6 powodów, dla których NAPRAWDĘ nienawidzę parku

6 powodów, dla których NAPRAWDĘ nienawidzę parku

dzieci ze zjeżdżalniami
Zdjęcie: Tim Graham / Getty Images

Spowiedź: nie znoszę chodzić do parku.

Okej, może „nienawiść” to mocne słowo. Z drugiej strony, może nie.

To znaczy, wiem, że moje dzieci dużo z tego czerpią – dobrze się bawią, ćwiczą i czerpią świeże powietrze i wszystkie inne bzdury „dobre dla twojego ciała”, z których nie jestem w sobie zbyt dobry, a jednak ja ” Powinienem znaleźć sposób, aby moje dzieci mogły się dobrze bawić. Park zmusza ich do interakcji z innymi dziećmi, czego też nienawidzę robić z innymi dorosłymi. Powiedzmy tylko, że nie jestem tym, kogo nazwalibyście „człowiekiem”, ale raczej spędzam wolny czas w moich wygodnych spodniach, w lesie, obok ognia, kimś w rodzaju osoby.

Ale ponieważ chcę, aby moje dzieci były lepsze ode mnie – zdrowsze, bardziej kompetentne społecznie itp. – zabieram je do parku. Wszyscy trzej. Razem. W tym samym czasie. Westchnienie, Jestem zmęczony samym myśleniem o tym. Więc zamierzam trochę się wyładować.

Oto tylko kilka powodów, dla których chodzenie do parku jest do bani:

1. Inni rodzice angażują się w interesy naszych dzieci, ponieważ są niebezpieczni.

Tak, dzieci są ranne. To jest spoko. I wiem, że naszym instynktem jest zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa. Ale szczerze mówiąc, zranienie jest sposobem, w jaki uczą się, no wiesz, nie robić głupich rzeczy. Niektóre z najlepszych lekcji życia pochodzą z upadku na twarz (tyle nauczyłem się, upadając na twarz). Teraz, jeśli jedno dziecko naraża inne dziecko, tak. Powinnaś coś powiedzieć. Ale jeśli dziecko robi samotnie coś nieco ryzykownego, odpuść sobie. Przestań być policją w parku.

2. A jednak czujemy się zmuszeni do oglądania także dzieci innych ludzi.

To wymaga wioski, prawda? Zaprzeczę sobie tutaj od pierwszego. Przepraszam, ale hej, park jest pełen sprzeczności. To do dupy, gdy dziecko jest ewidentnie głodne uwagi, więc podchodzi do Ciebie z drżeniem „Potrzebuję uwagi” i zaczyna męczyć Cię o uwagę, ponieważ ich mama lub tata nie są od razu dostępni (co jest zrozumiałe). Lub gdy dziecko jest w rzeczywistości niezwykle niebezpieczne, złośliwe lub agresywne, a ty nie możesz nie wkrocz. Albo gdy są dwie lub trzy takie sytuacje i nagle poszedłeś do parku z trójką dzieci i czujesz, że masz ich tuzin. Chrzanić to.

3. Zawstydzanie rodziców.

Byłeś tam. Otrzymałeś spojrzenie od innego rodzica, gdy Twoje dziecko robi coś głupiego, na przykład przecina linię na zjeżdżalni lub zrzuca mniejszego dzieciaka z huśtawki. Wiesz, że twoje dziecko wie lepiej, ale wtedy światło parku uderza je jak księżyc w pełni i nagle zamieniają się w zdziczałe zwierzę, pół wilk, pół-dziecko, a każdy rodzic w parku patrzy i szepcze, i wszystko to jest skierowane do ty.

4. Niezręczne interakcje społeczne.

Ojej, nienawidzę gadatliwych rodziców. Wiesz, o kim mówię, ci, którzy podchodzą do ciebie, zupełnie obcy, i rozpoczynają rozmowę o polityce. Przyszedłem do parku dla moich dzieci, żeby nie rozmawiać o twojej miłości do Trumpa. Ale jednocześnie często czuję się wykluczony, gdy stoję sam i obserwuję, jak bawią się moje dzieci, a obok mnie jest grupa rodziców, którzy rozmawiają jak starzy przyjaciele. Szczerze mówiąc, interakcje w parku to niezręczna sprzeczność społeczna i sprawia, że ​​mam ochotę zwymiotować trochę z powodu całego niepokoju.

5. Parkowa złośliwość.

Parki są często pełne paskudności: boogers na zjeżdżalni, ta niezidentyfikowana brązowa smuga na poręczy i kto wie, co jeszcze czai się na każdej powierzchni. Są też parki bez toalety. Albo toaleta jest zamknięta PRZEZ CAŁY CZAS, więc twoje dzieci pociągają za sobą brązowy kod, a ty możesz go wąchać przez całą drogę do domu, ponieważ są wyszkoleni w korzystaniu z nocnika, ale nie TYM. Lub, co najgorsze, toaleta jest dostępna, więc wchodzisz do środka z nadzieją, że unikniesz wypadku, tylko po to, aby odkryć, że ktoś dosłownie roztrzaska się na podłodze, a następnie zrobi kupę sztuki Picassa na ścianach (wiesz, że tam byłeś). W parku nigdy nie znalazłem używanej strzykawki, ale słyszałem wiele historii.

6. Huśtawki ssą.

Powiedziałem wszystko, co mam do powiedzenia. Nie ma sensu podkreślać tego, co oczywiste. Huśtawki zmieniają dzieci w przyszłych anarchistów.

Parki potrafią naprawdę ssać, a mimo to wciąż przyprowadzamy do nich nasze dzieci. Ale dlaczego?

Cóż… To związek miłości i nienawiści, prawda?

Jako rodzic myślę, że może to być moja mantra. Chcę dostać koszulę z tym na sobie, a może mam ją wyhaftowaną i oprawioną w moim domu: Rodzicielstwo: związek miłości i nienawiści. Park pasuje do tego idiomu, więc jeśli walczysz w parku, jeśli są jego części, których się boisz, jeśli to robisz i nie możesz się doczekać, zdaj sobie sprawę, że nie jesteś sam.

Jest oczywiście milion powodów, by go nienawidzić, a wiele z nich jest powodowanych przez nas samych (tak… przeżuwajmy to przez chwilę). Ale jednocześnie wszyscy rozumiemy jego wartość.

Walka jest prawdziwa, przyjaciele. Więc następnym razem, gdy będziesz w parku, zastanawiając się, czy jesteś jedyną osobą, która nie jest w 100% na pokładzie, zdaj sobie sprawę, że nie jesteś sam. Ale proszę, nie rozmawiaj o tym z nikim. To niezręczne.