contador gratis Skip to content

6 sposobów na posiadanie dziecka to jak bycie nieświadomym turystą

walizka-dziecko

Moje trzecie dziecko spodziewane jest w przyszłym miesiącu. Wiem, że do tej pory powinienem mieć wyraźną, wyraźną i pełną pamięć tego, jak to jest mieć noworodka. Ale to zakładałoby, że mój umysł jest nadal nietknięty. Ten statek nie tylko popłynął, ale zatonął w nieujawnionym miejscu w pobliżu Zaginionego Miasta Atlantydy.

Plus, wygoda rodzicielskiej amnezji została wprowadzona. Wiesz, ta darwinowska siła, która sprawi, że zapomnisz o większości tych szczegółów – aby rasa ludzka nadal się rozmnażała, a co za tym idzie, będzie istnieć poza twoim życiem. Nie zapomniałem wszystko, jako taki. Aby uprościć sprawę, wiem tyle o fazie noworodkowej: jest trudna, ale warto. Jest oszałamiający, niezapomniany i frustrujący – często przytłaczający – a jednak mija tak szybko. Coś jak obcy podróżujący za granicę. Tak, posiadanie dziecka jest jak bycie nieświadomym turystą.

Nie wierzysz mi?

1. Nie znasz języka. Znasz to uczucie – wędrowanie we mgle, gdzieś pomiędzy zaczarowanym a sfrustrowanym jak diabli, ponieważ nie możesz zrozumieć cholernej rzeczy, o której się mówi. Jesteś outsiderem. Nie możesz się komunikować, pomimo desperackich prób za pomocą gestów dłoni, innego dziwacznego języka ciała, fleksji i odgłosów wydrążonych przez gardło, które Twoim zdaniem muszą być uniwersalne. Nie ma kości. Czy próbujesz zapytać miejscowego paryżanina o drogę, czy też próbujesz komunikować się, błagać i argumentować z noworodkiem?

2. Nie śpisz o każdej porze nocy. Po dniu pełnym wrażeń – pięknych miejsc, nowych dźwięków itp. – budzisz się o trzeciej nad ranem. Może odwiedziłeś Wielki Mur i twoja adrenalina rośnie. Może zaglądasz do klubu po godzinach nad Morzem Śródziemnym. Może jesteś zmęczony odrzutowcem i wpatrujesz się w sufit swojego hotelu. ALBO może masz noworodka, który myśli, że czas na imprezę płynie w świetle księżyca.

3. Wszystko kosztuje fortunę. Każda podróż wymaga przygotowania; Odzież. Sprzęt podróżny. Gadżety. A potem, po miesiącach takich przygotowań, docierasz do celu i zdajesz sobie sprawę, że są tam różne rodzaje miejsc, które musisz mieć. Twój zakup jest o wiele bardziej gówniany niż kiedykolwiek, kiedykolwiek potrzebowałeś – ponieważ rozwinąłeś dziwną skłonność do płacenia premii za prawie wszystko. Pomimo twojego starannie zaplanowanego budżetu, koszty wydają się niepokojąco nieproporcjonalne do tego, co wydawałeś na początku tej przygody. Więc. Czy jesteś na międzynarodowych wakacjach lub czy w Twoim domu mieszka noworodek?

4. Miejscowi mogą być wrogo nastawieni. Starałeś się być uprzejmy, być dobrym ambasadorem swojej ziemi, mieć cierpliwość i maniery, ale miejscowi potrafią po prostu do niczego, prawda? Wydają się z ciebie kpić, udają, że cię nie słyszą i po prostu nie dają żadnych pomocnych wskazówek dotyczących ukształtowania terenu. Tak, twój noworodek jest taki sam. Będzie nawet pluła na ciebie i wrzeszczała ci do ucha godzinami. Na co to zwrócić uwagę, ludzie?

5. Witryny są piękne, ale poruszanie się po tym miejscu nie jest łatwe. Z pewnością jest tu pięknie – i nigdy nie widziałem czegoś takiego – mam szczęście, że tu jestem. Ale człowieku, to jest wyczerpujące. Żałuję, że nie mogę się tym bardziej cieszyć. Czuję się źle, mówiąc to, ale myślę, że mam już dość. Czas wrócić do mojego normalnego życia. Brakuje mi normalności – i mojego łóżka. Egzotyczna podróż czy mama noworodkowi? Ciężko powiedzieć.

6. Próbujesz przekonać swoich przyjaciół, żeby przyszli. Kto chciałby tego doświadczyć samemu? Musisz przekonać wszystkie swoje dziewczyny o podobnych poglądach, żeby do ciebie dołączyły. Wiem, wiem – to wielka podróż. Ale będzie fajnie! Oczywiście nie przekraczamy budżetu! Wszystko zbadałem! Żyjesz tylko raz! Będziesz żałować, jeśli tego nie zrobisz! A dlaczego nie zrobić tego razem ?! {Podtytuł: Cholernie boję się zrobić to sam i zabieram cię ze sobą}. Wypad dla dziewczyn tego lata czy wycieczka grupowa na Labor & Delivery?

I tutaj pomyślałem, że moja następna egzotyczna podróż jest żmudną daleką przyszłością. Ani trochę! Ale tak naprawdę, kto chce iść ze mną? Ponieważ za trzecim razem wciąż jest strasznie.

A gdzie do cholery jest mój przewodnik?

Powiązany post: Co najmniej 70% bycia rodzicem jest do bani