contador gratis Skip to content

6 rzeczy, które pomagają mi radzić sobie z szaleństwem wychowywania nastolatków

PicMonkey Collage-72
Dzięki uprzejmości Karen

Wszechświat ma własne poczucie humoru, jeśli chodzi o wychowywanie nastolatka. I chociaż większość mam próbuje rozwiązywać problemy i ich unikać, większość odpowiedzi przynosi odwrotny skutek w przypadku wychowywania nastolatków.

Chociaż spędziliśmy ponad 15 lat na studiowaniu formuł, zaliczenie tego testu jest nadal niemożliwe. Zasady testu są proste i składają się z listy instrukcji. Gdy Twoje dziecko wyrasta na nastolatka, po prostu wystawiasz czek.

Kilka przykładów: Twój nastolatek jest dobrze zrównoważony i uwielbia rozmawiać o tym, o czym myśli.

Twoja nastolatka zawsze utrzymuje super czysty pokój i pomaga w domu bez pytania.

Twój nastolatek doskonale zarządza swoim czasem telefonicznym i nie poddaje się presji rówieśników.

Jak dotąd jakieś kontrole?

Nie? Ani jeden?

Tak myślałem.

Pamiętam, jak moje dwie piękne córki spadły z różowej chmury prosto w moje ramiona. Moja wizja ich przyszłości dotyczyła rodziny, miłości, szacunku i troski. Jak mogłoby być inaczej? Całe dzieciństwo spędziłam na tworzeniu chwil, które pomogłyby im w podjęciu właściwych decyzji i byciu wiernym sobie ze zrozumieniem, że rodzina zawsze jest najważniejsza.

Wszystko poszło zgodnie z planem.

Aż pewnego dnia nie jestem pewien, kiedy dokładnie moi aniołowie stali się oszustami. Oczywiście nie w tym samym czasie. To byłoby zbyt łatwe, jak wtedy, gdy zachorują na ospę wietrzną i poddajesz ich kwarantannie razem. Problem rozwiązany.

Nie, przeszli tę burzliwą transformację z niewielkim nakładaniem się, rozciąganiem frustracji na maksa.

Porozmawiaj o niegrzecznym przebudzeniu! Co ja zrobiłem? Jak mogłem stworzyć dokładne przeciwieństwo tego, do czego tak bardzo dążyłem?

Miałem złamane serce. Tak, to właściwe słowo. I zakwestionowałam swoją wartość jako matki, wymieniając wszystko, co zrobiłem źle, ponieważ oczywiście byłem za to odpowiedzialny. Mamy zawsze są odpowiedzialne, prawda?

Źle.

Ja nie byłem za to odpowiedzialny, ty też.

Po kilku miesiącach w ludzkim tornado postanowiłem cofnąć swoje emocje, skoncentrować swoje racjonalne ja i nauczyć się rozumieć to wszystko.

1. Nie jesteś odpowiedzialny.

Poczucie winy jest pierwszą i najważniejszą rzeczą, której należy się pozbyć. Niełatwe, ale ważne. Jako matki, które zawsze zapewniały swoim dzieciom, mamy tendencję do myślenia, że ​​to my jesteśmy przyczyną tego, co się dzieje.

Ale jeśli chodzi o nastolatków, to już nie obowiązuje. Najwyraźniej przechodzą metamorfozę, sygnowaną przez naturę. I nie przez to, jak je wychowałeś. Trudność polega na obserwowaniu, jak przechodzą przez te skaliste zmiany bez ciągłej interwencji, oprócz radzenia sobie z własnymi uczuciami bycia wykluczonymi.

2. Wczorajszy wybór.

Na początku, gdy jedna z moich córek zrobiła coś zupełnie niefortunnego (w mojej książce), od razu próbowałem zaproponować inne rozwiązania lub możliwości. Pomyślałem, że to rzuci trochę światła na jej pilne wybory.

Tyle że kilka dni później jej wybory się zmieniły. Oczywiście nie z powodu mojej nieskończonej mądrości, ale dlatego, że nastolatki zmieniają zdanie szybciej niż jo-jo, gdy struna nie utknęła.

Nie marnuj wysiłków na wyjaśnianie, rozwiązywanie lub kontynuowanie mnóstwa pytań, chyba że jesteś przekonany, że naprawdę wierzą w swój wybór. A nawet wtedy bądź przygotowany na to, że wszystko znowu wywróci się do góry nogami.

To, co było prawdą wczoraj, dziś nie jest już prawdą. I prawdopodobnie jutro znowu będzie inaczej, dopóki nie będą dobrze po dwudziestce.

Silne nerwy czujne. Utrzymuj aktywny mięsień pacjenta.

3. Nie podawaj, po prostu słuchaj.

Większość nastolatków nie dzieli się łatwo swoimi myślami. Brałem to do siebie, kiedy słyszałem, jak cząsteczki powietrza ocierają się o siebie w salonie, ponieważ moje dzieci milczały.

Dużo później doszedłem do wniosku, że to normalne. Przygnębiające, ale normalne. Denerwujące, ale normalne.

Nie bierz zachowania swojego nastolatka do siebie.

