contador gratis Saltar al contenido

„Aktywność bagażowa” jednego nauczyciela pozwala dzieciom otworzyć się i poczuć, jak są słyszane

studenci-społeczno-emocjonalni-1
Straszna mama i sturti / Getty

Do trzeciej klasy uczęszczałem już do pięciu różnych szkół podstawowych i mieszkałem w czterech różnych miastach. W środku przedszkola wziąłem kilka tygodni poza szkołą, aby podróżować po kraju z mamą i nowo narodzoną siostrą, mając nadzieję, że spotkam się z ojcem i uratuję małżeństwo moich rodziców. W następnych latach patrzyłem, jak małżeństwo moich rodziców rozpada się na moich oczach, a mój ojciec pośpiesznie ponownie ożenił się z kobietą, którą prawie nie znałem.

Moje wczesne podstawowe lata były co najmniej niestabilne, przerażające i wyczerpujące emocjonalnie. O ile wiedziałem, żaden z moich nauczycieli nie miał pojęcia, co się dzieje. Rzecz w tym, że prawdopodobnie nie podejrzewali, że mój świat się rozpada. Byłem naprawdę dobry w zachowywaniu odważnej twarzy. Zawsze zadowalałem ludzi, byłem w stanie zachować dobre zachowanie i wystarczająco przyzwoite oceny.

Ale w środku rozpadałem się i zacząłem odczuwać silny lęk i lęk napadowy, który przynosił brzydką głowę w liceum, gdzie rozwinąłem się fobie, które utrudniały mi funkcjonowanie. A mimo to prawie nikt nie wiedział, co się dzieje – nawet gdy moje oceny zaczęły spadać, a ja pośpiesznie skończyłem liceum bez zdawania egzaminów i bez rzeczywistego planu pójścia na studia.

Na szczęście wszystko się ułożyło i znalazłem sposób na zdobycie wyższego wykształcenia, znalezienie kariery i odniesienie sukcesu. Ale zawsze myślę o tym, że w moim życiu poza szkołą miało miejsce wiele bolesnych doświadczeń, o których praktycznie nikt nie wiedział, ale które miały wpływ na każdy aspekt mojego doświadczenia w szkole.

Przypuszczam, że właśnie dlatego zostałem doprowadzony do łez pewnego dnia, kiedy zobaczyłem na Facebooku post, który nauczyciel podzielił się z innymi zajęciami, które wykonywała ze swoimi gimnazjalistami pierwszego dnia w szkole. Nauczycielka z Oklahomy, Karen Loewe, nazwała to „Aktywnością bagażową” i poinstruowała swoich uczniów, aby zapisali coś, co ich niepokoi lub ciąży im na sercu.

Notatki były całkowicie anonimowe, a następnie zostały odczytane na głos przez uczniów Loewe. Uczniowie poruszyli takie tematy, jak „samobójstwo, rodzice w więzieniu, narkotyki w rodzinie, pozostawienie ich przez rodziców, śmierć, rak, utrata zwierząt” – napisał Loewe.

Byli tak prawdziwi, surowi i uczciwi, że cała klasa była głęboko poruszona.

„Dzieci, które czytały gazety, płakały, ponieważ to, co czytały, było trudne” – powiedział Loewe. „Osoba, która udostępniła plik (jeśli zdecydowała się powiedzieć nam, że to oni) też czasami płakała. To był emocjonalnie wyczerpujący dzień, ale jestem głęboko przekonany, że moje dzieci będą oceniać trochę mniej, kochać trochę więcej i trochę szybciej wybaczać ”.

Po napisaniu postu Loewe zapewnił czytelników, że dzieci, które podzieliły się czymś niepokojącym, na przykład znęcaniem się, są odpowiednio traktowane.

Dla Loewe, która zostawiła torbę z notatkami wiszącą na drzwiach swojej klasy, celem tego ćwiczenia było nadanie tonu roku szkolnemu. Chciała, aby jej uczniowie wiedzieli, że jej klasa była bezpieczną przystanią, że ona i jej uczniowie będą tam dla siebie – i że jej uczniowie mogą zostawić te kłopoty za drzwiami, gdzie będą na nich czekać.

„Ta torba wisi przy moich drzwiach, aby przypomnieć im, że wszyscy mamy bagaż” – napisała. „Zostawimy to pod drzwiami. Kiedy wychodzili, powiedziałem im, że nie są sami, są kochani i mamy się za plecami ”.

Nie wiem jak ty, ale naprawdę mogłem użyć tego rodzaju przypomnienia, kiedy dorastałem. Szkoła polegała wyłącznie na nauce tego, czego się uczono, wykonywaniu pracy, prawidłowym zachowaniu i skupieniu się na jakiejś niejasnej przyszłości, która nie wydawała się ani trochę prawdziwa.

Liczne badania wykazały, że życie społeczno-emocjonalne dzieci jest tak samo ważne, jeśli nie ważniejsze, niż życie akademickie, a pielęgnowanie wewnętrznego życia dzieci w rzeczywistości poprawia ich oceny. Byłoby dobrze, gdyby nauczyciele i szkoły skupili się na tym w takim samym stopniu, jak na wszystkich innych aspektach nauczania.

skynesher / Getty

W końcu, jak możesz oczekiwać, że dziecko będzie siedzieć prosto i słuchać w szkole, kiedy ich świat w domu całkowicie się rozpada? Jak dziecko może skoncentrować się na arkuszu matematycznym, kiedy martwi się, że tej nocy na stole nie będzie jedzenia?

Musimy zająć się wewnętrznym życiem naszych dzieci, ponieważ bez tego nie możemy naprawdę pomóc im odnieść sukces w szkole lub gdzie indziej.

Oczywiście nie oznacza to wścibstwa ani zmuszania ich do rozmowy o czymś, na co nie są gotowi. Ale szkoły powinny inwestować w więcej usług doradczych, nauczycieli należy uczyć poszukiwania znaków ostrzegawczych, a przede wszystkim, w miarę możliwości, należy wspierać atmosferę wrażliwości emocjonalnej i bezpieczeństwa.

Wiem, że nauczyciele tacy jak Loewe nie są jedynymi. Miałem kilku niesamowitych nauczycieli, którzy byli w stanie zobaczyć mnie jako całą osobę i pozwolili mi wyrazić wewnętrzną pracę mojego życia w bezpieczny i uzdrawiający sposób. Moi synowie też mieli takich nauczycieli.

Dlatego podziękujmy wychowawcom, którzy dokładają wszelkich starań, aby zapewnić naszym dzieciom to sanktuarium, które otwiera i czuje się wysłuchane. Wspierajmy kulturę edukacyjną, w której rozwój osobisty jest równie ważny jak sukces w nauce.