contador gratis Skip to content

8 sposobów, w jakie nauczyłem się radzić sobie ze stratą mojego syna

dziecko anioła

anioł-dziecko Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Straciłem syna, Gusa, przez SIDS siedem i pół roku temu. To była zdecydowanie najtrudniejsza próba, z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia, a powrót do zdrowia po jego stracie był wyzwaniem, które najprawdopodobniej będzie trwało przez całe moje życie. Ostatnio dużo myślałem o tym, co pomogło mi wydostać się z najgłębszej dziury żalu, jaka mnie kiedykolwiek pochłonęła, i jak ponownie stałem się funkcjonującym człowiekiem. Oto, co wymyśliłem:

1 raz: To najtrudniejsze, ale najskuteczniejsze narzędzie do przezwyciężenia żalu. To jest jednocześnie niesamowite i frustrujące. Pamiętam, jak pierwszy tydzień po wyjeździe mojej rodziny leżałem na ziemi pod naszym stołem kuchennym, płacząc i zastanawiając się, jak długo będę się tak czuć. W moim przypadku minęło około trzech lat, zanim ból w klatce piersiowej zaczął naprawdę ustępować.

2. Leki: Dla każdego jest inaczej, ale leki mogą być ogromnym źródłem siły. Muszę regularnie odwiedzać psychiatrę i zachować równowagę. Ilekroć myślę, że już nie potrzebuję leku, muszę pamiętać, że myślę tylko o tym, ponieważ lek działa. Właściwe leki przeciwdepresyjne uratowały mi życie.

3. Pisanie: Trudno jest udać się w miejsce, w którym spędzasz skoncentrowaną ilość czasu, wspominając ból i smutek, ale może to być również niesamowicie oczyszczające.

4. Terapia: Psychiatra nie zawsze jest wystarczający. Coroczna (lub częstsza) wizyta terapeutyczna u doradcy, z którym bierzesz udział, może mieć duże znaczenie na drodze do wyzdrowienia.

5. Rozproszenie: Smutek może cię pochłonąć, jeśli nie poświęcisz czasu na odwrócenie uwagi od bólu, czytając książkę, oglądając telewizję lub wychodząc z przyjaciółmi. Nadal jest to coś, czego używam, gdy jest to absolutnie konieczne.

6. Dodatek: Są chwile, kiedy myślenie i smutek jest właściwe i akceptowane, i musisz to zaakceptować. Pozwalam każdej odrobinie emocji wypływać z mojego ciała, aż nic nie zostaje. I to jest bardzo pomocne.

7. Ograniczenie: Dowiedziałem się wcześnie, co może wywołać we mnie wir smutku, więc wiedziałem, że muszę unikać tych rzeczy, jeśli chcę zachować zdrowy rozsądek. Granice zostały ustanowione dla mojej własnej ochrony i większości z nich nadal przestrzegam. Musisz znaleźć to, co powoduje największy ból i starać się unikać tych wyzwalaczy.

8. Decyzja: Po pewnym czasie (w moim przypadku trzech lat) smutek może być wyczerpujący i trzeba podjąć decyzję, aby być aktywnym, aby przezwyciężyć ciągły ból utraty dziecka. Kiedy podjąłem decyzję, żeby poczuć się lepiej, sprawy naprawdę zaczęły się poprawiać.

Nie wydaje mi się, żeby w każdym momencie ktoś „wyzdrowiał” po śmierci ukochanej osoby. To ciągła walka, ale możesz ją przetrwać.

Powiązany post: Wiązanie ponad podwójną stratą