contador gratis Skip to content

Bycie „mamą męczenniczką” rani nasze córki

Mamusie, nie pozwólcie córkom patrzeć, jak jesteście męczennikami
Karen Hatch / Getty Images

Założę się, że znasz taką kobietę. Znasz tę jedyną – upiera się, że wszystko robi sama, głównie po to, by powiedzieć, że wszystko robi sama. Nie przyjmuje pomocy, z obawy, że ją straci Korona „Robię wszystko dla każdego kosztem własnego zdrowia psychicznego i fizycznego”. Nigdy nie poprosi męża o pomoc przy dziecku w nocy. W niedziele spędzi pięć godzin, gotując według przepisu domowej roboty makaronu swojej prababki, nawet jeśli jest w ósmym miesiącu ciąży i nie spała od tygodni. Nigdy nie znajdziesz w jej domu ani odrobiny kurzu ani ciastka kupionego w sklepie. Jest męczenniczką, gotową rzucić się na swój macierzyński miecz, żebyś wiedział, że wszystko, co robi, robi to dla wszystkich innych.

Czy znasz taką kobietę? A może myślisz, że możesz nim być? Kogoś, kto jest wiecznie wyczerpany, nadmiernie rozciągnięty, bez końca próbuje udowodnić, że może to wszystko zrobić?

Jeśli ugryzł cię gen męczeństwa, rozumiem. Czasami tak się dzieje i nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pochodzę z długiej linii kobiet, takich jak ta i ożeniłem się z rodziną o podobnym rodowodzie. Przez całe życie obserwowałem, jak kobieta za kobietą poświęcają swoje własne fizyczne i psychiczne samopoczucie, tak więc jej „słynna szarlotka” była gotowa w Święto Dziękczynienia Martha Stewart. Zgadnij tylko co? Martha Stewart nigdy nie przyszła na Święto Dziękczynienia. Jedynymi ludźmi, którzy widzieli ten placek, który moja babcia prawdopodobnie włożyła do piekarnika o 4 nad ranem, była jej rodzina – banda nieświadomych i, szczerze mówiąc, stosunkowo niewdzięcznych ludzi, którzy włamali się do tego ciasta kilka godzin później, obrzucili go szalikiem, może lub nie. wymamrotałem podziękowanie i przeszedł do ciastek i gorzałki.

Ale oto największy problem z męczeństwem – nasze dziewczyny patrzą. Oglądałem. Dorastałam, myśląc, że to właśnie oznacza macierzyństwo. Co oznaczało bycie żoną. Co oznaczało bycie kobietą.

Na szczęście szczęśliwy podmuch wiatru sprawił, że moja bzdurna flaga uderzyła mnie w pewnym momencie w twarz, więc zobaczyłem to życie takim, jakim było – niewdzięcznym, męczącym i pustym. Nie tego, czego chciałem dla siebie, a już na pewno nie tego, czego chciałem dla moich córek.

Nie chcę, żeby moje dziewczynki dorastały, słysząc, jak wszyscy mówią o mnie, mówiąc: „Och, biedna Michaela. Robi to wszystko bez żadnej pomocy ”.

Pieprzyć to. Michaela wie, jak poprosić o pomoc. Michaela wie, jak pracować w zespole i wychowywać własną rodzinę. Michaela jest pewna, że ​​do diabła NIE będzie gotować całą noc, sprzątać przez cały dzień, a potem patrzeć, jak wszyscy mężczyźni z jej rodziny siedzą na kanapie i kibicują drużynom NFL grającym w Święto Dziękczynienia, podczas gdy ona stawia zmęczone stopy w kuchni. Michaela z przyjemnością będzie gościć rodzinę i przyjaciół, ale spodoba jej się też odwiedzanie jej rodziny i przyjaciół. I wszyscy w jej gospodarstwie domowym (bez względu na to, czy mają penisa, pochwę, 35 czy 5 lat) będą się pieprzyć.

Te same zasady dotyczą macierzyństwa. Macierzyństwo jest wystarczająco trudne każdego dnia. Co zyskuje kobieta, odmawiając prośby o pomoc lub jej przyjęcia? Pamiętam szczególnie wyczerpujące noce, prawdopodobnie podczas pierwszych kilku miesięcy życia mojego dziecka, kiedy oddałem ją mężowi i położyłem się z powrotem spać. On Musiałem chodzić po korytarzach z płaczącym dzieckiem ja trochę odpocząć. I zgadnij co? Może następnego dnia zrobił też zakupy i gotował.

Nie potrzebuję ani nie chcę odznaki, nagrody ani korony z napisem „Zrobiła wszystko, mimo że ją zniszczyła”. Chcę być zapamiętany z wielu rzeczy – może ze śmiechu, miłości do podróży lub tego, że zawsze kradłem kilka minut na przeczytanie dobrej książki. Chcę, aby moje dzieci zapamiętały rodzinne wycieczki samochodowe, wypady na wynos w piątkowe wieczory i maratony w Monopoly. Chcę, żeby myśleli o mnie jako o mamie, która kochała ich tak bardzo, że czasami raniło jej to serce, ale która też kochała siebie. Mama, która była cholernie blisko każdego meczu i bankietu z nagrodami, która była tam, aby uspokoić ich po koszmarze i która upewniła się, że mają strój, który kochają na pierwszy dzień w szkole. Ale kto też jeździł na wycieczki z koleżankami, na randki z tatą i spał, kiedy była zmęczona. Którzy czasami piekli domowe ciasteczka, a czasami kupowali je w sklepie i tak naprawdę nie obchodziło ich to zbytnio.

I chcę, aby moje córki widziały, jak ich główny wzór do naśladowania wiedzie radosne życie, a nie poświęcenie. Aby mogli zrobić to samo. Ponieważ prawda jest taka, że ​​nie ma nagrody, odznaki ani korony. Jest tylko jedno życie, które otrzymaliśmy. Jeden strzał, żeby zrobić to dobrze przez nasze dzieci. Jedno ujęcie, aby pokazać wszystkim naszym dzieciom – chłopcom i dziewczętom – co to znaczy być żoną, mamą i kobietą, która ciężko pracuje, kocha swoją rodzinę i dba o siebie.

Więc ten koncert męczeństwa? Tak, to będzie dla mnie trudne podanie.