contador gratis Skip to content

8 Obowiązki rodzicielskie, które chętnie zleciłbym outsourcingowi

zmęczona mama

zmęczona mama Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Niedawno przeczytałem, że rodzice są obecnie tak zajęci, że niektórzy zaczynają zlecać na zewnątrz niektóre z najtrudniejszych i najbardziej czasochłonnych zadań rodzicielskich. Możesz zatrudnić eksperta, który nauczy twoje dziecko korzystania z nocnika lub zakończy nieznośny problem z ssaniem kciuka. To sprawiło, że pomyślałem: gdybym mógł zlecić na zewnątrz jakiekolwiek obowiązki rodzicielskie, które wybrałbym? Oto te, które znajdują się na szczycie mojej listy:

1. Wiązanie butów: Nie daj się zwieść sztuczce „uszy królika” lub uroczym rymowankom, ta pozornie niewinna umiejętność nie jest tak prosta, jak się wydaje. Kiedy myślisz, że twoje dziecko to rozgryzło, przesadza z pętlą i rozwiązuje wszystko, a ty wracasz do punktu wyjścia po raz 306. Kupiłam nawet jedną z tych desek ze zdjęciem buta i prawdziwymi sznurowadłami do „ćwiczeń”. Co ja sobie myślałem? Czym to się różni od prawdziwego buta? O ile nie ma tekturowej wycinanki przedstawiającej mamę z uśmiechem przyklejonym do twarzy, żeby mnie podporządkować, to nie pomoże. Aha, i nie myśl, że możesz przekonać swoje dzieci, że świecące trampki Elmo na rzepy są fajne, tylko po to, aby uniknąć sznurówek. W szóstej klasie zorientują się, że ich okłamujesz. Zaufaj mi, próbowałem.

2. Jazda na rowerze: Nikt mi nie powiedział, że trzeba być w szczytowej formie, zanim 5-latka nie nauczy się jeździć na rowerze. Od lat jestem biegaczem, ale nic nie przygotowało mnie fizycznie ani psychicznie na wyczerpujące wymagania utrzymania ciężaru własnego 40-kilogramowego dziecka na 25-kilogramowym rowerze podczas biegania niezgrabnie, trzymania go pionowo i krzyczenia wspierających komentarzy, gdy krzyczał NIE MOGĘ TO ZROBIĆ w moim uchu. Właściwie, kiedy ktoś mówi mi, że niedawno ukończył triathlon, odpowiadam: „Naprawdę? Ponieważ nauczyłem dwoje dzieci jeździć na rowerze ”. To zawsze je wyłącza.

3. Edukacja seksualna: W wielu przypadkach jest to automatycznie zlecane uczniom piątej klasy w autobusie szkoły podstawowej. Niedawno moja czwartoklasistka wróciła do domu i poinformowała mnie, że została w pełni wykształcony przez grupę pomocnych chłopców z sąsiedztwa. Oczywiście byłem przerażony, ale pomyślałem: „Uff, zaznacz to na mojej liście!” Ostatecznie zdałem sobie sprawę, że lepiej zrobić szybką recenzję, aby upewnić się, że omówili wszystkie szczegóły (to krótka przejażdżka autobusem). W większości informacje, które udostępnili, były poprawne, z wyjątkiem części dotyczącej pępka. Jak większość z nas wie, pępek rzadko występuje podczas seksu (chyba że wypiłeś za dużo). Chyba nie możesz ufać 11-latkom, że wszystko zrobią dobrze. Dzięki za nic, Henry z jednej ulicy dalej.

4. Mówi czas: W przypadku iPhone’ów i zegarów cyfrowych zastanawiam się, czy wskazywanie czasu na zegarze analogowym ma już znaczenie dla dzieci. Myślę, że nadal jest to ważna umiejętność do nauczenia się (dwa razy w życiu, kiedy będą nago na pustyni bez zasięgu telefonu komórkowego). Nauka odczytywania czasu w naszym domu wyglądała mniej więcej tak:

8-latka: “Więc jest to 10:09? ”

Mnie: “Nie to jest 10:45; lub kwadrans do 11.

