contador gratis Skip to content

Bycie SAHM odbiło się na moim małżeństwie

Jak bycie SAHM wpłynęło na moje małżeństwo
skynesher / iStock

Po obiedzie stałem na rogu z akademickimi wysoko postawionymi osobami. „Skończę rok” – powiedziałem – „ale nie wrócę. W każdym razie chcę zostać w domu z dzieckiem.

Mój mąż Niedźwiedź skinął głową i było tak: rzuciłbym doktorat, żeby zostać w domu z małym dzieckiem. Nasze plany adopcyjne się nie powiodły, ale zaszłam w ciążę w ostatnim miesiącu ostatniego semestru. Byłem zachwycony. Wtedy byłem przerażony. Miałam groźne poronienie, a kiedy na ekranie USG pojawiło się dziecko, płakałam – bo wciąż byłam podekscytowana. Musiałem być leczony z powodu depresji prenatalnej. Bear starał się wspierać, ale był zdezorientowany i przytłoczony. Nie stworzyliśmy funkcjonalnego zespołu.

Byłam w domu chora przez całą ciążę. To było dziwne uczucie nie wracać do pracy i szkoły, aby świat akademicki toczył się beze mnie. Niedźwiedź wrócił, aby uczyć. Nagle miał zajęcia. Ja nie. Nie miałem nic do roboty, nic do wniesienia. Czułem się bezużyteczny, co go zaskoczyło. Uczył. Byłam w ciąży. Chociaż powiedział, że nie jestem ciężarem, że potrzebuję odpoczynku (byłem dość chory i miałem się skończyć pod koniec grudnia), nie kupiłem tego. Czułem się jak przeszkoda dla rodziny. Nie miałam nic do dodania oprócz macicy.

Następny rok był łatwiejszy. Z pewnością miałem wtedy coś do dodania: opieka nad dziećmi. Mój mąż poszedł do szkoły, zostawiając mnie samą z larwą, która zginęłaby, gdyby zbyt długo pozostawała na środku podłogi. To mnie przerażało. Nie wiedziałem co robić z nim. Nosiłem go w chuście Moby i grzechotałem po domu. Prasowałem i to było jak coś. Niedźwiedź tego nie rozumiał. Myślał, że to nic wielkiego. – Po prostu zaopiekuj się nim – powiedział zdumiony. „Co w tym takiego przerażającego?” Nie podobało mi się, że nie rozumiał mojego strachu przed byciem z tym sam na sam. Przez lata zachowywałem tę urazę, że nie rozumiał, ile energii psychicznej kosztuje przebywanie sam na sam z dziećmi.

Uspokoiłam się, gdy zaprzyjaźniłam się z mamą, gdy stałam się bardziej pewna siebie jako matka. Oczywiście brakowało mi rytmu akademickiego życia, ale musiałem go przeżyć. Martwił się bardziej. Rzeczy takie jak pieniądze i testamenty nagle stały się niezwykle ważne. Nie rozumiem. Musiał zmuszać mnie do wykonywania podstawowych czynności, takich jak zatwierdzanie czeków lub podpisywanie dokumentów. Niedźwiedź wiele razy tracił cierpliwość, mówiąc mi, że muszę zrobić tę czy inną rzecz finansową, a ja odepchnąłem: Dlaczego to musiało być takie wielkie? Mieliśmy na to całe życie naszego dziecka! Oboje dąsaliśmy się do drugiego. Jakakolwiek wzmianka o finansach wywołałaby we mnie panikę i paternalizm w nim. To nie była jego wina; Byłem głęboko nieprzydatny.

Znowu zaszłam w ciążę i znowu. Wcześniej dwa razy byłam chora, ale dałam radę. Z dzieckiem numer dwa potrzebowałem leków na wymioty, ale zarówno Bear, jak i ja byliśmy na to gotowi; nie byliśmy wstrząśnięci jak ostatnim razem, ale szczęśliwi, że narodziło się nowe dziecko. Ale dziecko numer trzy to zupełnie inna historia. Byłem na lekach przeciw nudnościom przez pięć tygodni. Te leki sprawiały, że spałem przez 16 godzin dziennie i przez resztę czasu byłem słaby, więc nie mogłem zająć się dziećmi. Niedźwiedź musiał znaleźć ludzi do ich oglądania. Byłem SAHM bez części dla mamy. Byłem przerażony. Czułem się jak ciężar dla Bear, jak partner nierówny i leniwy. Kiedy patrzyłem, jak robi przez okno wielkanocne zdjęcia dzieciaków, wszystkie garnitury i plastikowe jajka, płakałem. Czułem się zagubiony i niechciany – martwy ciężar. Niedźwiedź wiedział, że jestem chory; nie rozumiał, dlaczego czułem się z tym tak źle, chociaż sympatyzował z moim straconym życiem.

Zapewnił mnie, że dużo wzbogacam rodzinę. Ale z mojego łóżka, gdzie czytałem, żeby zarezerwować pięć w Wydma trudno było mu uwierzyć. Nie mogłem czytać dzieciom bez barfingu. Musiał gotować, sprzątać, opiekować się dziećmi. Zasadniczo Bear był samotnym ojcem, który miał zaopiekować się chorą żoną. Byłem przygnębiony. Desperacko chciał mi pomóc. Żyliśmy w wielu nieszczęściach.

Urodziło się dziecko i nie podobało mi się, jak szybko wrócił do pracy. Właśnie miałem urodzony. Zostawił mnie samą z 3-latkiem, 2-latkiem i noworodkiem. Byłam słaba z powodu choroby i miałam nadwagę z powodu cukrzycy ciążowej – tego rodzaju nadwagi, która wzdęcia po schodach. Czułem, że mógł zająć więcej czasu. Nie podobało mu się, że go nie rozumiem nie mógłt zajmuje więcej czasu, chociaż jego praca technicznie na to pozwalała, rzeczy nie mogły funkcjonować bez niego tak długo. Ta wzajemna niechęć przyczyniła się do trudnego czasu, jaki przeżyliśmy po dziecku. Rzeczy takie jak gotowanie obiadu wydawały się monumentalne. Pranie nie wchodziło w grę. Długo nie byliśmy parą i rodziną.

Ale stało się łatwiejsze. Wpadliśmy w rytm. Czuję się jak SAHM, ciągnąca dzieci do szkolnych kooperacji i spotkań noszenia dzieci w celu interakcji społecznych. Podziwia moje pisanie. „Robisz tak dużo”, mówi zawsze. Robię minę z uniesionymi brwiami. Nie zgadzamy się co do mojej roli w gospodarstwie domowym. Myślę, że nie robię wystarczająco dużo. Mówi, że robię za dużo. Myślę, że dom jest wrakiem. Mówi, że go to nie obchodzi. Nasze małżeństwo działa z tymi różnymi poglądami. Powodują pewne tarcia, gdy dzielimy się obowiązkami domowymi, ale to wszystko. Kochamy się i dajemy radę. To wszystko, o co mogę prosić.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub naszą stronę na Facebooku, To osobiste, wszechstronne miejsce do dyskusji na temat małżeństwa, rozwodu, seksu, randek i przyjaźni.