contador gratis Skip to content

7 wskazówek, jak uwolnić się od poczucia winy pracującej mamy

Wina pracującej mamy
Negative Space / PEXELS

Cześć, pracująca mamo.

Porozmawiajmy.

Zacznę od stwierdzenia: jesteś wystarczająco dobry. Jesteś więcej niż wystarczający. Twoje dziecko kocha Cię wystarczająco. Pomyślałem, że może będziesz musiał to dzisiaj usłyszeć.

Widzę cię. Słyszę cię. Rozumiem cię.

Widzicie, jest klub, do którego należymy. Jesteśmy Pracującymi Mamami Ameryki. I chociaż członkostwo w tym „ekskluzywnym” klubie daje wiele korzyści, nie jest pozbawione bólu i bólu serca. Dzielimy te same myśli i uczucia.

Oboje rozumiemy, jak to jest robić makijaż rano i po cichu odliczamy godziny, aż znów zobaczymy nasz samorodek. Oboje czujemy ciężkość w sercu, kiedy oddajemy malucha do przedszkola lub opiekunki. Oboje bez końca martwimy się, że nasze słodkie dzieci zaczną płakać, nie kiedy je wysadzamy, ale kiedy je odbieramy – smutno, że muszą wyjeżdżać, gdziekolwiek są. Nasze doświadczenie jest takie samo. Wina jest prawie namacalna.

Na tym poczucie winy się nie kończy. Podąża za tobą do pracy, gdzie przekształca się w poczucie winy, że nie jesteś tak skupiony jak kiedyś. Twoje myśli są stale na Twoim dziecku. Jesteś rozproszona, wyczerpana wstawaniem z dzieckiem w nocy i nie możesz czekać, aż wyjdziesz z pracy, aby spieszyć się do domu, gdzie cykl będzie kontynuowany następnego dnia.

Wina jest zawsze z tobą. Ja też to czuję. To jest krzyż, który musimy nieść. I chociaż jest to konieczne, jest dużym obciążeniem. Ale chociaż jest ciężki, jest także błogosławieństwem. To błogosławieństwo, że mogę nauczyć moje dziecko etyki pracy i zaangażowania. Wina i błogosławieństwa nie wykluczają się wzajemnie.

Jak więc możemy złagodzić część tej winy? Oto kilka sposobów na rozpoczęcie:

1. Przestań myśleć o sobie. Zaakceptuj to, co jest, a co nie może być.

2. Przestań skupiać się na długoterminowej perspektywie. Weekendy czy święta wydają się tak odległe, co tylko smuci, że cały ten wartościowy czas z dzieckiem jest poza zasięgiem. Zamiast tego skoncentruj się na przetrwaniu dnia dzisiejszego. Osiem godzin wydaje się dużo bardziej wykonalne niż pięć dni.

3. Bądź „wystarczająco dobry”. Nie będziesz idealną matką. Nie będziesz idealnym pracownikiem. Jesteś wystarczająco dobry i to wszystko, czym musisz być.

4. Oczyść swój wewnętrzny krąg ludzi, którzy „powinni” wokół ciebie. Najgorsze jest zawstydzanie mamy. Inne mamy, które nie wspierają innych matek, wydają się być sprzeczne z naturą, ale istnieją. Pozbądź się ich. Dzisiaj. Teraz. Otaczaj się innymi pracującymi mamami lub innymi osobami, które Cię wspierają. Poczujesz się dużo lżejszy.

5. Odłóż telefon. Poważnie, mamusie, kiedy jesteś w domu, odłóż media społecznościowe. Odrzuć wszelkie rozrywki. Daj dziecku jak najwięcej z siebie w tak krótkim czasie, jaki masz z nim. Facebook i Pinterest będą tam, kiedy pójdą spać.

6. Mów jasno do swojego szefa. Wiedzą, że jesteś mamą i miejmy nadzieję, że to wspierają. Dojdź do jasnego zrozumienia, że ​​kiedy wyrejestrujesz się szybko o 4:30, nie wynika to z braku ambicji lub lenistwa. Służy tylko zachowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.

7. Jeśli wszystko inne zawiedzie, zrób listę. Zrób listę wszystkich korzyści, jakie Twoje dziecko czerpie z Twojej pracy. To więcej niż stabilność finansowa. Dajesz przykład ciężkiej pracy. Przygotowujesz scenę dla swojego dziecka, aby zrozumiało, że marzenia można spełnić. To jest bezcenne.

Wszyscy potrzebujemy tego uścisku na koniec dnia, abyśmy wiedzieli, że wykonujemy dobrą robotę. Oto mój uścisk do Ciebie. Znowu jesteś wystarczająco dobry. Jesteś więcej niż wystarczający. A ty z całą pewnością nie nosisz sam tego krzyża.

Dużo miłości,

Kolega pracująca mama