contador gratis Skip to content

7 mam, które poznasz na Facebooku

dziecko na komputerze

7 mam, które spotkasz na Facebooku Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Prawie 11 lat temu urodziłam mojego pierwszego syna. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, w lutym 2004 roku, Mark Zuckerberg dostarczył platformę mediów społecznościowych naszych czasów. Oczywiście, Facebook potrzebował kilku lat, zanim eksplodował w mainstreamowym szaleństwie, ale nie można zaprzeczyć, że stał się on częścią podróży macierzyństwa.

Ogłaszasz tam swoją ciążę, pokazujesz rosnący brzuch i dzielisz się doświadczeniami i cierpieniami wszystkiego, od napadów złości, przez naukę korzystania z nocnika, po nastoletnie wybryki.

Pod wieloma względami Facebook jest teraz oficjalną cyfrową książeczką dla dzieci, a my, mamy, codziennie przechwalamy się na tej stronie. Ale nie wszystkie mamy na Facebooku są sobie równe. Podobnie jak mamy hipisów, szykowne mamy i matki uczące się w domu, mamy wiele sposobów, w jakie matki decydują się korzystać z Facebooka. W rzeczywistości prawdopodobnie możesz umieścić swoją mamę – i siebie – w jednej lub dwóch z poniższych kategorii.

1. Mama z 782 znajomymi. Spotkaj się z tą mamą na placu zabaw, w Gymboree, gabinecie Little League lub w gabinecie pediatry, a po kilku minutach wyśle ​​Ci prośbę na Facebooku. Możesz już nigdy z nią nie rozmawiać, ale na zawsze jesteście wirtualnymi BFF. A może po prostu dodaje Cię do swojej kolekcji przyjaciół i nigdy więcej z tobą nie wchodzi w interakcję. Ale ona ci dziękuje za popychanie jej przyjaciółki do liczenia, prawda?

2. Pasywno-agresywny „Liker”. Zwykle lubi posty wszystkich, ale jeśli potrzesz ją w niewłaściwy sposób, szybko i oczywiście zostaniesz zwolniony. Oczywiste jest, że obserwuje i obserwuje wszystko w mediach społecznościowych, i celowo będzie przewijać twoje posty i komentować cichym palcem. Żadnych polubień, udostępnień ani „uroczych” komentarzy dla Ciebie. Nie, oblizuje cię na Facebooku. Żadnych kciuków w górę. Zamiast tego przewraca oczami i lubi post Suzy tuż powyżej i post Jill tuż pod twoim najnowszym słodkim zdjęciem juniora. Weź to, mamo!

3. Oprah „Liker”. Ta mama lubi wszystko. Właściwie czasami się zastanawiam, czy ona nawet nie czyta ani nie ogląda twoich zdjęć. Po prostu szybko rozdaje wszystkim „polubienia”. W prawdziwym stylu Oprah dostajesz „kciuki w górę”, a także „kciuki w górę” i „kciuki w górę”. Czy ta mama jest najbardziej kochana w internecie? Być może. Ale czy całe „lubienie” zmniejsza „lubienie”? Hmmm …

4. Nadzorca TMI. Wiesz, kiedy ta mama ostatni raz ogoliła nogi, wino, które w tej chwili pije, i krwawe szczegóły jej ostatniej kłótni z okropną teściową. Codziennie publikuje zdjęcia swoich dzieci. Widzisz jej dziecko człapiące na wideo, obserwujesz jej bitwy online z mężem i dostajesz selfie po selfie po selfie. Kochasz ją za to, że jest prawdziwa, ale czasami jej komentarze i posty przyprawiają Cię o dreszcze. Może powinna trochę zostawić wyobraźni. Tylko trochę …

5. The Mommy Blogger. Nie wkurzaj tej mamy, bo możesz stać się pożywieniem dla jej następnego wpisu na blogu. Stara się budować swoją publiczność, udostępniając swoje treści i trzymając rękę na pulsie wszystkich najnowszych wirusowych postów. Wie, kiedy pojawiają się wiadomości w społeczności mamusi. Dowie się, kto rozpoczął wojnę w debacie o szczepieniach lub specjalnych potrzebach, czy też w debacie na temat pracujących matek i pozostających przy matkach. Aha, i ona cholernie nienawidzi Facebooka. Tak, jest na nim cały czas, ale ta cholerna platforma nie chce dzielić się swoją pracą z jej 1014 obserwatorami. W zależności od dnia tygodnia, jeśli mamy pełnię księżyca i miesiączkę, Zuckerberg i zespół decydują, czy przekazać jej najwspanialszy tekst 11 osobom, czy 349. Hej mamo, to świat pay-to-play.

6. Niemy towarzyska mama. Przyjaźniliście się, ale kto wie, czy kiedykolwiek otworzy swoją aplikację na Facebooku. Kiedy ostatnio opublikowała zdjęcie swojego dziecka… zaraz, czy kiedykolwiek opublikowała coś o swoim dziecku? Nie chce się zbytnio dzielić, więc błądzi po stronie, nie udostępniając niczego. Być może obejmie Facebooka, Instagrama i Snapchata, gdy jej dziecko stanie się animatorem. Wtedy będzie prześladować swoje dziecko jak wariatka. Przez dekadę czujnie chroniła cyfrowy ślad swojego dziecka, więc nie ma mowy, żeby pozwoliła swojemu dziecku zniszczyć jej wysiłki, gdy pojawi się gimnazjum.

7. Grammy. Szybko nauczyła się, że jedynym sposobem na zobaczenie zdjęć swoich wnuków jest umieszczenie jej małej babci na Facebooku. Teraz, gdy jest na emeryturze lub prawie na emeryturze, obejmuje platformę jak szef. Lubi, często udostępnia i komentuje swoje piękne aniołki. A jeśli zdecydujesz się coś przed nią ukryć, prawdopodobnie znajdziesz na to sposób. Nie jest zbyt biegła w ustawieniach prywatności i list.

Tak, Facebook zmienił nasz świat małej mamusi i podobnie jak nastoletnie dziewczynki, od nowa próbujemy wymyślić zasady etykiety społecznej, przyjaźni i komunikacji. Dzięki Zuckerberg! Jakby macierzyństwo nie było wystarczająco trudne.

Powiązany post: Rzęsy 3-D, Jamberry i inne sposoby na utratę znajomych z Facebooka