Saltar al contenido

Chcesz, aby Twoje dzieci Cię doceniły? Zrób to

obiad dla chłopca
Tom Werner / Getty

Któregoś ranka mój syn wstał późno do szkoły, został w łazience trochę za długo poprawiając włosy, a potem poprosił mnie o zrobienie mu obiadu.

Nie, przepraszam, stary. Wiesz dlaczego? Ta mama próbowała nakłonić go do tego wczoraj wieczorem i brzmiało to mniej więcej tak: „Zapakuj swój lunch na jutro, proszę”.

– Zrobię to rano – powiedział.

„Próbowaliśmy tego i w końcu biegasz dookoła. To zbyt stresujące, więc musisz spakować swój lunch poprzedniego wieczoru ”.

Ale tego nie zrobił. I nie przypomniałem mu więcej.

Uważam, że głód działa lepiej niż dokuczanie. Naturalne konsekwencje. Więc kiedy jęknął na mnie, żebym go spakował następnego ranka, odmówiłem.

Jasne, trudno było powiedzieć nie, ale jeśli moje dzieci nie potrafią przestrzegać zasad, dostosowywanie ich nie jest moim zadaniem. Jeśli nie egzekwuję zasad, „zasady” zaczynają bardziej przypominać „sugestie”. A to oznacza katastrofę dookoła. Nie robię im ani światu żadnych przysług, konsekwentnie ich ratując. Łatwiej jest nauczyć się tych lekcji teraz, gdy konsekwencje są mniejsze i bardziej znośne.

Nie jest łatwo posłać dzieci do szkoły, wiedząc, że mają czas tylko na batonik z jabłkami i granolą, kiedy przypuszczam, że ja mógłby zrobiłem dla niego pełny obiad, ale wiesz co? To był pierwszy i jedyny raz, kiedy zapomniał spakować lunch. Napełnia swoje pudełko śniadaniowe każdego wieczoru po kolacji. Ponieważ zasady działają, a to była lekcja, której oboje nauczyliśmy się na własnej skórze.

Ponieważ był taki czas, kiedy spakowałbym mu lunch. Był czas, kiedy robiłem za dużo dla moich dzieci. Był czas, kiedy byłem czymś w rodzaju wycieraczki, co daje mi trochę tego 20/20 spojrzenia z perspektywy czasu, który pozwala mi teraz stanąć na mojej mydelniczce i powiedzieć ci, że życie jest o wiele lepsze, gdy nie mieszkasz z uprawnionymi bachorami, że ty stworzone, ponieważ zrobiłeś dla nich wszystko.

Darby S / Reshot

Czy oni się na mnie wściekają? Tak.

Czy czasami czuję się winny? Tak.

Czy doceniają mnie bardziej teraz, kiedy wiedzą, że nie jestem tam, aby uczynić dla nich życie super wygodnym? O tak.

Oczywiście nadal uważam, że powinienem dostać więcej wdzięczność (witamy w macierzyństwie), ale fakt, że nie polegają na mnie, jeśli chodzi o załatwienie sprawy – teraz robią więcej samodzielnie – sprawia, że ​​wszyscy jesteśmy o wiele szczęśliwsi.

Moje dzieci nie są w żaden sposób doskonałe, ale ja też nie jestem. Wszyscy mamy wpadki, ale wiedzą, że jeśli nie będą przestrzegać zasad, posprzątać po sobie i traktować mnie z szacunkiem, wygrywam ”. rób też pewne rzeczy. Na przykład kup im te buty, które „mają wszyscy inni”.

Jesteśmy zespołem, więc musimy współpracować. Pomogę im, jeśli sami sobie pomogą. A jeśli zobaczą, jak walczę i wyciągnę rękę, nigdy nie zostanie to niezauważone. Ale jeśli mam się dla nich stawać na głowie, to oczekuję, że docenią mnie i okażą wdzięczność.

sergio_kumer / Getty

Cenimy rzeczy, na które pracujemy. Doceniamy ludzi, którzy zachęcają nas do sięgania po gwiazdy (lub cholerny chleb, żebyśmy mogli zrobić własną kanapkę). Walka o siebie to zaszczyt. Zwiększa pewność siebie dzieci, gdy są w stanie radzić sobie z różnymi problemami i uświadamiać sobie, jak są zdolni. Jasne, czasami to uczucie jest maskowane przewracaniem oczami, ale oni nadal to czują.

Trudno jest patrzeć, jak Twoje dzieci dorastają i zmieniać metody wychowawcze z robienia tego wszystkiego dla nich na uczenie ich, jak to robić samodzielnie. Nie zawsze byłem w tym dobry – ponieważ, witaj, o wiele łatwiej jest samemu posprzątać łazienkę, niż słuchać ich jęków i pół tyłków, jak przez to przechodzą – ale kiedy spędzasz tygodnie lub miesiące czując się zupełnie niedocenianym, być może będziesz musiał po prostu przyjść do Jezusa ze swoim dzieckiem na środku salonu.

Przyjmujesz część odpowiedzialności i zmieniasz swoje sposoby. Opuszczasz stopę. Mówisz: „Nie, nie mogę tego zrobić, ale ty możesz zrobić to sam ”.

A dzięki gównianej tonie ciężkiej pracy i tak po prostu zrzędom masz więcej czasu na przewijanie Facebooka i planowanie kawy z przyjaciółmi, ponieważ zmniejszyłeś swoje fizyczne i psychiczne obciążenie, a Twoje dzieci uczą się sztuki pracy i uznanie. I to jest naprawdę cholernie dobre.

Jesteśmy Strasznymi Mamusiami, milionami wyjątkowych kobiet, zjednoczonych macierzyństwem. Jesteśmy przerażeni i jesteśmy dumni. Ale Scary Mommies to coś więcej niż „tylko” matki; jesteśmy partnerami (i byłymi partnerami) córkami, siostrami, przyjaciółmi… i potrzebujemy przestrzeni, aby porozmawiać o sprawach innych niż dzieci. Więc sprawdź nasze Straszna mama To osobista strona na Facebooku. A jeśli Twoje dzieci nie mają pieluch i przedszkola, nasze Straszna strona Mommy Tweens & Teens na Facebookujest tutaj, aby pomóc rodzicom przetrwać wiek młodzieńczy i nastoletni (czyli najstraszniejszy z nich wszystkich).