Chcąc, aby dzieci wróciły do ​​szkoły, samolubne jest nie brać pod uwagę zdrowia / bezpieczeństwa nauczycieli

Chcąc, aby dzieci wróciły do ​​szkoły, samolubne jest nie brać pod uwagę zdrowia / bezpieczeństwa nauczycieli

ponowne otwarcie szkół-nie zapomnij-personel-pomoc-1
sydneycjensen / Twitter

Jak wielu rodziców, mimo że jesień jest jeszcze za kilka miesięcy, nieustannie myślałem, że WTF stanie się, kiedy (i jeśli) szkoły zostaną ponownie otwarte. Czy okręg szkolny moich dzieci będzie w stanie zaoferować opcje, które wydają się odpowiednie pod względem edukacyjnym i społecznym, a jednocześnie zapewni moim dzieciom bezpieczeństwo? Czy moglibyśmy poradzić sobie z następnymi potencjalnie katastrofalnymi miesiącami uczenia się na odległość? Jakie byłyby zagrożenia dla moich dzieci, gdybym je odesłał?

Obecnie instynkt jest taki, że nie ma możliwości, by powrót do szkoły był na tyle bezpieczny, żebym mógł odesłać dzieci. Mam na myśli, zamknięte przestrzenie są znanymi wektorami wirusa COVID-19, a połowa dorosłych, których widzę spacerujących po mieście, nie może prawidłowo nosić maski – jak u diabła miałby to zrobić pokój pełen uczniów trzeciej klasy? Po prostu nie mogę sobie wyobrazić, że szkoła byłaby bezpiecznym lub szczęśliwym miejscem dla moich dzieci.

Ale. Inną rzeczą, o której tak naprawdę nie mówię, jest to, że mój mąż jest nauczycielem i martwię się, że będzie musiał wrócić do pracy. Mój mąż kocha swoją pracę, a jego uczniowie odwzajemniają go. Jego szkoła z dużym powodzeniem wdrożyła nauczanie na odległość i od marca do czerwca pilnie siedział przy swoim biurku w domu, prowadząc niesamowite wirtualne lekcje swoim gimnazjalistom.

Pomysł, że może być zmuszony do powrotu do pracy, zanim będzie w 100% bezpieczny – lub potencjalnie ryzykuje utratę pracy, jeśli odmówi powrotu – jest czymś, co nie pozwala mi zasnąć w nocy.

Mój mąż jest stosunkowo zdrowym 42-letnim mężczyzną bez żadnych dolegliwości zdrowotnych. Mogę sobie tylko wyobrazić stres i niepokój, jaki odczuwają teraz starsi nauczyciele – lub dowolnego nauczyciela, którego stan zdrowia sprawia, że ​​są bardziej podatni na COVID-19.

Dlaczego pomijamy nauczycieli w rozmowie o ponownym otwarciu szkół?

Teraz, podobnie jak ty, przeczytałem studia i historie wyjaśniając, że dzieci nie są głównymi nosicielami COVID-19. Jasne, zachorują, ale rzadziej przenoszą wirusa na innych.

Ale poza tym, że nawet jeden przeniesienie dziecka z dziecka na nauczyciela (lub kierowcę autobusu, sekretarkę szkolną lub innego członka personelu pomocniczego) może być faktycznym wyrokiem śmierci i ryzykowanie nawet jednego życia jest nie w porządku, Chciałbym przypomnieć, że jest tak wiele rzeczy, których nie wiemy o COVID-19. W końcu jest to nowy wirus – co oznacza, że ​​jest to nowa marka.

Jasne, że było przedszkola i inne małe grupy edukacyjne o których wiemy w USA, że otworzyli i nie rozprzestrzeniają wirusa. Ale to różni się od otwierania całych szkół i otwierania tysięcy z nich naraz w kraju, który prawdopodobnie nadal będzie chory po wirusie.

