam jego naturalne czujniki budzenia.

Światło to oryginalny budzik naszego ciała, pobudzający jądro nadskrzyżowaniowe (SCN) mózgu do wysyłania sygnałów do reszty ciała, że ​​czas się obudzić. Obejmuje to wzrost temperatury ciała, uwalnianie hormonów, takich jak kortyzol, i tłumienie innych hormonów, takich jak melatonina, które powodują senność, gdy jest ciemno. Tak więc, zanim jeszcze spróbuję obudzić moje dziecko, podnoszę rolety, rozsuwam zasłony i włączam górne światło. Jeśli musisz wstawać przed słońcem (tak mi przykro!), Będziesz musiał polegać na sztucznym świetle, na przykład budziku symulującym wschód słońca.

Tak, zdaję sobie sprawę, że wszystko to wymaga ode mnie działania jak budzik mojego dziecka i będę musiał w końcu to przerwać, ale czasami rodzicielstwo polega na przetrwaniu i robisz to, co musisz zrobić, aby nie stracić gówna w konkretnej sytuacji. Zaufanie mojemu dziecku, że obudzi się z własnym alarmem, nie jest wzgórzem niepodległości, na którym jestem gotów umrzeć.

Poranki mogą być tutaj prawdziwą czerwoną sytuacją.

2. Gram optymistyczną muzykę.

Okej, więc mój syn tak naprawdę tego nienawidzi, ponieważ przeszkadza mu w spaniu, ale ponieważ to jest mój cel, nadal to robię. W końcu nie może się powstrzymać i albo zaczyna podskakiwać do rytmu, albo śpiewać. Muzyka. Uspokaja dziką bestię, w tym dzieci.

3. W miarę możliwości trzymam się z dala od jego rutyny.

Może i jestem budzikiem mojego dziecka, ale na tym moje zaangażowanie się kończy. Kiedy już wstaje, kończę swój własny poranny program. Ma listę kontrolną, której musi przestrzegać i czas, w którym musi być gotowy, albo (patrz punkt 5 poniżej). Najchętniej krzyczę z łazienki, żeby mu przypomnieć, żeby pilnował tego zegara.

Annie Spratt / Unsplash

4. Daję mu dużo czasu.

Moje dziecko potrzebuje solidnej godziny, aby się w pełni obudzić. Więc daję mu tę pełną godzinę. Bierze prysznic w nocy, więc jedyne, co musi robić rano, to ubierać się, jeść, myć zęby i brać leki na ADHD. Ta lista jest dość krótka. Komuś, kto porusza się szybko, powinno to zająć około 20 minut, ale mój syn potrzebuje pełnej godziny. Są takie poranki, że nawet gdy wychodzimy przez drzwi, jego oczy są nadal na wpół zamknięte.

5. Egzekwuję zdecydowane konsekwencje.

„Albo”, o którym wspomniałem powyżej? Jeśli moje dziecko nie wyjdzie z drzwi o wyznaczonej godzinie, traci elektronikę na ten dzień. Jeśli wsiadamy do samochodu, a on nagle zorientuje się, że o czymś zapomniał, na ten dzień traci elektronikę. Jestem bardzo stanowczy w tej sprawie, chyba że miał kilka solidnych tygodni dobrych poranków, w takim przypadku pozwolę na 2- lub 3-minutowe opóźnienie. Ale tą konsekwencją jest coup de grace na nasze przeważnie dobre poranki. Wszystko inne pomaga, ale potencjalna utrata elektroniki (bez gier, bez filmów, bez SMS-ów z przyjaciółmi) jest ogromną motywacją do utrzymania mojego dziecka w ruchu, kiedy wolałby położyć się na podłodze i ponownie zasnąć. Więc, bez względu na walutę twojego śpiącego dziecka, użyj jej.

Oczywiście, jak wie każdy rodzic, nawet najlepiej ułożone plany mogą zostać rozerwane na kawałki pod wpływem kaprysów naszych drogich dzieci. Więc bierzemy głęboki oddech i wiemy, że jutro jest kolejny dzień, kolejny, miejmy nadzieję, lekki poranek, kolejna bitwa pobudek.

Oby szanse zawszy były po twojej stronie.