8-latka: Myślałem, że jedna czwarta była warta 25?

Mnie: Tak, wiem, że „kwartał” oznacza 25 centów z pieniędzmi, ale teraz oznacza 15 minut. To jak ciasto, podzielone na cztery sposoby…

8-latka: Czy możemy zjeść ciasto na obiad?

Mnie:

5. Stać w linii: Dotyczy to w szczególności długich kolejek w parkach rozrywki. Tym bardziej, gdy celem linii jest zdobycie autografu od osoby przebranej za postać z kreskówki. Nienawidzę tu rujnować magii, ale czy jestem jedyną osobą w tej linii, która zdaje sobie sprawę, że ten 23-latek nie zrobił nic godnego uwagi poza tym, że założył kostium Jasmine? Naprawdę powinny być dwójki, które staną w kolejce, podczas gdy rodzice wyluzują w Mickey’s La Cava del Tequila.

6. Za pomocą noża do steków: Ponieważ to noże… które przecinają stek. Co może pójść nie tak? Zdecydowałem, że znacznie bezpieczniej jest nauczyć nasze dzieci, jak podnosić cały stek widelcem i jeść go w stylu Freda Flintstone’a. Żartuję. (Raczej.)

7. Przeglądanie faktów matematycznych: Wydaje się, że przeglądamy matematyczne fakty w naszym domu od 18 lat i mamy tylko dwoje dzieci. Najwyraźniej muszę robić coś złego. Oto typowa sesja:

Mnie: OK, więc 9 x 4 to 36. Spójrzmy więc: co to jest 9 x 4?

9-latka: 48?

Mnie: Tak blisko. Jest 36. Dobra próba. Tak trzymaj… jeszcze tylko 56 kart flash!

A potem, kiedy już zaczną opanowywać podstawy, zdajesz sobie sprawę, że muszą się ich nauczyć w odwrotnej kolejności.

Mnie: Co to jest 4 x 9?

9-latka: 48?

Mnie: Tak. Jestem zmęczona, więc za tej nocy, jest 48.

8. Pływanie: Próbowałem nauczyć swoje dzieci podstaw pływania i brzmiało to tak, jakbyśmy grali w wodnej wersji Taniec z gwiazdami: „Zegnij ręce, ale nogi trzymaj prosto. Teraz przesuń wszystko razem, wstrzymując oddech. Wypuść trochę powietrza, ale nie za dużo. Ruszcie ramionami! Nie zapomnij kopnąć! Puszczać bańki! Wstrzymaj oddech! Dlaczego nie robisz tego, co powiedziałem? ” Och, zgadza się, nie słyszysz mnie, bo masz głowę pod wodą.

I jedyny obowiązek, który absolutnie zlecę na zewnątrz, gdy nadejdzie czas….

9. Napędowy: Na szczęście są klasy Drivers Ed, ale co z okresem „pozwolenia”, kiedy mamy zweryfikować ich świeżo wybite „umiejętności”? Nie jestem pewien, czy chcę siedzieć na miejscu pasażera, kiedy osoba ważąca 110 funtów prowadzi pojazd o wadze 3000 funtów. Zwłaszcza, gdy mówi takie rzeczy jak „totes adorbs” i od czasu do czasu nadal ogląda kanał Disneya. Przekazuję to mojemu mężowi. Daj mi znać, kiedy nauczysz się wjeżdżać na autostradę w godzinach szczytu. Napisz do mnie kilka zdjęć. Ale nie podczas jazdy. Nagle fakty matematyczne nie wyglądają tak źle.

Oczywiście wszystkie osiągnięcia z dzieciństwa są niesamowite i wspaniale jest wiedzieć, że pomogliśmy naszym dzieciom je osiągnąć. Więc cieszę się, że niczego nie zleciłem na zewnątrz. Chciałbym tylko, żebyśmy mogli zlecić na zewnątrz złe plecy, spieczone ręce, blizny, nawyk wina i chroniczne bóle głowy, które im towarzyszą. Właściwie, będę trzymać się zwyczaju wina. Nie zwariujmy.

Powiązany post: 10 daremnych zadań, które i tak wykonują wszyscy rodzice