contador gratis Skip to content

Bez względu na to, jak bardzo się staramy, niektóre dzieci są tylko nocnymi sowami

Bez względu na to, jak bardzo się staramy, niektóre dzieci są tylko nocnymi sowami
Ollyy / Shutterstock

Jest 22:30 i moja córka wstaje i idzie do łazienki. Kiedy zapala światło w łazience, mój syn woła ze swojego pokoju: „Mamo? O której jutro idziemy do parku? ” Oboje dzieci poszły spać dwie godziny temu. Cały czas leżeli w łóżku, ale żaden z nich jeszcze nie zasnął. I prawdopodobnie nie przez kolejne 30–60 minut.

Dwójka naszych najmłodszych pociech to sowy. W wieku 13 i 8 lat prawie zawsze nie śpią tak długo, jak mój mąż i ja. A raczej zostają obudzić tak późno jak my, czyli zwykle o 10:30 lub 11:00. Kładą się spać o rozsądnej godzinie, zwykle między 8:30 a 9:00, ale ich umysły i / lub ciała po prostu nie są gotowe do spania.

Przez lata próbowaliśmy różnych metod, aby zasnąć. Zawsze mieliśmy dość solidną, konsekwentną rutynę przed snem, więc to nie jest problem. Dbamy o to, by w ciągu dnia mieli dużo ciężkiej zabawy fizycznej i świeżego powietrza. Ograniczamy czas spędzany przed ekranem i wprowadziliśmy zasadę „bez ekranów po obiedzie”, aby światło niebieskie z ekranów LED nie zakłócało ich rytmu dobowego. Wypróbowaliśmy wcześniejsze i późniejsze pory snu. Próbowaliśmy obudzić ich naprawdę wcześnie. Próbowaliśmy medytacji podczas snu, kojącej muzyki, audiobooków i ciszy. Dbamy o to, by ich pokój był ciemny.

Ale nic z tego nie robi dla nich różnicy. Jedyną rzeczą, której próbowaliśmy, która niezawodnie pomaga im szybko zasnąć, jest mała dawka (1 mg) melatoniny. Jednak nie czujemy się dobrze z długotrwałym stosowaniem melatoniny, ponieważ badania nie są rozstrzygające, jak może ona wpłynąć na ich rozwój hormonalny. Używamy go od czasu do czasu, z błogosławieństwem naszego pediatry, kiedy wiemy, że będą musieli wcześnie wstać na coś. Ale poza tym pozwalamy ich ciałom robić to, co robią.

Mamy szczęście, że uczymy się w domu, więc możemy im na to pozwolić. Rzadko zdarza się, że dzieci muszą wstawać bardzo wcześnie, więc nadal mają taką ilość snu, jakiej potrzebują. Śpią tylko od 23:00 do 8:30 – 9 rano, a nie od 21:00 do 6:30 – 7 rano. Gdyby byli w szkole, nie jestem pewien, co byśmy zrobili.

Nie spodziewaliśmy się, że będziemy na tej łodzi. Nasze pierwsze dziecko było bardzo wcześnie kładzione do łóżka, wcześnie rosnące. Jako niemowlęta i małe dzieci, nasza dwójka młodszych dzieci kładła się spać wcześnie, ale w miarę upływu lat, ich czuwanie przed snem też tak samo. Nasz pediatra powiedział, że niektórzy ludzie mają po prostu naturalnie późniejszy cykl snu.

Winię mojego męża – mówi, że jako dziecko pamięta, jak godzinami leżał bezsennie. Przeszedł od palenia oleju o północy, kiedy pierwszy raz się pobraliśmy, na bardziej pośredni harmonogram snu 19 lat później, ale kiedy był młody, zdecydowanie był nocnym markem. Zawsze byłem skowronkiem, więc trudno mi się porozumieć.

Moim zdaniem nie jest idealnie, gdy dzieci kładą się spać tak późno. Cenię sobie czas po godzinach wieczornych na odprężenie się, gdy munchkinowie śpią. Ale teraz, gdy nasza najstarsza jest nastolatką, ma również późniejszy harmonogram snu, więc po prostu używam poranka jako czasu samotnego / regeneracji. Zbyt długo spędziłem walcząc z naturalnymi rytmami moich dzieci. Kiedy bezskutecznie wypróbowaliśmy wszystkie wskazówki pomagające im zasnąć, zdecydowaliśmy się po prostu to zastosować. Nadal kładziemy się do łóżka o rozsądnej porze, ale nie martwimy się, że zasną. W końcu zawsze zasypiają.

Nasz pediatra powiedział, że jeśli w zasadzie idą spać mniej więcej o tej samej porze każdej nocy i śpią całą noc, przesunięcie harmonogramu snu nie jest z natury problematyczne. Widziałem, jak zmieniał się harmonogram snu naszego najstarszego dziecka, gdy się starzała, więc nie mam zamiaru się tym martwić. Do bezsennych wieczorów naszych dzieci przyjęliśmy podejście „jeśli coś nie jest zepsute, nie naprawiaj tego”.

Po latach braku snu w okresie niemowlęcym i niemowlęcym naszych dzieci, cieszę się, że wszyscy przesypiają całą noc. Ta noc może zacząć się później dla naszych dzieci, ale jeśli wszyscy są szczęśliwi i zdrowi, dlaczego nie?