contador gratis Skip to content

7 najgorszych części każdej wycieczki

najgorsze części z wycieczki terenowej

boy-on-bus Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Kiedy formularz wraca do domu, na dole pojawia się ta mała sekcja z prośbą o opiekunów.

Opcje powinny być następujące:

_____ Nie, gdybym był ostatnim żyjącym, oddychającym rodzicem we wszechświecie po apokalipsie.

LUB

_____ Wolałabym chodzić boso po rozżarzonych węglach, ale nie byłem opiekunem przez cały rok, więc jeśli nikt inny się wtedy nie zapisze, tak, chyba tak.

Kocham moje dzieci. Uwielbiam nawet niektórych ich kolegów z klasy. Kłaniam się z pełnym podziwem każdemu nauczycielowi na tej planecie… ale obowiązkiem opiekuna jest wyczerpujący.

Wiem, że wycieczki terenowe są częścią programu nauczania i są konieczne, i bla, bla. Ale jest coś w wychodzeniu z terenu szkoły z dziećmi innych ludzi, co mnie naciska. Guziki My Bad Mommy. Oto moje najmniej ulubione części każdej wycieczki w teren:

1. Zawodowa opiekunka: Ta mama jako pierwsza zwraca się w swojej formie z odręcznymi notatkami i wykrzyknikami wszędzie.

Tak podekscytowany !!

Do zobaczenia!!

Nie mogę się doczekać !!

To jest jej nisza. Od przedszkola zajmuje się wykopywaniem bomb w terenie i upewnia się, że wiesz, zanim twój tyłek zderzy się z twardym siedzeniem autobusu. Ma przekąski dla głodnych. Chusteczki do bałaganu. I cierpliwość Matki Teresy. Co czyni ją niegodną zaufania dla normalnych, obojętnych matek. Nikt tak bardzo nie kocha dzieci innych ludzi bez wynagrodzenia. Wystawiasz Advil w oczekiwaniu na piekielną grupę, którą z pewnością poprowadzi w drodze do domu.

2. Maszyna sika: W każdej klasie jest jedno dziecko, które całą wycieczkę spędza w łazience. Wycieczka z fontanną lub jakąkolwiek bieżącą wodą podnosi poziom pilności. Nikt nie potrzebuje łazienki tak bardzo, chyba że ma zaplanowaną kolonoskopię. Jedyną rzeczą gorszą od odwiedzania toalety z bakteriami jest zmiana spodni czyjegoś dziecka. Więc odlatujesz. Z każdym powrotem profesjonalna opiekunka wkracza do akcji ze środkiem odkażającym do rąk przypiętym do plecaka.

3. Przerywacz: To dziecko przerywa przewodnikowi zawstydzającymi danymi osobowymi związanymi z tematem. Na przykład na wystawie dzikich zwierząt dzieciak prawdopodobnie wykrzykuje: „Puma też może być przydomkiem. Mój tata przez cały czas nazywa panią z sąsiedztwa pumą ”. Te przyjęcia na chwilę oszałamiają przewodników i zmuszają nauczycieli do zamieszania. Wartość rozrywki wzrasta, jeśli dziecko ma w podróży rodzica. #kidssaythedarndestthings

4. Lunch: Obiady na wycieczkę powinny być owinięte folią bąbelkową i zapakowane w wyściełane koperty. Zamiast tego te cienkie brązowe torby są wrzucane do starego kosza, a jedzenie wygląda jak ofiara drogowa, gdy nadchodzi pora jedzenia. Woreczki Capri Sun eksplodują. Czyjś lunch znika. Dzieciak chce, żebyś uratował jego torbę na chipy, mając dokładnie dwa Funyuns. Zapomniałeś spakować coś dla siebie, więc łapiesz gumę. Jedynym problemem jest to, że guma smakuje jak Funyuns, będąc w torebce z resztkami.

5. The Lagger: Na każdej wycieczce jeden opiekun musi być „kambuzem”, co z pewnością wymyślił pierwszy, nadgorliwy zawodowy opiekun. Kambuz to JAIL. Najgorsza wersja izolatki. Tęsknisz za każdym kawałkiem informacji, każdą demonstracją i ogólnie jedynymi częściami, które sprawiają, że wycieczka jest zdalnie interesująca. Tęsknisz za nimi, ponieważ wychowujesz z tyłu z jakimś dzieciakiem, który. Właśnie. Będzie. Nie. Spacerować. Szybki.

6. Liczenie: Utrata własnego dziecka jest zła. Utrata dziecka, które nie jest twoje, jest naprawdę, bardzo zła. Albo słowo, które jest gorsze niż złe. Więc liczysz. Raz po raz. Liczysz, kiedy wsiadają do autobusu, za każdym razem, gdy opuszczasz lokalizację i za każdym razem, gdy wchodzisz do lokalizacji. Potem przeliczasz, bo nikt nie stoi w miejscu, kiedy liczysz. A jeśli mijasz sklep z pamiątkami, musisz liczyć potrójnie, bo wiesz, wszystkie błyszczące rzeczy. Kiedy myślisz, że nie możesz znowu liczyć, czas liczyć na jazdę autobusem do domu. Najbardziej stresująca liczba ze wszystkich. Nie da się otrząsnąć z rozżarzonego do białości światła, które oświetla opiekuna krnąbrnego dziecka, opóźniającego podróż do domu.

7. Przestój: To klasyczny przykład dobrego pomysłu, który całkowicie uderzył w płozę. Nauczyciele naprawdę, naprawdę, harcerze wierzą, że nieplanowany czas to dobra rzecz. Ale zawsze prowadzi do chaosu i łez. Czasami łzy pochodzą od wyczerpanych opiekunów, którzy potrzebują nieplanowanego Starbucksa. Dzieciaki ścigają gołębie, udają, że walczą na miecze, bawią się słodko lub kwaśnie z niewinnymi przechodniami i generalnie wysysają tlen z otoczenia, dopóki nie nadejdzie czas, aby przepchnąć się i przepchnąć do autobusu.

Ten autobus równie dobrze mógłby być statkiem kosmicznym wiozącym te obce dzieci z powrotem na jakąkolwiek planetę, z której przybyły. Aha, dotyczy to również twojego dziecka, którego widzisz w zupełnie nowym, brzydkim świetle.

Za każdym razem, gdy przeżywasz doświadczenie opiekuńcze, potwierdzasz, że nauczyciele zdobyli bilety w jedną stronę do nieba. Ponieważ fakt, że mają twoje dzieci przez siedem godzin dziennie, jest jedyną rzeczą, która powstrzymuje cię od piekła rodzicielskiego.