contador gratis Skip to content

6 Przybory szkolne, których mamy najbardziej potrzebują

6-przybory-szkolne-mam-najbardziej funkcjonalne

To mój 13. rok z dzieckiem w szkole, więc uważam się za kompletnego profesjonalistę w zakupach artykułów szkolnych. Wiem dokładnie, czego będziemy potrzebować: papieru w linie, ołówków, kart indeksowych i segregatorów trzypierścieniowych. Zaopatrzymy się również w zeszyty spiralne, klej w sztyfcie, teczki (bez ząbków!), Opakowania chusteczek dezynfekujących, chusteczki higieniczne i płaskie różowe gumki do ścierania. Ale wiem też o kilku innych rzeczach, których będę potrzebować – na przykład rzeczy dla mam naprawdę muszą mieć, i rzeczy, których dzieci będą potrzebować dopiero około 22:00 w nocy, zanim faktycznie będą ich potrzebować. Nazwijmy to po prostu „szkolnymi artykułami ratunkowymi”. Materiały, których po prostu nie możesz znaleźć w przedniej części sklepu Target w tej chwili.

1. Alkohol lub odzież do ćwiczeń. Lub oba.

Osobiście jestem biegaczem, a nie pijakiem, ale cokolwiek pomaga ci w odrabianiu prac domowych wypełnionych tabliczkami mnożenia na czas i dziennymi dziennikami czytania, mówię, idź, mamo. Zaopatrz się w to do diabła! Nie akceptuję tego, że stałeś się prawdziwym pijakiem, ale czerwone wino jest dobre dla twojego serca, a może też uspokajające. Jeśli pomoże ci to załadować plecaki i ustawić buty w kolejce przed drzwiami poprzedniej nocy, bez krzyku i niebieskiego koloru, to oczywiście nie zapomnij o vino. Mnie? O tej porze roku chodzi o powrót do mojego szalonego harmonogramu, więc będzie to dla mnie kilka nowych rzeczy do biegania, obok nowych pudełek na lunch dla dzieci. Może jakieś nowe capri z elastanu. I wpis do wyścigu.

2. Jeden całkowicie ukończony projekt naukowy

Tak. Zgadza się, cały shebang. Po prostu poświęć jeden dzień tego lata (np. Kiedy dzieciaki płaczą: „Jestem znudzony!”) I po prostu ukończ cały projekt naukowy. Potrójna prezentacja, uwzględniona hipoteza, pokazany wykres słupkowy, doskonale przedstawiona teoria mówiąca, dlaczego rośliny nie mogą być karmione sodą – ponieważ nadchodzi ta noc. Znasz tego jednego. Jeśli miałeś już dziecko, które ukończyło gimnazjum, teraz z entuzjazmem kiwasz głową w górę iw dół i mamrocząc: „Tak! Pamiętam! Nigdy więcej nie zrobię projektu naukowego na temat przerażających poprzedniej nocy. ” Skoro już to robisz, przygotuj dioramę z pudełkiem po butach, przedstawiającą stan Ohio. Topór oraz kolaż „Wszystko o mnie” wykonany ze zdjęć z czasopism. Niech te zbliżające się wielkie projekty w ostatniej chwili będą twoją suką teraz. Zrób to wszystko tego lata.

3. Awaryjna ukryta gotówka

W zeszłym roku zdarzyło mi się pisać do szkoły o JEDEN DOLLAR więcej razy, niż chciałbym przyznać. Żałosne na tak wielu poziomach, i właśnie tam, gdy zostawiłem kartę debetową pod poduszką dziecka z dołączoną notatką: „Wróżka Wróżka mówi, że nie przekraczaj 10 dolarów”. Dlatego w tym roku odkładam kilka dolarów tylko na te szalone poranki, kiedy dzieciak dramatycznie narzeka, że ​​świat się kończy, bo zapomniał mi powiedzieć, że musi dziś przynieść 1 dolara na *wstaw tutaj dowolne wydarzenie szkolne, sprawę, zbiórkę funduszy, lunch.* W związku z tym, kiedy będę mógł po prostu zostawić kilka pustych czeków u księgowego szkoły?