Wszyscy wiemy, że szkoły są dosłownie fabrykami zarazków. Czy możesz sobie wyobrazić szkody, które mogą nastąpić, jeśli w całym kraju wybuchną ogniska szkolne? Same szkoły publiczne w Nowym Jorku, w których tej wiosny doszło do największego w kraju wybuchu COVID-19, mieszczą się ponad 1 milion studentów. Pomyśl o tym przez chwilę.

Wystarczy spojrzeć na inne kraje poza Stanami Zjednoczonymi, aby stwierdzić, że otwarcie szkół nie jest pozbawione ryzyka zerowego. Według Czasy Izraela, niedawny poważny wybuch COVID-19 został prześledzony do szkół publicznych w kraju i przekazany uczniom i nauczyciele.

„Za znaczną część odrodzenia się COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirusa, obwinia się system edukacji, który widział setki nowych przypadków potwierdzonych w szkołach i przedszkolach” – wyjaśnia The Times Of Israel.

Podczas tej ostatniej epidemii zarażonych zostało 635 uczniów i nauczycieli.

635. To całe piekło wielu studentów i pracowników, z których wszyscy prawdopodobnie przynieśli wirusa do swoich rodzin.

Kiedy rozmawiamy o ponownym otwarciu szkół, nie możemy zapomnieć o nauczycielach i personelu pomocniczym liza aksenova / Reshot

Podobne scenariusze odnotowano w miejscach takich jak Francja i Kanada. W maju, 70 przypadków COVID-19 było powiązanych z ponownie otwartymi francuskimi szkołami. W Kanadzie, Zarażono prawie całą klasę dzieci, w tym jednego pracownika– i to było z protokoły zapobiegawcze, takie jak mycie rąk i dystans społeczny.

To. Jest. Nie. W porządku.

Przypomnę o tym 29% nauczycieli ma 50 lat lub więcej, umieszczając ich w przedziale wiekowym, w którym ryzyko ciężkiej choroby lub śmierci z powodu COVID-19 jest niezwykle wysokie. Nie wspominając o tym, że nauczyciele w każdym wieku żyją z podstawowymi chorobami lub opiekują się dziećmi lub członkami rodziny, którzy znajdują się w szczególnie trudnych grupach.

Nauczyciele są wspaniali i zrobią wszystko dla swoich uczniów, ale nie zarabiają wystarczająco dużo, aby ryzykować życie. Nic dziwnego, że według USA Today 1 na 5 nauczycieli twierdzą, że prawdopodobnie nie wrócą jesienią, jeśli szkoły zostaną otwarte. Uwzględnij to w tym, że abyśmy mieli choćby szansę na zapewnienie wystarczająco małych klas i bezpiecznych opcji transportu dla studentów, prawdopodobnie musielibyśmy zatrudnić więcej nie mniej nauczycieli i pracowników.

Możesz sobie wyobrazić, co by się stało, gdybyśmy przedwcześnie otworzyli szkoły, a kilka tygodni później musielibyśmy je zamknąć? To mnóstwo pracy, którą muszą wykonać nauczyciele. Musieliby nie tylko zmienić swoje klasy i rutynowe zajęcia, aby spełnić wytyczne dotyczące ponownego otwarcia szkoły COVID-19 (które, nawiasem mówiąc, wydają się bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe, do wdrożenia). Ale wtedy musieliby wrócić do nauki na odległość, w mgnieniu oka, tak jak to zrobili zeszłej wiosny.

Jeszcze raz, sposób zbyt wiele, by poprosić nauczyciela o ramię.

Nie znam wszystkich odpowiedzi, jeśli chodzi o powrót do szkoły. To prawdopodobnie największy kryzys, z jakim kiedykolwiek borykało się nasze pokolenie. Ale wiem, że wykluczenie naszych wspaniałych nauczycieli z rozmowy jest nie do przyjęcia, a szczerze mówiąc, samolubne i lekceważące – i że musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić im bezpieczeństwo.