contador gratis Skip to content

5 rzeczy, których nauczyłem się w parku rozrywki z moją mieszaną rodziną

5 rzeczy, których nauczyłem się w parku rozrywki z moją-mieszaną-rodziną

Nie chodzi o wskazówki, jak przeżyć dzień w wesołym miasteczku; absolutnie nic nie poszło źle. Spacerowaliśmy z psami, zabraliśmy lunch i wyszliśmy przez drzwi o umówionej porze. Dzieci miały stroje kąpielowe, suche ubrania, krem ​​do opalania i butelki z wodą. Autostrada była czysta i nie było problemu z kuponami, które otrzymaliśmy wraz z kartami raportu w czerwcu. Nikt nie uronił łez i nic nie doprowadziło do załamania ani zerwania. Innymi słowy, dzień w wesołym miasteczku był tak samo zabawny, jak w filmie.

To, nad czym warto zastanowić się nad naszym dniem w parku, to lekcje, których nauczyłem się o byciu mamą w mieszanej rodzinie. To jedna z tych sytuacji, która pomaga mi zrozumieć, dlaczego ludzie prowadzą dzienniki wdzięczności. O wiele łatwiej jest zapomnieć o chwilach, kiedy wszystko idzie dobrze, podczas gdy negatyw ma tendencję do lepszego trzymania się w pamięci. Oto, czego nauczyłem się podczas naszego dnia w parku rozrywki:

1. W porządku jest pozwolić dzieciom być odpowiedzialnymi za ich własną zabawę.

Nie chodzimy często do wesołego miasteczka. Ponieważ ta podróż może być naszą jedyną wizytą w parku tego lata, presja, aby wszyscy robili dokładnie to, czego chcieli, mogła z łatwością dotrzeć do mnie. W rzeczywistości, gdy masz ograniczony czas z biologicznymi i pasierbami, pragnienie zadowolenia wszystkich może być co najmniej frustrujące.

Tym razem jednak odpuściłem sobie tę odpowiedzialność. Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że jeśli ludzie nie mogą bawić się w środowisku, w którym chodzi o zabawę, prawdopodobnie nie chcą się bawić. Rozumiem przez to również, że mogą być tak skoncentrowani na swoich własnych pragnieniach, że cokolwiek mniej wprawi ich w beznadziejne przygnębienie. Jeśli tak czują, to w porządku, są dziećmi. W końcu dowiedzą się, że nie są Wszechmogącymi-Wielkimi Wywyższonymi-Mistrzami-Wszechświata. Na razie nie próbuję zdobyć Miss Congeniality. Próbowanie zadowolenia wszystkich jest jak pięcioro dzieciaków na jednej trampolinie i nie skończy się dobrze.

To była pierwsza okazja, aby zastosować moją filozofię w praktyce w środowisku wesołego miasteczka i muszę powiedzieć, że wszyscy świetnie się bawili. Dobrze było wdrożyć filozofię, że jeśli się nie bawią, to szkoda.

2. Dopuszczalne jest poproszenie wszystkich o trzymanie się razem.

Jesteśmy wielkimi hazardzistami. Nie mówię o automatach. Z czterema dziewczynkami w wieku od 11 do 15 lat postanowiliśmy zostawić telefony komórkowe w samochodzie i trzymać wszystkich razem. Dziewczyny musiały dojść do porozumienia co do tego, które przejażdżki będą jeździć, kiedy zjemy nasz piknikowy lunch i czy zarezerwować czas na przedstawienie. Jak się okazało, nie było bójek i wróciliśmy do domu z tą samą czwórką dzieci, z którymi zostawiliśmy tego ranka. Wszystkie dziewczyny były w stanie wcisnąć większość tego, co naprawdę chciały zrobić, i były wdzięczne, jeśli chodzi o kompromis i zrozumienie, że nie będzie możliwe odhaczenie wszystkich pozycji na liście życzeń każdego dnia.

Nie mogę przestać myśleć, że gdybyśmy byli tylko z dziewczynami mojego małżonka lub moimi dziewczynkami, dzień mógłby potoczyć się mniej gładko. Być może fakt, że każda dziewczyna miała do rozważenia trzy inne osoby, a nie jedną, dawał altruizmowi i empatii szansę walki.

3. Muszę słuchać swojego ciała w średnim wieku.

Nie byłem w stanie jeździć na ekscytujących przejażdżkach, huśtawkach ani łodziach od urodzenia mojego najstarszego. Coś w urodzeniu dziecka zmieniło chemię mojego ciała, a to, co kiedyś wywoływało śmiech, teraz wywołuje nudności. To, co było ekscytujące, teraz jest po prostu obrzydliwe.

Nie było szans, żebym płynął jakąkolwiek kołyszącą się łodzią lub czymś co nazywa się Cyclone, ale czułem się gotowy na jakąś kolejkę górską. Co do cholery, nadal mogę zarządzać windami, prawda?

Ruch nie wywołał najmniejszych nudności. Moja szyja została jednak gwałtownie szarpnięta na bok podczas jednego z korkociągów, jak wściekły muł, który właśnie kopnął mnie w głowę. Mój partner, który jest pięć lat starszy ode mnie, szarpnął się podczas tej samej przejażdżki. Oto wniosek: jesteśmy już za starzy na kolejki górskie. Nasze ciała nie są tak młode, jak czujemy się w środku. Nie ma mowy, żeby mój umysł przekonywał moją szyję, że mam dopiero 30 lat.

Wizyta w parku rozrywki dla sześcioosobowej rodziny: 300 dolarów. Opieka chiropraktyka: bezcenna.

4. Dzieci potrafią okazywać szczerą wdzięczność.

Każda z dziewcząt kilkakrotnie dziękowała w ciągu dnia za przyprowadzenie ich do parku, za miły obiad i – znowu – za przyniesienie ich do parku. To samo w sobie nie jest zaskakujące, ponieważ te dziewczyny często to robią. Uwielbiam to w nich. Zaskakujące było to, że usłyszeli, jak dobrze się bawili i cieszyli się, że mogli to zrobić razem. Zwykle nie wyrażają tego typu uczuć. Zajęło to dużo czasu i wysiłku, ale myślę, że dzieci widzą teraz naszą odnowioną rodzinę jako całość. Być może jest to jednostka, która rozpada się na rozłączne części na różne okresy czasu, ale łączy się jak układanka, w której każdy z nas jest niezbędny do całości.

5. Mój 15-latek nadal chce mnie trzymać za rękę.

Nie ma zbyt wielu miejsc, w których można spacerować z nastolatkiem i rozmawiać bez przerwy. Mogłabym zabrać córki na zakupy, ale ciągłe wchodzenie do sklepów i zaglądanie przez regały zmyla nas. W wesołym miasteczku mogliśmy dużo rozmawiać między przejażdżkami i od czasu do czasu czułem nawet, jak ręka wsuwa się w moją. Zwykle był to mój 15-latek. Moja pasierbica również połączyła swoje ramię z moim, co pokazało, że czuje się ze mną bardziej komfortowo.

Moje dzieci mogą nie robić tego przez cały czas, tak jak 10 lat temu, ale wezmę to, co oferują. Myślę, że to te małe ciekawostki pozwolą mi przejść przez te przerażające nastolatki, aż jeden z nich, może 15 lat później, poda mi kolejną małą dłoń do trzymania.

Dzień w wesołym miasteczku może nie był niczym niezwykłym, ale jestem wdzięczny za ten dzień. Służył jako budulec, który wraz z wieloma innymi pomoże umocnić tę mieszaną rodzinę.