Opis 9-dni-robaka-ucha-jak-piosenka-doprowadził-mnie-do szaleństwa

9 dni Earworm: How a Song Dove Me Insane

Opis 9-dni-robaka-ucha-jak-piosenka-doprowadził-mnie-do szaleństwa

Nie wiem dokładnie, gdzie to się zaczęło, ale wiem, że był to jakiś bar kawowy, jakieś dwa tygodnie temu. Taki, który ma losową mieszankę piosenek odtwarzanych w tle, aby uspokoić ludzi. Znasz tego rodzaju rzeczy – klasyki soft rocka z dawnych czasów, nic, co skłania się ku ezoterycznym lub eksperymentalnym. Po prostu rock dla dorosłych, mdły jak owsianka, mający stanowić przytulne tło dla procesu kupowania i picia kawy.

Płacę za kawę, a kiedy to robię, gra piosenka. To piosenka, którą znam. Piosenka, której nie słyszałem od lat. Wychodzę z kawiarni i sącząc kawę, zdaję sobie sprawę, co to za piosenka: soul-rockowy hit Brendy Russell z 1988 roku „Piano in the Dark”.

I tak zaczyna się koszmar.

Dzień 1

Zaczyna się powoli. Ładuję pralkę, gdy w mojej głowie zaczyna się intro. To zgrabnie wyprodukowane intro z lat 80., stanowiące tło dla tajemniczej narracji „Piano in the Dark”. Kobieta zastanawia się, czy iskra zniknęła z jej związku. Oto, kiedy wydaje się, że tak, słyszy swojego mężczyznę grającego na pianinie w ciemności i ponownie zostaje wciągnięta przez jego niepoznawalną mistykę (nie można mówić o „Piano in the Dark” bez brzmienia jak Patrick Bateman) .

Nie jestem nieszczęśliwy, gdy odkrywam piosenkę w mojej głowie. Lubię tą piosenkę. Myślę, że może nawet zacznę to głośno nucić.

Dzień 2

Ponieważ cały dzień mi to w głowie, postanowiłem obejrzeć teledysk do „Piano in the Dark” na Youtube. Okazuje się, że jest to błąd, utrwalając każdą nutę „Piano in the Dark” w mojej pamięci i wzmacniając jego kontrolę nad moimi myślami. Pełne, tragiczne konsekwencje tego nie wyjdą na jaw przez kilka dni.

Film jest, nawiasem mówiąc, zaskakujący. Brenda robi filiżankę ziołowej herbaty, najwyraźniej w czasie rzeczywistym. Brenda rzuca kartami do gry w kapelusz. Na wideo jest fortepian, ale także – o wiele bardziej widoczna – harfa. Harfa jest masywna. Dlaczego nie wspomina o harfie? Czy ona nigdy nie mówi do swojego tajemniczego kochanka: „Greg, zawsze jesteś na pianinie, a ta harfa po prostu zbiera kurz. Czy nie możemy swobodnie jeździć na harfie? Zamiast tego moglibyśmy dostać maszynę do wiosłowania. Greg, czy ty w ogóle słuchasz? Przestań na chwilę grać na pianinie w ciemności, co?

Zaskakujący.

Dzień 3

Martwi mnie stan psychiczny narratora i uczestników opowieści „Fortepian w ciemności”. Może ok, „jego” gra na pianinie w ciemności jest absolutnie okropna. Może Brenda Russell martwi się „nim”, ponieważ „on” siedzi tam, w ciemności, tłukąc atonalną rakietę i wyjąc jak pies.

Jeśli tajemniczy „on” z piosenki to robi, zaczynam dokładnie wiedzieć, jak „on” się czuje. Minęły teraz pełne 72 godziny i zaczynam się denerwować. Moja podświadomość, równie znudzona „Piano in the Dark” jak ja, zaczęła wstawiać niegrzeczne słowa do tekstów, więc teraz, gdzieś w moim mózgu, gra „Piano up his Ass”. Śmieję się, kiedy to się dzieje, a potem uświadamiam sobie, że śmieję się sam do siebie w pustym pokoju. Prawdę mówiąc, bardzo przypomina narratora „Piano in the Dark”. O Boże.

Dzień 4

Budzę się. Cisza. Cudowny poranek. Bursztynowe zimowe słońce, czyste, mocne i zdecydowane, to wotum zaufania w ciągu dnia. Musiałem o czymś pamiętać, czy o czymś zapomniałem? Bez znaczenia. To nie było ważne. Wdycham, wydycham. Cisza, przerywana jedynie śpiewem ptaków na zewnątrz. Wstaję ostrożnie.

A potem, gdy tylko przechodzę przez drzwi / czuję twoje emocje / to mnie cofa (tylko trochę) / z powrotem, by cię kochać / i OH BOŻE TAM JEST.

