contador gratis Skip to content

8 rzeczy na temat macierzyństwa, które powinienem kochać, ale potajemnie nienawidzić

8 rzeczy, których potajemnie nienawidzę być mamą
AleksandarNakic / iStock

Wszędzie, gdzie się odwracam, bombardują mnie przypomnienia, by delektować się każdą chwilą z moimi dziećmi. Czuję presję, by pokochać hałas, który wypełnia mój dom, gdy moje dzieci i ich przyjaciele maszerują po mojej kuchni. Martwię się, że jestem złą mamą, kiedy słyszę, jak ktoś wylewa galon mleka, a kiedy sprzątam bałagan, w myślach obliczam, ile dni mam, zanim będę mógł wysłać go na studia – i jestem nie licząc tych liczb, bo będę tęsknić za nimi i ich bałaganem, to na pewno.

Nie zrozum mnie źle, uwielbiam być mamą. Naprawdę tak. W rzeczywistości uważam wychowanie dwóch ludzi na funkcjonalnych członków społeczeństwa za swoje największe osiągnięcie. Moje dzieci są zabawne, uprzejme i mają zdrowy szacunek do muzyki lat 80., a ogólnie rzecz biorąc, lubię ludzi, którymi się stają. Więc tak, uwielbiam być mamą, ale są pewne aspekty macierzyństwa, bez których mogłabym się obejść, jeśli mam być całkowicie szczera.

1. Przytulanie się na kanapie

Tak, uwielbiam zapach moich cherubinów po kąpieli i wyglądają tak przytulnie w swoich dżinsach, że mam ochotę je ścisnąć. Uwielbiam, kiedy pod koniec dnia wspinają się na kanapę obok mnie, żeby pocałować się przed snem i przytulić. Ale mogę przytulać moje drogocenne płatki śniegu tylko przez około pięć minut, a potem wszystkie zakłady są wyłączone. Znajdują się w mojej osobistej przestrzeni, na którą najeżdżali już przez ostatnie dwanaście godzin z rzędu, a po około pięciu minutach jestem prawie gotowy, żeby znaleźli inne miejsce na kanapie – najlepiej po drugiej stronie pokoju.

2. Rodzinne wakacje w parkach rozrywki

Dawno minęły czasy, kiedy można było wbić się do samochodu i kupić bilet do wesołego miasteczka na rodzinne chwile w Tilt-A-Whirl. Obecnie wakacje w parku rozrywki wymagają planowania każdego szczegółu z rocznym wyprzedzeniem. Istnieją specjalne bransoletki, rejestracja z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem, aby uniknąć czekania w długich kolejkach na popularne przejażdżki, i panika, że ​​nie dostaniesz rezerwacji w najpopularniejszych restauracjach w ośrodku. Zanim moja rodzina i ja zdobywamy bramy parku rozrywki, już od ośmiu miesięcy nie mogę się doczekać zabawy i ekscytacji.

3. Romantyczne kolacje przy świecach z opiekunem, na który nie stać

Wiem wiem. Mam zająć się swoim małżeństwem i zaplanować randkę, wieczór i seksowny czas. Ale daj spokój – randka nie jest tania. Od opiekunki do restauracji po drogie Spanx, które muszę założyć, żeby założyć sukienkę „na wyjście”, randkowa noc to nie wszystko, czym się wydaje. Wolałbym raczej włączyć film dla dzieci i usiąść na tylnym pokładzie z moim mężem i kieliszkiem wina w spodniach do jogi. Jest taniej i nie muszę się martwić, kto jedzie do domu.

4. Urodziny

Będę szczery – nienawidzę urządzać przyjęć urodzinowych. Wymyślanie motywu, kupowanie upominków na przyjęcia, jedzenie i dekoracje, a następnie zaproszenie 15 dzieci do mojego domu, aby mogły zepsuć moje podłogi i zniszczyć mój dom, to po prostu nie jest mój pomysł na dobrą zabawę. I organizowanie przyjęcia w obrzydliwym, zarażonym zarazkami miejscu, gdzie moje dzieci będą wracać do domu wymiotując po zjedzeniu zbyt dużej ilości pizzy? Tak, nie, dzięki.

5. Śniadanie do łóżka

Czego chcę na Dzień Matki? Cisza, spokój i pedicure. Czego nie chcę na Dzień Matki? Śniadanie w łóżku zrobione przez moje dzieci. Proces zaczyna się, gdy próbuję zasnąć, a kończy się wielkim bałaganem, który muszę posprzątać po zjedzeniu przypalonych tostów, rozmoczonych cheerios i pół szklanki soku pomarańczowego. Nie możemy po prostu wyjść na śniadanie, dzieciaki?

6. Pora snu

Nie mogę się doczekać tych słodkich dźwięków ciszy, które wydobywają się z korytarza na piętrze, kiedy moje dzieci w końcu zapadają w sen. Czego nie kocham? Trzy godziny shenaniganów i histerii, które trwają, zanim moje dzieci faktycznie zamykają się na noc. I przysięgam, że pogorszyło się, gdy moje dzieci się starzały. Od ciągłych przypomnień, by się kąpać, myć zęby i zakładać piżamy, po szalone wrzaski, które robię, aby wyłączyli swoje urządzenia elektroniczne, próba wyjścia zgaśnięcie światła wystarczy, by doprowadzić mnie do szaleństwa.

7. Halloween

W ciągu ostatnich dziesięciu lat Halloween stało się wielkim wydarzeniem, a kiedy masz małe dzieci, jest to specjalna wersja piekła. Od krwawych wystaw w sklepie z kostiumami po przerażające kostiumy, które nastolatki noszą jako psikusy, Halloween to koszmar. Dorzućmy wędrówkę po ciemku, zbyt dużo cukierków i późne zasypianie z zepsutymi goblinami, a to oficjalnie moje najmniej ulubione wakacje.

8. Noc poprzedzająca święto wręczania prezentów

Trzeba przyznać, że jestem Nellie w ostatniej chwili, jeśli chodzi o planowanie ważnych wakacji. To ja jestem mamą, która pięć dni wcześniej zdaje sobie sprawę, że gigantyczny gryzoń nie przygotował koszy wielkanocnych. Uzupełniam pończochy o północy z zaczerwienionymi oczami od podróży i wesołości, a wiadomo, że wyskakuję z łóżka w środku nocy, ponieważ zapomniałem położyć na stole w kuchni prezenty sławnego dziecka. Podczas gdy moje dzieci nie są niewdzięcznymi draniami, a ja czerpię radość z ich uśmiechniętych twarzy w bożonarodzeniowy poranek, nie znajduję ani jednej uncji rodzicielskiej transcendencji w alejce Walmartu wypełnionej obrzydliwymi cukierkami i innymi wrogimi rodzicami.

Jak powiedziałem, uwielbiam być mamą, ale nie mogę być jedyną, która zmaga się z tymi wyjątkowymi rodzinnymi chwilami, które nie są tak wyjątkowe. Wiem, że właściwie nie jestem sam, bo widzę to w oczach każdej mamy pozującej z postaciami Disneya w moim kanale informacyjnym.

Solidarność, siostry. Mickey i Minnie nie mieli dzieci, więc nigdy nie zrozumieją naszych zmagań.