contador gratis Skip to content

Co myśli matka, gdy dzieci się nie zamkną

Myśli matki, gdy dzieci się nie zamkną
file404 / Shutterstock

Mój dom słyszy tak wiele słów. Gdyby te ściany mogły mówić, nigdy by się nie zatrzymały – ponieważ moje dzieci też nigdy, przenigdy nie przestają.

Jestem w biznesie. Piszę na życie. Jestem przyzwyczajony do sortowania słów przez cały dzień i słyszę ciągłe komentarze w moim mózgu. Ale jeśli ktoś miałby spędzić trzy sekundy w moim salonie, można by pomyśleć, że bycie w biznesie słów oznacza również bycie w biznesie, w którym dzieciaki rozmawiają ze sobą nawzajem, ponieważ to jest oczywiste. moje dzieci wierzą. Ktoś zawsze mówi. Ktoś inny zawsze mówi o pierwszym. A potem ktoś inny zawsze mówi przez cały ten hałas. Co 10 minut przechodzę przez awarię systemu.

Chociaż jestem w biznesie słów, używam niewielu z nich do komunikacji werbalnej. Prawdopodobnie wynika to z mojego szkolenia dziennikarskiego. Kiedy muszę coś powiedzieć, mówię to zwięźle i jasno i na tym zostawiam. Żadne z moich dzieci nie ma tej cechy. Każdy z nich odziedziczył styl komunikacji mojego męża, który jest chaotyczny i rozwlekły oraz zbyt wiele słów na zbyt mało czasu. Kiedy jeden z chłopców (lub mężczyzna) w moim domu zaczyna mówić, mogłem złapać kilka pierwszych zdań, wyjść z tyłu i skosić całe podwórko, wejść i nic nie przegapić, ponieważ wszystko w środku było po prostu myśleć na głos. Potrzebuję od nich tylko wstępu i zakończenia i gotowe. Wiem dokładnie, co trzeba powiedzieć.

Nie chcę przez to powiedzieć, że nie bardzo, bardzo się cieszę, że moje dzieci lubią ze mną rozmawiać, ponieważ najstarszy w listopadzie robi dwucyfrową liczbę i wiem, że dni godzinnych rozmów dobiegają końca. Tak, będę go błagać, żeby wkrótce ze mną porozmawiał. Dlatego zawsze staram się nosić powagę, skupiać wzrok na jego twarzy i dawać mu właściwe odpowiedzi, aby wiedział, że słucham (nawet jeśli nie). Zdobyłem to również podczas mojego szkolenia dziennikarskiego, kiedy prowadziłem wywiady z ludźmi, którzy opowiadali mi wszystko o swoim siostrzeńcu, który został osadzony w więzieniu za defraudację funduszy swojego ojczyma, zamiast opowiadać mi o ręcznie rzeźbionym zestawie szachowym, który on ” d zrobiłem na Międzynarodowy Turniej Szachowy, dlatego tam byłem (chyba mam jedną z tych twarzy. I jestem też naprawdę dobry w słuchaniu. A może jestem?).

Ale kiedy mój 9-latek zaczyna mi opowiadać o tym, jak wymienił tę jedną kartę Pokémon, aby zdobyć inną kartę Pokémon i jak bardzo się cieszy, że jego przyjaciel ma tę, którą od jakiegoś czasu próbuje znaleźć i jak zamierza zatrzymać oszczędzając pieniądze, aby upewnić się, że ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby mieć je na nowy pakiet kart Pokémon, a może kupi pakiet 15 kart… nie, może po prostu zaoszczędzi na 100-kartową kartę i właśnie tego musisz szukać, wymieniając karty Pokémonów, moc energii oraz dokładną siłę walki i elementy ewolucji, i czy chcesz wiedzieć, ile kart Pokémonów ma teraz? – moje zęby zaczynają zasypiać.

Ten dzieciak porwie całe popołudnie, jeśli wspomnisz słowa „Lego Minecraft” lub „Co chcesz na urodziny?” lub „Poké–” (nie możesz nawet skończyć tego, zanim wyjdzie i ucieknie). Będzie za tobą podążał, gdy będziesz zmieniać pieluchę dziecka i mieszać zupę na kuchence, nalewać całe mleko i nakrywać do stołu, tam iz powrotem, tam iz powrotem, jak dodatkowy wyrostek, o który ciągle się potykam. Nie przestanie mówić, dopóki wszyscy jego bracia nie rzucą się na stół i nie będzie już mógł rozmawiać przez głosy walczące o uwagę, a my wszyscy po prostu rezygnujemy z rozmowy, dopóki nie zaczną łopatami w twarz.

Niech 6-latek zacznie mówić o tym, co zrobił dzisiaj w szkole, a on powie ci, co zrobił i co zrobili wszyscy jego koledzy z klasy, ponieważ jest rodzajem dzieciaka, który wszystko zauważa, a ty nigdy powiedz mu słowo na sztorc, dopóki nie zapytasz go, czy chce dziś wieczorem deser owocowy – w porządku, więc zacznij jeść obiad.

