contador gratis Skip to content

5 sposobów, aby zmniejszyć niepokój dziecka w niedzielne noce

niepokój w niedzielną noc
Eva-Katalin / Getty

Wiele osób odnosi się do tego uczucia na pewnym poziomie: jest niedzielne popołudnie, dzień się kończy, jesz obiad i masz to uczucie…

… Jest niedzielna noc. Koniec weekendu. Tydzień zaczyna się od nowa.

Przypomina mi tę scenę z filmu Święta Bożego Narodzenia National Lampoon kiedy przyjeżdżają dziadkowie po raz pierwszy. Pokazuje Chevy’ego Chase’a i jego rodzinę spokojnie wykonujących swoje czynności, a potem dzwonek do drzwi. Potem znowu słyszysz dzwonek i głębiej ”bong ” tym razem… a potem znowu… coraz głębiej i głębiej… kłótnie po drugiej stronie drzwi stają się coraz głośniejsze… im głębiej bonga oznaczające lęk, który towarzyszy ich przybyciu, podobnie jak nadejście niedzielnej nocy.

Kiedy dorastałem, niedzielny wieczór wydawał mi się DOOMSDAY. Absolutnie tego nienawidziłem. Na początku byłem trochę niespokojnym dzieckiem, a kiedy wiedziałem, że mam przed sobą cały tydzień interakcji społecznych, trudnych zadań szkolnych, zadań i czegokolwiek innego, z czym miałem do czynienia, mój niepokój przerodził się w nadbieg, przygotowując się na stresujący, pełen niepokoju niedzielny wieczór.

Jako dorosły teraz znacznie łatwiej radzę sobie z tymi „niedzielnymi bluesami”, tak jak nauczyłem się (i nadal się uczę) radzić sobie z lękiem na różne sposoby. Wciąż czuję to na pewnym poziomie, ten stary, znajomy niepokój związany z nadchodzącym tygodniem, ale wcale nie taki jak wtedy, gdy byłem dzieckiem.

W te straszne niedzielne wieczory jako dziecko zawsze tak okropnie zasypiałem, co sprawiało, że czułam się jeszcze bardziej niespokojna, i po prostu nie mogłam się uspokoić, powtarzając cykl przez cały wieczór, a czasem do późna w nocy. Moja mama miała jednak kilka sztuczek w rękawie i pamiętam rzeczy, które robiła, gdy byłem dzieckiem, które pomogły mi zasnąć i poczuć się bardziej zrelaksowanym i pocieszonym.

Kiedy mój syn kilka lat temu rozpoczął naukę w szkole, zacząłem widzieć z nim ten sam niedzielny niepokój. Jako bardziej wrażliwe dziecko, które doświadcza silnych, szczerych emocji, ma tendencję do zmagania się z podobnymi lękami i zmartwieniami, jak ja jako dziecko. Czasami zaczynał się denerwować późnym popołudniem lub zaczynał mówić o szkole następnego dnia, o tym, co będzie się działo w ciągu dnia itp. Przed snem był zwykle bardzo niespokojny i miał trudności z uspokojeniem się przed snem i zasypiam.

Przez kilka lat, kiedy był w szkole, zastosowaliśmy kilka różnych strategii, które naprawdę pomogły mu poczuć się bardziej osiadłym w niedzielne wieczory i spokojnie zasnąć w nocy. Oto 5 najlepszych sposobów na zmniejszenie niepokoju w niedzielne wieczory w naszym domu.

1. Czas jeden na jeden lub rodzinna zabawa przed snem.

Trochę czasu na połączenie się z naszym synem w ciągu dnia lub wieczorem naprawdę pomaga mu poczuć się spokojniejszym i bardziej wyciszonym. Im bardziej czuje się z nami, jako rodziną, tym bezpieczniej czuje się w obliczu potencjalnych zmartwień. Wie, że jesteśmy za nim. Może to być krótka przejażdżka razem na rowerze przy ładnej pogodzie (korzyści płynące z ćwiczeń pomagają również zmniejszyć zmartwienia), zagranie w grę, imprezę taneczną, robienie szkolnych obiadów razem z małą gratką, na którą można się doczekać , rodzinna gra w hokeja na podłodze lub piłkę nożną, itp. Bez względu na to, jakie zajęcia odbywają się w pojedynkę, czy też z całą rodziną, wspólna zabawa czyni cuda, aby zmniejszyć Niedzielny niepokój (i mój!).

