contador gratis Skip to content

5 zagrożeń związanych z treningiem po nocnikowaniu każdej matki

niebezpieczeństwo-treningu-nocnika

Nauka korzystania z nocnika: to kamień milowy, na który każdy rodzic nie może się doczekać. To myśl, która prowadzi nas przez naszą dziesiątkę milionowy zmiana pieluchy, gdy czujemy, że nie zniesiemy więcej, przepycha nas przez to jak okrzyk zachęty na koniec maratonu. Pomyśl! Koniec z wydawaniem fortuny na pieluchy i chusteczki! Nigdy więcej obrzydliwych wybuchów w nogach! CAŁKOWITA NIEZALEŻNOŚĆ TOALETOWA! Widzimy to przez wspaniałą mgłę; lśniący, pozbawiony gówna latarnia morska. Będzie fantastycznie.

Tylko… niespodzianka! Tak nie jest.

Jesteśmy tak skupieni na treningu nocnika – świętym Graalu osiągnięć – że całkowicie przeoczamy bzdury (kalambur całkowicie zamierzony), które dzieje się później. Tak bardzo zależy nam na dużych dzieciach, że zapominamy, że „koniec z pieluchami” nie oznacza, że ​​„dziecko korzysta z toalety za każdym razem, gdy nigdy więcej nie wymaga żadnej pomocy”. Rzeczywistość jest taka, że ​​nawet „wyszkolone na nocnik” dzieci przedstawiają własne wyzwania, które czasami mogą trwać miesiącami lub nawet lat po pieluchach to już historia. Jak na przykład …

1. „Uh-Oh”. Nauczyciele przedszkolni i porządne panie nazywają to „wypadkami”. Osobiście nazywam je „ugh, bardziej cholerne pranie”. Dzieje się tak, gdy dziecko jest na tyle dorosłe, że może skorzystać z toalety, ale nie do końca zrozumiało, jak dotrzeć na czas. Zjawisko to można zidentyfikować na kilka sposobów: duże, przerażone oczy, podejrzanie wygięty w łuk nogach, powiew czegoś obrzydliwego lub prosta ścieżka prowadząca do toalety. I w przeciwieństwie do brudnej pieluchy, z „uh-oh” trzeba sobie radzić natychmiast… bez względu na to, gdzie jesteś i co robisz.

2. Biada ubrań. Twoje dziecko może korzystać z udogodnień jak mistrz, ale jeśli chodzi o zapinanie guzików / suwaki / zatrzaskiwanie? Nie tak bardzo. Musisz być pod ręką, aby pomóc ściągnąć spodnie, pomóc je podciągnąć i zapiąć wszystko, co wymaga zapięcia. Na tym etapie dużo chodzi bez spodni z łazienki, prosząc o pomoc, więc jeśli masz towarzystwo, możesz przygotować ich na taką możliwość. Niebo pomoże ci, jeśli twoje dziecko zdecyduje, że musi zdjąć buty i / lub być całkowicie nagie, aby prawidłowo się kupować.

3. Katastrofa porządkowa. Dotarcie do toalety to jedno; sprzątanie następstw to inna sprawa. Dla dziecka, które dopiero co nauczyło się nocnika, „wycieranie” oznacza „wycieranie długich plam kupy na pośladkach, ewentualnie nogach i desce sedesowej, a może między palcami”. A jeśli będą marudzić zbyt długo (wskazówka: ONI BĘDĄ) i zacznie wysychać, skończysz z poplamionym bałaganem, który może usunąć tylko dłuto i szlifierka taśmowa. Pomożesz swojemu dziecku wycierać się tak długo, że zaczniesz się martwić, kto to zrobi, gdy pójdzie na studia. Po chwili zaczniesz się zastanawiać, czy rzeczywiście potrzebuje pomocy, czy też jest po prostu leniwy. A potem pewnego dnia zrobi to sam i otrzymasz odpowiedź w postaci śladów poślizgu. Najwyraźniej oczyszczanie odbytnicy jest sztuką, a jej opanowanie może zająć szalenie długo.

4. Kwestia celu. Rodzice dziewczynek mogą nie mieć z tym większego problemu, ale dla tych, którzy mają penisy w domu, będzie to coś, z czym będziesz walczył tak długo, że nawet nie zamierzam ci powiedzieć, ponieważ będziesz przygnębiony. Brzmi jak najłatwiejsza rzecz na świecie – po prostu uderz w wodę! – ale najwyraźniej są po prostu soooo wiele rzeczy do zrobienia podczas sikania, które mają pierwszeństwo przed, no wiesz, celowaniem. Myślałeś, że pieluchy są paskudne? Poczekaj, aż wyczyścisz toaletę używaną przez rozproszonego małego chłopca.

5. Nocnik publiczny. Kiedy dzieci doświadczą niezależności korzystania z toalety, świat staje się jedną wielką toaletą. Będą chcieli sprawdzić łazienki w Targecie. W zoo. Biuro doktora. Wątpliwa stacja benzynowa. Jesteś prawie pewien, że są po prostu ciekawi, ale nie chcesz ryzykować publicznego „uh-oh”, więc musisz pozwolić im odejść. W tym momencie nie możesz ich po prostu wysłać samodzielnie – więc musisz wszystko rzucić i im towarzyszyć. Co więcej, nie zdają sobie sprawy z tego, jak przerażająco zepsute są toalety publiczne, a Ty spędzasz cały czas próbując zniechęcić ich do dotykania wszystkiego palcami. Następnie musisz podnieść je do zlewu, którego nie mogą dosięgnąć, i zmoczyć rękawy i mieć nadzieję, że nie dotkną niczego innego, gdy będziesz dostawać papierowe ręczniki.

Zasadniczo więc termin „uczyć się korzystania z nocnika” jest zwodniczy. Ponieważ chociaż dni Pampers i Huggies mogą rzeczywiście być za tobą, nadal jesteś niewolnikiem funkcji cielesnych kogoś innego. Musimy wymyślić nowy, dokładniejszy termin na określenie okresu przystosowania się od pieluchy do niezależnej toalety.

Nazwałbym to „piekłem”, ale myślę, że to już zajęte.