Kiedyś jeździłem emocjonalną kolejką górską, wioząc ich do szkoły pomiędzy długimi okresami ciszy lub wybuchami niezrozumienia. Przycisk opcji uratował mnie więcej niż raz. To nie był mój pomysł na bycie zgraną rodziną. A potem niespodziewanie wypowiadają słowa. Niespójne lub krótkie słowa, ale ich usta poruszają się i wydobywa się dźwięk.

W tym momencie myślisz szczęśliwie i z ulgą, że w końcu wszystko wraca do normy.

Ale nie.

To tylko ulotna chwila i niestety minie. Ale kiedy mówią, musisz słuchać. Nic nie wraca do tego, co było, i nie, nie rozmawiają, ponieważ myślą, że jesteś najlepszą osobą, której można się zwierzyć.

Nie bądź taki jak ja, zawsze kuszony, by znaleźć rozwiązanie. A jeśli tak naprawdę nie rozumiem problemu (niespójność nastolatków, pamiętasz?), Mam tendencję do zadawania pytań, dopóki nie będę w stanie go naprawić.

To działało przez 15 lat. Ha! Nigdy więcej.

O ile wyraźnie nie proszą o Twoją opinię, unikaj oferowania czegokolwiek. Popchnie ich z powrotem w bezpieczne miejsce ich cichej bańki i potwierdzi, że matki nic nie wiedzą, ponieważ zbyt szybko jedziemy na ich myślenie.

Jedyne, co możemy zrobić, to być tam, jeśli czegoś potrzebują.

4. Odsuń się i dawaj sporadycznie.

Pamiętasz, kiedy zrobiłbyś coś dla swojego dziecka? Zejście z drogi było normą, a przedkładanie ich dobra nad twoje było prawie regułą. Robiłem to nadal, gdy moje dziecko stało się nastolatkiem i oczywiście przyniosło to odwrotny skutek.

Decydującym punktem między dzieciństwem a młodą dorosłością jest burzliwe przejście dla nastolatków. Ich umysły są jak puzzle z brakującymi elementami i nic tak naprawdę nie pasuje.

I zgadnij co? Reprezentujemy dzieciństwo, od którego chcą odejść w poszukiwaniu młodej dorosłości. Co oznacza, że ​​im bardziej chcemy się zbliżać, tym bardziej nas unikają.

Cofnij się trochę. Usuń się z centrum i skup się na szerszej perspektywie.

W końcu pojawią się, kiedy poczują, że je akceptujemy, bez względu na wszystko.

5. Przestrzegaj podstawowych zasad.

Wiedziałem, że w końcu poradzę sobie z nastoletnimi latami mojego dziecka. Ale nigdy nie spodziewałem się, że zostanę wessany w ich wir z taką siłą, ani że ich irytujące zachowanie wystawi na próbę moją nieskończoną cierpliwość do tej pory.

A jednak to się stało.

Mówię niebieski, mówią zielony. Kiedy mówię ok, zielony, wracają do koloru niebieskiego. Ten ciągły opór w czasie jest wyczerpujący. Nie wspominając o skinieniach głową, które wyraźnie mówią, że cię słyszę, ale tak naprawdę nie.

Ich szeroko otwarte uszy są przeznaczone wyłącznie dla przyjaciół, ponieważ ich palce rozmawiają potajemnie na ekranach wszystkich rozmiarów… i niewiele mam z wyjątkiem przewracania oczami. Zrobię to później.

Na początku moje emocje szalały po prostu dlatego, że wychowałem te stworzenia, ale już ich nie rozpoznałem. Może byli dziećmi kogoś innego i zgubili drogę?

A potem wróciłem do podstaw. Podstawowe zasady. Podstawowe słowa. Podstawowe oczekiwania.

Nagnij kilka zasad, ale przestrzegaj podstawowych zasad domowych. Tak, muszą uczestniczyć, odebrać swoje rzeczy.

Nie powtarzaj i nie rób tego za nich. Jasno przydzielaj obowiązki domowe, ponieważ nie, nie mieszkają sami na odległej wyspie.

Unikaj monologów… Jeśli chcesz, aby słyszały słowa, które wychodzą z Twoich ust, uczyń je krótkimi, prostymi i na temat.

Chcesz, żeby coś zrobili? Nie zgadzasz się z ich wyborem?

O ile nie jest to niebezpieczne, odpuść.

6. Pamiętaj o dziecku.

Kiedy brakuje ci cierpliwości lub jeśli twoje samopoczucie emocjonalne jest prawie za oknem, poświęć chwilę, aby głęboko oddychać. Przypomnij sobie, że Twoje dziecko jest nadal Twoim dzieckiem, a nie jakimś mutantem z filmu science-fiction. Oczywiście nie muszą już być nadopiekuńczy, ale zdecydowanie nadal potrzebują Twojej miłości.

Rzeczy będą się zmieniać wiele razy i oboje będziecie doświadczać nieoczekiwanych bólów wzrostu na różne sposoby.

W międzyczasie skupiaj się na jednej sytuacji na raz i wdrażaj proste zmiany w komunikacji, aby uniknąć przeciążenia.

Może to zająć trochę czasu, ale nastolatki dają nam wiele okazji do ćwiczeń.

Więc idź dalej ze swoją nowo nabytą mądrością mamy i bądź dla siebie bardzo dobry.