5 dzień

Jestem jak Job. To właśnie się tutaj dzieje. Udręczony przez Boga, nie wiedząc dlaczego. Dlaczego ja, Panie? Założę się, że nawet muzycy sesyjni i inżynierowie, którzy pracowali nad „P **** i * t ** D ***”, nie myśleli o tym nawet o połowę mniej niż ja przez kilka ostatnich dni. Najgorsze jest to, że nie mogę o tym nikomu powiedzieć, żeby ich też nie zaraziło. I tak przechodzę przez codzienne rutyny, uśmiechając się i przytakując, podczas gdy w mojej głowie to wieczny rok 1988, a Brenda Russell potrząsa swoimi wielkimi włosami z lat 80. i zastanawia się głośno, czy jej związek wciąż ma tę żywotną iskrę. Ta witalna iskra, która prawdopodobnie odpływa ze mnie minuta po minucie, dzięki cholernemu „P **** i * t ** D ***”.

6 dzień

Zacząłem się zastanawiać, czy to wszystko może mieć jakieś głębsze znaczenie. Piosenka wspomina o „zagadce”. Może to właśnie muszę rozwiązać, jeśli kiedykolwiek będę miał odzyskać mózg. Może ma to coś wspólnego z harfą. I kim on jest”? Ten, kto gra na fortepianie pod płaszczem ciemności? Na filmie nie widać go wyraźnie, ale wygląda trochę jak David Lee Roth. Najwyraźniej toczy się tu subtelna gra.

Dzień 7

Wiem, kim jest „On”. Ten, który gra na pianinie. Fortepian, który doprowadza ludzi do szaleństwa. Jest Szatanem lub prawdopodobnie Cthulhu. Istota starsza niż czas, kucająca nad swoim ogromnym, złym fortepianem, zbudowanym z ludzkich kości. Będzie grał przez całą wieczność, dla publiczności zagubionych dusz, dusz takich jak ja, które w środku jakiejś przyziemnej czynności pomyślały „Ooch! Znam tę piosenkę!” i na wieki zostali usidleni.

W innych wiadomościach odkrywam, że Brenda Russell otrzymała dwie nominacje do nagrody Grammy za „Piano in the Dark”. Ten spisek jest głębszy, niż sobie wyobrażałem.

Dzień 8

Wygląda na to, że wygasła wszelka nadzieja. Jestem pustą skorupą, która teraz służy tylko jednemu celowi. Reszta mojego życia rozciąga się przede mną, krajobraz obejmujący tylko jedną cechę, powtarzający się co cztery minuty i 28 sekund. Wszystko, co kiedykolwiek zrobię, będzie towarzyszyć tej piosence w mojej głowie. Cisza zostaje przerwana i nie wypowiadane są żadne słowa. Zastanawiam się, która część mojego mózgu zapina się pierwsza. Mam nadzieję, że to moja pamięć.

Spotykam przyjaciela na lunchu. Ledwo słyszę, co mówi. Nie jestem już osobą, bardziej przekaźnikiem. Jestem ludzkim iPodem, utknąłem w nieskończonej powtarzalności. Kiedy on mówi, kiwam głową i gra piosenka. A potem nagle – zanim zdążę się powstrzymać – mój oblężony mózg przejmuje inicjatywę i w ostatnim, desperackim zagrywce stwierdzam, że pytam, tak od niechcenia, jak tylko potrafię, czy temu przyjacielowi kiedykolwiek utknęła w głowie piosenka i jeśli tak, co robi, kiedy to się dzieje.

„Och, jasne”, mówi. „Zwykle śpiewam po prostu ‘Kumbaya’”.

„Kumbaya”? Piosenka przy ognisku? ”

„Tak, to jest jak gumka. Całkowicie usuwa każdą piosenkę, która utknęła w twojej głowie. Co więcej, sama „Kumbaya” z jakiegoś powodu nie utkwiła w twojej głowie. ”

Po usłyszeniu tego nie mogę mówić. Pora lunchu się kończy i mój przyjaciel wychodzi, ale ja siedzę. A gdzieś we mnie drży Brenda Russell.

9 dzień

Zbawienie.

To działa. Drogi Boże, to działa. Za każdym razem, gdy Brenda i kumple próbują się zamanifestować, ja po prostu „Kumbaya” ich tyłki. W chwilach bezczynności, kiedy zaczyna się intro, po prostu wracam do „Kumbaya”, a melodia rozpływa się jak wiosenny mróz.

Wyszukuję „Kumbaya” w Wikipedii. We wpisie czytamy, że pomimo nowszych i cynicznych interpretacji piosenki była to „pierwotnie prosta apelacja do Boga, aby przyszedł i pomógł potrzebującym”. Zgadzam się.

I tak stopniowo opuszcza mnie. Mijają dwa dni bez jakichkolwiek przerw w normalnym poznawaniu opartych na Brenda Russell. Mój przyjaciel ma rację; „Kumbaya” nigdy nie utkwił mi w głowie, po prostu wymazuje i odchodzi. Jestem wolny. Mój towarzysz z dziewięciu dni powrócił do 1988 roku dla obopólnej korzyści.

I może, choć trochę, tęsknię za tym. Albo inaczej mówiąc, Trochę płaczę / kiedy myślę o odpuszczeniu