2. Kontakt fizyczny.

Mój syn jest prawdziwym przytulaskiem i chociaż już w wieku 7 lat zaczyna się wstydzić przytulania (łamie mi serce), nadal rozwija się w kontakcie fizycznym. W te noce, kiedy wiem, że jest trochę bardziej niespokojny lub niespokojny, leżę z nim kilka minut przed snem. Rozmawiamy o dzisiejszym dniu, zadaje pytania, nad którymi się zastanawia, ale leżymy obok siebie. Czasami obejmuje mnie ramieniem i przytula głowę do mnie. Będę tęsknić za tymi dniami, w których wciąż chce się przytulać. Siada od razu i idzie spać spokojnie, kiedy spędzam te kilka minut. I to dosłownie 5-10 minut, ale daje mu to odrobinę komfortu, którego potrzebuje. Innymi pomysłami na włączenie tego kontaktu fizycznego może być wspólne siedzenie i czytanie książki, spacer trzymając się za ręce, oglądanie telewizji podczas wspólnego siedzenia lub po prostu popracowanie w dodatkowych uściskach przez cały wieczór, kiedy tylko możesz.

3. Ciepłe mleko i miód.

Nie mam wiele do powiedzenia na ten temat poza tym, że to działa! Chociaż ludzie debatują nad faktyczną skutecznością picia ciepłego mleka jako środka nasennego i czy jest to rzeczywiście spowodowane przez tryptofan w mleku, zawsze porównywałem to do relaksującej ciepłej kąpieli. Za każdym razem, gdy jako dziecko miałem naprawdę trudności ze snem (a to często się zdarzało!), Moja mama zawsze robiła mi mały kubek ciepłego mleka z dodatkiem łyżki miodu. Wypijałem go w łóżku i 9 razy na zewnątrz 10, to załatwiło sprawę.

4. Ciepła kąpiel.

Mówiąc o ciepłych kąpielach pomagających wam się zrelaksować, moje dzieci zawsze kąpać się w niedziele! Częściowo po to, aby zmyć z nich cały weekendowy brud i brud, ale także dlatego, że uspokaja je i przygotowuje do snu. Ciepło kąpieli działa kojąco na mięśnie (nawet maluchy czasami bolą!) I uspokaja organizm. Kiedy wiem, że niepokój narasta w naszym domu, prowadzę ciepłą kąpiel z bąbelkami dla moich dzieci i pozwalam im moczyć się i bawić się zabawkami do kąpieli trochę dłużej niż zwykle. Dodaj kilka kropli olejku lawendowego do kąpieli, aby naprawdę odprężyć się.

5. Przekąska na sen.

To jest coś, co zacząłem z synem kilka lat temu, gdy miał około 5 lat, w okresie intensywnych koszmarów i prawdziwego strachu przed ciemnością. Bardzo trudno mu było zasnąć w nocy i często budził się w nocy z koszmarami. Pewnego wieczoru, kiedy był wyjątkowo niespokojny, postanowiłem dać mu przekąskę. Powiedziałem mu, że to właśnie robię, kiedy nie mogłem spać, i wymyśliłem krótką historię o tych krakersach, które jadłem, a które zawsze pomagały mi zasnąć. Skubałbym je również w nocy, gdybym obudził się po złym śnie i poczułem strach.

Zszedłem na dół i przyprowadziłem go cztery słone krakersy (bo on cztery lat… # kidlogic). Był bardzo podekscytowany próbą „specjalnych krakersów mamusi” i powiedziałam mu, że może je przeżuwać, aż poczuje się senny, a potem miał się położyć i spróbować zasnąć. Zasnął po dwóch kęsach pierwszego krakersa! Kiedy wróciłem, żeby sprawdzić, co z nim chwilę później, zobaczyłem półmisek z krakersami, w którym tylko jeden z nich został częściowo zjedzony, a mój syn wreszcie spokojnie śpi. Wystarczyło oderwać myśli od zmartwień i sprawić, by poczuł, że znalazł rozwiązanie, gdyby się obudził i bał się. Że miał kontrolę. Czuł się też jak taki Big Boy, któremu ufano, że zjada swoją przekąskę, pójdzie do łóżka i on był gotowy. Wszystko to od kilku małych krakersów!

Przez jakiś czas, w tym trudnym czasie, dawaliśmy mu te krakersy prawie co wieczór, a on od razu zasnął i spał tak mocno. Teraz, gdy jest starszy, zwykle podajemy mu je tylko w niedzielne wieczory, ale nadal wydają się pomagać.

Oto pięć najważniejszych strategii, które według nas są najbardziej skuteczne w zmniejszaniu niepokoju w niedzielne wieczory w naszym domu. Oni tego nie robią zawsze pracy, a nie w każdą niedzielę spacer po parku z naszymi dziećmi idą spać. Ale w większości te małe sztuczki pomagają zwiększyć poczucie komfortu i relaksu, sprzyjają więzi między nami a naszymi dziećmi i pomagają naszym dzieciom radzić sobie z wszelkimi obawami, które mogą mieć. Nie są też wyłączne w niedzielne wieczory! Po prostu stwierdzam, że właśnie wtedy najbardziej ich potrzebujemy.