A potem jest 5-latek opowiadający mi o wszystkich sposobach, w jakie mógł się dzisiaj zabić, ponieważ jest tym odważnym w grupie, który wisi do góry nogami z małpich krat i próbuje przeskoczyć ponad 15-metrowy płot, skacząc na trampolinie. Wolałbym nie słuchać, co ma do powiedzenia.

Moje dzieci stają się lepsze dzięki praktyce. Teraz są tak utalentowani, że zaczynają mówić o jednej rzeczy, a kończą całkowicie na inny temat, że nawet nie czuję się źle, że się zgubiłem po drodze. Nikt nie wie, jak się tu dostaliśmy.

Ponieważ jedno dziecko może użyć miliarda słów w jednej „szybkiej” odpowiedzi na pytanie, ostatnio nabrałem pewnego nawyku. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest dobry nawyk. Ale to utrzymuje mnie przy zdrowych zmysłach, dopóki nie uda nam się wymyślić, jak spowolnić słowo wymiotowanie wylatujące prosto z ich mózgów przez usta. Kiedy jedno z moich dzieci otwiera usta i wiem, że minie trochę czasu, zanim je ponownie zamknie, zaczynam trochę marzyć. (Nie brakuje mi wiele, bo w 40 słowach mógłbym powiedzieć to, co mówią w 15 000. Więc nie czuję się tak źle.)

Moje marzenia wyglądają mniej więcej tak:

Jak by to było mieć czysty dom?

Zastanawiam się, czy moglibyśmy w tym miesiącu przeznaczyć środki na sprzątanie domu. Rany, musiałbym posprzątać dom, zanim pozwolę komukolwiek go posprzątać. Spójrz na ten zlew. Obrzydliwy. Jakie żyją tu świnie? Nie chcę nawet myśleć o łazienkach na piętrze. Ktoś by tu przyszedł i od razu wyszedł, bo sprzątanie takiego domu byłoby zbyt trudne. Nie byliby w stanie zaoferować gwarancji zwrotu pieniędzy. Prawdopodobnie jest to zbyt daleko posunięte dla ekologicznych materiałów eksploatacyjnych. Zastanawiam się, czy któryś z moich znajomych ma dobrą rekomendację dotyczącą dobrego sprzątania domu—

Wygląda na to, że kończy. Czas, abym zwrócił uwagę.

Chciałbym, żeby to był weekend.

Tak się cieszę, że mama zabiera dzieci w ten weekend. Tak miło będzie spać bez sześciu innych ciał w domu. Wszystkie te słowa. Do licha. Czy kiedykolwiek skończyli ze słowami? Może będę miał trochę czasu, żeby po prostu położyć się na łóżku i czytać, a nikt ode mnie niczego nie będzie chciał. Tak, jasne. To marzenie, które nigdy się nie spełni. Ciekawe, co zrobią u mamy. Prawdopodobnie bawią się w stosach brudu, co oznacza, że ​​będę musiał ponownie umyć ich buty, ponieważ przyniosą to wszystko do domu i czas detoksykacji. Zapomniałem o czasie detoksykacji. Muszę to dodać do mojego harmonogramu w przyszłym tygodniu. Przywrócenie ich do harmonogramu to zawsze ból. Nie zamierzam teraz o tym myśleć. Będą koszmary, ale będę miał za sobą błogi weekend bez dzieci.

„Brzmi interesująco” – powiem, ponieważ zauważyłem, że kończy się chłopiec.

Niech ktoś mnie posyła do łóżka.

Jestem taki zmęczony. Wszystkie te słowa sprawiają, że jestem bardziej zmęczony. Mam limit słów i osiągnąłem go pół godziny po powrocie ze szkoły do ​​domu. Muszę odpocząć. Która godzina? Pięć godzin więcej. Łóżko będzie takie przyjemne.

(W tym momencie moje powieki zaczynają opadać i potrzebuję uszczypnięcia, które w pełni rozpoznaję i wykonuję na tyle sprawnie, że łzawią mi do oczu. Chłopcy prawie nigdy nie zauważają, że ich mama prawie płacze podczas ich opowieści o tym, jak wykonali 98 skoków z rzędu przez skakankę w PE. (W każdym razie to jest sedno. Nie jest nawet bliskie tej zwięzłości).

Powinniśmy nauczyć się języka migowego.

Naprawdę powinniśmy. Założę się, że to by lepiej przykuło moją uwagę, a premia, nie użyliby tylu słów, bo to naprawdę byłaby praca. To genialny pomysł.

„Myślę, że powinniśmy nauczyć się języka migowego” – mówię, przerywając 5-latkowi czytanie mi an Elephant & Piggie książka, aby zademonstrować wszystkie nowe słowa, które teraz zna. (Mówił mi o nich przez ostatnie pół godziny.)

Wiesz, to nie jest niezawodne. Nie zawsze mi się to udaje. Ale potem po prostu zabieram to na lekcję. – Pamiętasz, jak przerwałeś tacie, kiedy próbował ze mną porozmawiać tego ranka? Dokładnie tak to jest. Chciałem ci tylko pokazać.

Działa za każdym razem.

[free_ebook]