contador gratis Skip to content

5 powodów, dla których przysięgam przed moimi dziećmi

Przysięgam dzieciom
Grafika autorstwa Wyldera Levkoffa, 8 lat

Trzy lata temu mój mąż złożył jednostronną obietnicę naszym dzieciom: za każdym razem, gdy przysięgaliśmy, włożyliśmy ćwierćdolarówkę do słoika. Gdyby słoik się zapełnił, pieniądze należałyby do nich. Po pierwsze: WTF. A po drugie: żartujesz sobie ze mnie?

Wrzuciłem do słoika 10 dolarów i wyjaśniłem, że za lato płacę z góry. Dzieci były zdezorientowane. Nie rozumieją jeszcze waluty i myślą, że wszystkie papierowe pieniądze to milion dolarów, więc byli podekscytowani.

Mój mąż był bardziej wierny duchowi ćwiczeń i prawie wyczerpał nasze oszczędności, zanim pierwsze liście spadły z drzew.

Więc po wypłaceniu pieniędzy przez dzieci zmieniliśmy naszą decyzję polityczną. To było z powrotem do powiedzenia, co kurwa chcieliśmy. A oto pięć powodów, dla których:

1. Ponieważ jestem dorosły.

Okej, więc bycie dorosłym ma mniej korzyści niż moje 11-letnie ja wyobrażałem sobie, że tak będzie (widziałem siebie, jak ustatkowałem się z Zackiem Morrisem i wreszcie zachowywałem się zblazą na temat menstruacji, gdy prowadziłem wózkiem golfowym po plaży, ale cokolwiek). Ale jedną z prawdziwych korzyści z dorosłości jest pełna swoboda mówienia, co chcę, kiedy chcę, bez uziemienia. Bum! Miękkie korzyści, kochanie!

2. Ponieważ są dziećmi.

Rozumiem, że muszę dawać dobry przykład. Dlatego noszę spodnie, żeby je podrzucić do szkoły, chociaż pod moim zimowym płaszczem tak nie jest rygorystycznie niezbędny. Ale kiedy jestem na pokładzie i pokazuję im liny, gdy dorastają, oni nie są jeszcze dorośli i aż do odwołania, to „rób, co mówię, a nie tak, jak ja”. Więc nie wolno im przysięgać; nie wolno im też prowadzić samochodu, używać tostera, samotnie przechodzić przez ulicę ani pić martini z arbuza. To są przerwy! Lubię dać im trochę gówna, na które czekają!

3. Ponieważ w przypadku dzieci wszystko jest dziecięcą gadką, eufemizmami i nieczytelnym kodem dla dzieci.

Brzęczenie, rysowanie rysunków, jedzenie naszych drzew, spędzanie nocy w nocy, pilnowanie naszych p i q, żegnanie się, używanie naszych słów i tak dalej. To znaczy, kto wie, o czym ja do cholery mówię, nawet w połowie przypadków. Zgubiłem trop. Zaletą (strategicznego) przekleństwa jest to, że przebija się przez tego gobbledygooka. Kiedy nasz zwykle zimny 8-letni syn doprowadził swoją siostrę do płaczu ze złości, posadziłam go, spojrzałam mu w oczy i powiedziałam wprost: Przestań zachowywać się jak gówno dla swojej siostry. Kilka dużych mrugnięć powiedziały mi, że zrozumiał mój punkt widzenia: nie kręciłem się wokół.

Muszę dać prawdziwy głos swoim uczuciom, gdy wykopuję osadzony Lego Batman z pięty (ahhhgain), zdejmij skarpetę z muszli klozetowej („Ale mamo! To wyglądało jak papierowy ręcznik”), upiecz i zamroź 24 babeczki w 1 rano na przyjęcie klasowe o godz 8 rano, spróbuj zrozumieć matematykę trzeciej klasy (po prostu nie) lub zmień pas na BQE, podczas gdy troje dzieci kłóci się do śmierci o to, który z nich najbardziej lubi ser (poważnie, i to ja). Potrzebuję, żeby wszyscy się zamknęli i kurwa uspokoili, żeby mama mogła to rozgryźć.

Przy ołtarzu macierzyństwa poświęciłam już sen, zdrowie psychiczne, sterczące cycki, znajomość muzyki popularnej, możliwości kariery, wypielęgnowane paznokcie, wszystkie nasze pieniądze, modę, zrozumienie bieżących wydarzeń, energię do ukończenia nawet maratonu telewizyjnego , wąskie dżinsy – mógłbym kontynuować. Czy muszę też zrezygnować ze swojego stylu komunikacji i preferowanego sposobu wyrażania siebie? Och, kurwa, nie, dzieci, nie ma mowy.

Więc jeśli tobie, mamo, w jakiś sposób udało się sprowadzić swoje słodkie dziecko (dzieci) na ten świat bez wycia / dyszenia / wrzeszczenia każdego przekleństwa, które znasz, i byłaś w stanie utrzymać ten przyzwoitość poprzez bezsenne noce, naukę korzystania z nocnika i młodzieńcze buntowanie się podstawówka, potem gratulacje pierdolone. Możesz jednak przypomnieć swojemu aniołkowi, aby założył nauszniki przed randką w moim domu, ponieważ prawdopodobnie usłyszy słowa dużej dziewczyny.