8 rzeczy, których nikt mi nie powiedział o samotnym rodzicielstwie

8 rzeczy, których nikt mi nie powiedział o samotnym rodzicielstwie

8 rzeczy, których nikt mi nie powiedział o samotnym rodzicielstwie
annebaek / iStock

Kiedy rozwiodłem się i przeprowadziłem się przez pół świata, pomyślałem, że będę w stanie sam wychować syna. Mój syn był uległym dzieckiem. Miałem rodzinę w pobliżu. Mogłem z łatwością pogodzić pracę i wychowywanie dzieci; Byłem dojrzały i spełniony, prawda?

Prawdziwa historia? Po miesiącu samotnego wychowywania syna zdałem sobie sprawę, jak bardzo przeceniłem swoje możliwości. Samotne macierzyństwo było radością, ale też kopnęło mnie w dupę i minęło trzy lata, zanim wgniecenie wyskoczyło.

Nie chodziło tylko o codzienne obowiązki; to przypływ emocji i surowość prowadzenia zupełnie innego życia zwiększyły wyzwanie, jakim jest wychowanie małego człowieka.

Po drodze dowiedziałem się ośmiu rzeczy, których nikt mi nie powiedział o samotnym rodzicielstwie:

1. Twoje życie nie jest twoim własnym.

Mój syn, który ma teraz 14 lat, spotyka się z tatą kilka razy w roku przez dłuższy czas, ale ja tak to Resztę czasu. Zadania domowe, projekty szkolne, zajęcia pozalekcyjne i imprezy piżamowe poprzedzają randki, wizyty w salonie i, niestety, na siłownię. Czasami stres może być nie do zniesienia. Dążę do większej równowagi – naprawdę.

2. Możesz nie mieć takiego kapitału społecznego, jaki posiadałeś w związku małżeńskim.

To smutne, ale prawdziwe, że twoje dzieci będą oceniane na podstawie wyborów rodziców. I to niesprawiedliwe, że rozwiedzione matki wciąż noszą piętno w wielu częściach kraju. Twoje dziecko będzie wchodzić w interakcje z dziećmi z nienaruszonych rodzin i możesz odczuwać subtelne uprzedzenie. Nie ma nic ważniejszego niż trzymanie głowy wysoko. Nie zwracaj uwagi na swój stan cywilny, problemy finansowe lub straszną walkę o opiekę. Innymi słowy, ucz się ode mnie.

3. Nie ma równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.

Szybkowar nowoczesnego miejsca pracy, w którym króluje produktywność, jest trudnym środowiskiem dla wielu samotnych matek. Kiedy uczyłam w gimnazjum, serce mi pękało z powodu dzieciaków, które były chore i nie miały rodzica, który mógłby przyjść po nie. Potem zostałem tym rodzicem. Znalezienie pracy przyjaznej mamie jest jedną z największych przeszkód. Mogę teraz pracować w domu, kiedy jest taka potrzeba, ale musiałem udowodnić swoją wartość w sposób, którego mężczyźni na ogół nie muszą. Po prostu sobie z tym radzę. Ważniejsze jest utrzymanie dachu nad głową mojego dziecka.

4. Nie możesz zachorować.

Czy kiedykolwiek czułeś się tak chory, że dosłownie nie mogłeś wstać z łóżka? Jeśli masz dzieci, zwłaszcza młodsze, lepiej mieć niezawodny system wsparcia na te chwile, kiedy czujesz się, jakbyś został potrącony przez ciężarówkę. To prowadzi mnie do następnego punktu.

5. Twoje kopie zapasowe muszą mieć kopie zapasowe.

Nadmiarowość jest kluczem do samotnego rodzicielstwa. Niektórzy członkowie rodziny, na których wydawało mi się, że mogę polegać, okazali się mieć wiele szuflad na spinacze, które wymagały uporządkowania. Ważne jest, aby mieć trzech, czterech, a nawet pięciu członków rodziny, przyjaciół lub zaufanych opiekunów, którzy mogą Ci pomóc w dowolnym momencie. Zrób tyle przysług, ile możesz dla każdego, kogo umieścisz na liście sytuacji kryzysowych. Nie proś o przysługi w zamian, z wyjątkiem prawdziwych nagłych wypadków.

6. Randki nigdy nie będą takie same.

Masz dzieci i spotkałeś miłego mężczyznę, który ma dzieci. Wspaniały! Mogą razem dorastać, być Brady Bunch lub… czekaj! Przestań w tej chwili. Zanim trafisz do baru lub dołączysz do tego internetowego serwisu randkowego w poszukiwaniu Pana Prawego, pamiętaj, że Twoje dzieci mogą nadal tęsknić za swoją nienaruszoną rodziną. Mogą nie być teraz, ani przez wiele lat, być gotowi na przyjęcie innego mężczyzny w swoim domu i łóżku. Postępuj ostrożnie.

7. Musisz powiedzieć „nie” dużo głośniej.

W rzeczywistości nie wiesz, jak jesteś silny, dopóki nie będziesz musiał oprzeć się syrenie reklamom zabawek, napadom złości w alejkach ze słodyczami i lepkim pułapkom winy, które twoje dzieci będą rzucać przed tobą, zwłaszcza jeśli tata ustąpi po tobie powiedział nie. Opieraj się, gdy to nie jest w porządku. Możesz być okropną „idiotką”, ale jesteś niesamowitą mamą. Zaufaj mi: zrozumieją to.

8. Zastanowisz się nad swoim rozwodem, sobą i swoim życiem.

Nie raz zadasz sobie pytanie: „Co ja do cholery robię?” Dlaczego zrezygnowałem z poczucia bezpieczeństwa współmałżonka? Czy naprawdę był taki zły? Nie mogłem wytrzymać jeszcze przez kilka lat? Czasami przebywanie razem nie leży w niczyim interesie; czasami jest to niemożliwe. Kiedy zastanawiasz się nad swoją decyzją lub zdolnością do kontynuowania, po prostu kontynuuj. Twoje dzieci potrzebują, abyś był silny.

Jasne, wszystko to łatwo mi powiedzieć. Ktoś powiedział mi to samo i musiałem samemu przeczołgać się przez pole minowe. Będziesz musiał znaleźć swoją własną drogę przez samotne rodzicielstwo, wraz z negatywnymi uczuciami, jakie niesie ze sobą: poczuciem winy, złością, smutkiem. Twoje dzieci też. Pamiętaj tylko, że jesteś silniejszy niż ci się wydaje. Ty naprawdę jesteś.

Ten post pierwotnie ukazał się na Divorced Moms.