4. Przebrania

Wejdź do sklepów z używanymi rzeczami tego lata i zacznij zaopatrywać garderobę swojego dziecka na tegoroczne tematyczne nauki społeczne, nauki i matematykę. Nie zrozum mnie źle – kocham szkołę mojego dziecka. Uwielbiam to, że ich nauczyciele wprowadzają kreatywne i artystyczne sposoby nauczania, które obejmują wiele dni przebierania się i jestem wdzięczny, że jestem całkiem poręczny z pistoletem do kleju, igłą i nitką. Ale połączcie nadgorliwe mamy z Pinteresta (łącznie ze mną) i babcię tego jednego dzieciaka (byłą zawodową krawcową, która w zeszłym roku wyprodukowała nagrodzoną Oscarem replikę kostiumu Johnny’ego Appleseeda) i potrzebuję trochę więcej niż tydzień czasu na zaprojektowanie Johna Kombinezon do lotów kosmicznych Glenn (z hełmem!), Szata świętego Franciszka z Asyżu i *wstaw tutaj znak ulubionej książki* kostium. W tym roku będę wyprzedzał grę. Zdobyłem już ogólną liczbę kolonialną, która może obejmować przynajmniej całą erę przed wojną secesyjną i byłego prezydenta, a także pełnić podwójną służbę jako pielgrzym. #Bam.

5. Numery telefonów „mam pożyczkobiorców”

Panie, jeśli nie macie tych matek na liście szybkiego wybierania, znajdźcie je. I zrób to teraz. Ci koledzy z wioski mogą uratować twój tyłek w ostatniej chwili bardziej, niż możesz sobie wyobrazić – na przykład, gdy toczy się pierwszy trening piłkarski twojego dziecka i zapomniałeś podnieść ochraniacze i korki (i nie chcesz też wydać więcej niż 80 dolarów na buty wyrośnie za trzy tygodnie), a kiedy kolonialny kostium, który założyłeś w kolejce, nie zadziała, ponieważ twój syn wybrał zamiast tego metro.

Jest szczególnie przydatna, gdy zgubiłeś wszystkie pozwolenie, projekt grupowy, login do podręcznika cyfrowego, strój drużyny golfowej, rakietę tenisową, arkusz zapisów na lunch z uznaniem dla nauczycieli i po prostu nic nie może już. ZADZWOŃ DO NIEJ. Pożycz korki, zadanie domowe, kostium Harriet Tubman, projekt naukowy, który zrobił jej dzieciak ostatni, ubiegły, zeszły rok (było lepiej niż Coca-Cola spotyka świątecznego kaktusa), baletki, kokardki, książka do matematyki, jej przepis na ciasto kawowe i ta cholerna kopia Topór. Dziękuję Bogu w każdym nowym roku szkolnym dla moich pożyczkobiorców, które nie wzdrygają się ani o cal, kiedy dzwonię do nich o 6:30. Sennie mamroczę i mamroczę: „O cholera, zapomniałem… czy masz taką, którą mogę dziś pożyczyć do szkoły?” I inne mamusie pożyczkobiorców, ja też mam twoje wsparcie. W zeszłym tygodniu na wyprzedaży stoczniowej złapałem długą czarną brodę i cylinder. Widzę w twojej przyszłości dzieciaka Abrahama Lincolna. Zadzwoń.

6. Tylko to jedno zdanie

I nie możesz go kupić, pożyczyć ani ukraść, ale jest na wagę złota. Powtarzaj za mną: “Przykro mi. Nie mogę w tym pomóc ”. Powtórzcie, mamusie: „Przykro mi. Nie mogę w tym pomóc. ” Możesz to zrobić. Teraz z prawdziwym kręgosłupem, odwagą i zerowym poczuciem winy. Teraz wszyscy razem: “JA. Jestem. Przepraszam. Nie mogę w tym pomóc.„Nie, to nie czyni cię leniwym, niezaangażowanym, samolubnym czy obojętnym. To sprawia, że ​​jesteś realistyczny, odpowiedzialny i najprawdopodobniej odrobinę ulgę. Nie ma nic złego w tym, żeby nie robić tego już więcej w późniejszych latach nauki. Można przekazać pochodnię mamom z przedszkola, zrobić sobie wolontariacką przerwę i zrobić to bez wyjaśnień.

Nie ma potrzeby, aby po zdaniu następować „ponieważ muszę…”. Musieć co dokładnie? Zachowaj zdrowy rozsądek? Nie przemęczasz się? Być szczęśliwszą mamą? Jeśli wszystkie rzeczy zrób, zrób, zrób pozostawi cię pełnego urazy, stresu i mnóstwa wah, wah, wah przestań je robić. Jeśli jesteś blisko szkolnej linii mety, czy chcesz po niej czołgać się, czy mocniej kończyć? Trzymaj głowę w górze i staraj się przyjąć koncepcję mentalności „delegata, a nie poświęcenia”. (I mówię z doświadczenia, wolontariat w liceum i tak jest o wiele fajniejszy. Bez kleju).