contador gratis Skip to content

Alkohol jest bardziej niebezpieczny niż garnek

Alkohol jest narkotykiem wyjściowym
Halfpoint / Getty

Kiedy sprzedaż rekreacyjnej marihuany stała się legalna w moim stanie, poczułem się trochę zmieszany. Z jednej strony to fajne, że dorośli mogą teraz legalnie cieszyć się marihuaną do diabła w taki sam sposób, w jaki możemy delektować się koktajlem lub lampką wina. Z drugiej strony, kiedy jesteś mamą dwojga nastolatków, świadomość, że garnek jest bardziej dostępny niż kiedykolwiek, jest niepokojąca.

Wiemy, jak regularne używanie marihuany wpływa na rozwój mózgu nastolatków. Ponadto marihuana bardzo się zmieniła w ciągu ostatnich 20-30 lat. Po pierwsze, jest silniejszy i występuje w wielu różnych formach, takich jak artykuły spożywcze i długopisy vape, z których każdy ma inne dawki. Bez względu na to, ile badań udowadnia medyczne zalety konopi – a jest ich wiele – w jej najpopularniejszej formie rekreacyjnej, nadal jest to narkotyk zmieniający umysł.

Jakby myśl o tym, że moje nastolatki stały się głupio na haju, nie wystarczy, by mnie przestraszyć, martwię się, do czego może doprowadzić palenie trawki. To dlatego, że dorastałem, gdy powiedziano mi, że marihuana jest narkotykiem, który prowadzi prosto do piekła uzależnionych od heroiny. Według Merriam-Webster, narkotykiem wyjściowym jest „narkotyk (taki jak alkohol lub marihuana), którego używanie prowadzi do zażywania i uzależnienia od twardszego narkotyku (takiego jak kokaina lub heroina)”.

Pamiętam, jak miejscowy policjant przyszedł do mojej siódmej klasy, aby opisać niebezpieczeństwa i pułapki związane z trawką, kokainą i heroiną. Następnie pokazał nam kilka całkiem pokręconych slajdów z wypadków podczas jazdy po pijanemu. Komunikat był głośny i wyraźny: nie pij i nie jedź, i, z miłości do Pete’a, nie pal trawki, bo skończysz na ulicach. Jeśli pomysł miał wystraszyć nas z bejeezusa, to zadziałał w przypadku tego grubowłosego nastolatka w dżinsach Guess. W większości unikałem trawki, myśląc, że Bartles i James są lepszym wyborem, o ile nie wsiadam do samochodu.

Ostatnie badania pokazują jednak, że alkohol i nikotyna same w sobie są silnymi narkotykami. W rzeczywistości picie przez nieletnich i palenie papierosów często poprzedzają spróbowanie trawki, zgodnie z raportem Instytutu Medycyny Narodowej Akademii Nauk z 1999 roku. Nie tylko to, ale badania pokazują, że nadużywanie alkoholu jest ściśle związane z uzależnieniem od kokainy.

W badaniu z 2017 roku naukowcy najpierw wystawili myszy na działanie alkoholu i nikotyny, a następnie obserwowali ich zachowanie po kontakcie z kokainą. Myszy, które wcześniej piły alkohol (dały im gorzałkę zamiast wody), nacisnęły dźwignię uwalniania kokainy 58 razy w porównaniu z 18 razy w przypadku myszy nie pijących alkoholu w tym samym okresie. Ponadto te same myszy z kokainą nie przestawały prychać pomimo kary, w tym przypadku szoku w stopę. Dzieje się tak, ponieważ picie alkoholu zepsuło ich małe mózgi, przygotowując je do kompulsywnego używania kokainy, czyli nałogu.

Istnieje wiele badań pokazujących ten sam postępujący związek między alkoholem a twardymi narkotykami, ale czy to oznacza trawkę nie prowadzić do twardych narkotyków? Niekoniecznie. Co za badacze robić Widzę, że ludzie, którzy używają na przykład kokainy, często używają też marihuany w pewnym momencie. Jednak sytuacja odwrotna nie jest prawdą: nie wszyscy użytkownicy marihuany zażywali kokainę. Badanie przeprowadzone w 2009 roku przez Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych wykazało, że 2,3 miliona osób zgłosiło próbowanie trawki w porównaniu z 617 000, które próbowały kokainy. Jeśli zastosujesz teorię narkotykową, liczba osób próbujących kokainy powinna być znacznie, dużo wyższa. Istnieje korelacja między marihuaną a twardszymi narkotykami, ale przyczynowość jest trudniejsza do udowodnienia.

Nie mówię, że lepiej jest palić trawkę niż się upić. Marihuana nie jest dobra dla rozwoju mózgu i ciała, podobnie jak alkohol. Jednak picie jest częściej kojarzone z niebezpiecznym zachowaniem niż z hajem. W badaniu nad spożywaniem alkoholu i trawienia przez nastolatków na Uniwersytecie Nowojorskim studenci stwierdzili, że picie wiąże się z niebezpieczną jazdą, pogarszaniem relacji i poczuciem żalu. Z drugiej strony, użytkownicy marihuany byli znacznie mniej skłonni do zgłaszania jakichkolwiek niepożądanych skutków związanych z ich używaniem.

Ponieważ alkohol jest nadal bardziej akceptowalny społecznie niż zioła, łatwiej go zdobyć. Połączenie z dealerem nie jest łatwe, a przychodnie wymagają dokumentów tożsamości. Z drugiej strony barek z tatą i mamą wymaga jedynie ukrycia i środków potrzebnych do napełnienia butelki wódką wodą.

Najważniejsze jest to, że nie ma tutaj dobrego wyboru. Ważniejsze niż jakakolwiek substancja zmieniająca umysł nastolatków jest odkrycie, dlaczego ją używają. Czynniki biologiczne, środowiskowe i sytuacyjne odgrywają rolę, jeśli chodzi o używanie narkotyków i uzależnienie. Czy twój nastolatek używa marihuany, ponieważ nie radzi sobie ze stresem w szkole? Czy twoja córka pije, bo myśli, że dzięki temu stanie się popularna? Czy w Twojej rodzinie zdarzało się nadużywanie alkoholu lub narkotyków?

Garnek rekreacyjny może być legalny w 9 stanach, ale nie pozwól, aby to odciągnęło Cię od pilnowania dostępu Twojego dziecka do alkoholu. Badania pokazują, że alkohol jest silniejszym „narkotykiem wyjściowym” niż trawka, więc kontynuujmy rozmowy na temat picia (nie wykładów) z naszymi nastolatkami, a także rozmowy o marihuanie. Prawdopodobnie przewrócą oczami, powiedzą prawie nic i uciekną do swoich pokoi, gdy tylko im na to pozwolimy, ale nie lekceważ potęgi naszych słów. Badania pokazują, że słuchają.