contador gratis Skip to content

Co robić, gdy jesteś rodzicem niespokojnego ucznia

Wychowywanie niespokojnego ucznia wymaga strategii
lvdesign77 / iStock

Byłem w pokoju mojej 7-letniej córki, próbując pomóc jej w odrabianiu lekcji. Mówię „próbuję”, ponieważ nie szło za dobrze. Tak naprawdę to nigdy nie jest. Kiedy coś nie przychodzi łatwo, kiedy staje się nieco zdezorientowana i za każdym razem, gdy musi włożyć trochę zawziętości w problem matematyczny lub naprawdę stara się wypowiedzieć słowo, jest sfrustrowana i zamyka się.

Pracowaliśmy nad stroną matematyczną – podstawowymi rzeczami, takimi jak linie liczbowe, zaokrąglanie do najbliższej dziesiątki i tym podobne. Dwukrotnie zacisnęła pięść i waliła w arkusz, po czym weszła w róg pokoju, usiadła i położyła głowę na kolanach. Mówi na przykład: „Utrudniasz to”, kiedy próbuję wyjaśnić, co mam zrobić, lub „Po prostu nie mogę tego zrobić!” Nazywa to głupotą i frustrującą. A wszystko to sprowadza się do tego, że jest niespokojną uczennicą.

Zawsze była. Denerwuje się, gdy musi odrobić pracę domową, i nie jestem pewien, dlaczego tak jest. Jej starszy brat ma własne zmagania, ale bardziej chodzi o bycie leniwym uczniem. Odwleka. On idzie na skróty. Ale nigdy nie jest sfrustrowany. Nigdy nie wpada we wściekłość. Nigdy nie mówi nam, jak irytujemy to czy tamto, ani nie rzuca rzeczami, ani nie wali pięścią w kartkę, tak jak robi to Norah. Nigdy nie wbiega do pokoju i na chwilę się wyłącza.

Ale przypuszczam, że to wychowywanie dzieci. Chociaż oboje nasze dzieci pochodzą od tych samych rodziców i są bardzo do siebie podobni, to są bardzo, bardzo, różnymi ludźmi. A z każdym dzieckiem są inne wyzwania. Największym, jaki mamy w tej chwili, jest moja córka i nauka.

Pracowaliśmy nad problemem dotyczącym dziesięciocentówek i groszy. Musiałem tylko wyciągnąć ją z kąta, żeby spróbowała ponownie. Wyciągnęliśmy ze spiżarni kilka cukierkowych monet i zamieniliśmy je w lekcję poglądową. Robimy tego dużo. Candy pomaga, bez wątpienia.

Najtrudniejsze w tym wszystkim jest trzymanie się z nią. Za każdym razem, gdy jest sfrustrowana problemem, który wydaje mi się tak prosty, mam ochotę krzyczeć. Chcę, żeby po prostu usiadła i popracowała nad tym. Chcę, żeby pozwoliła mi jej pomóc, ale że naprawdę jest wyzwaniem dla niespokojnego ucznia. Myślę, że Norah otrzymanie pomocy od kogoś wydaje się porażką. Myślę, że czuje, że powinna być w stanie zrobić to sama, ale czasami nie może.

A czasami w przypadku niespokojnego ucznia w ten sposób wyciągasz ich z rogu. Mówisz im, że można uzyskać pomoc. Mówisz im, że chcesz pomóc i że Ci zależy. Ale może to być frustrujące, ponieważ czasami po długim dniu pracy lub rodzicielstwa chcesz po prostu krzyczeć. Po prostu chcesz, aby to się stało, abyś mógł przejść do kolacji, a następnie kąpieli i pozwolić, aby dzień dobiegł końca.

Ale nauczyłem się, że krzyki i frustracja nigdy nie działają. Frustracja rodzica tylko zwiększa frustrację dziecka, a następnie zamyka się jeszcze bardziej. Przyciągają twarz głębiej do kolan. Płaczą mocniej. Wbijają się głębiej.

Wiem, że w tej chwili dużo się mówi na temat braku wpływu pracy domowej na dzieci w szkole podstawowej, ale jako rodzic niespokojnego dziecka cieszę się, że tak ma. Wiem, że ma takie same problemy w szkole, jak w domu, kiedy się uczy, i równie frustrujące, jak pomaganie mojej córce w odrabianiu lekcji, czuję, że przynajmniej pomagam jej w zdobyciu umiejętności radzenia sobie, jakimi powinna być sukcesy podczas nauki w klasie.

Wiem dokładnie, jak frustrujące może być pomaganie mojej córce w nauce, i chociaż myślę, że wszyscy nauczyciele, których miała w szkole podstawowej, byli fantastyczni, szczerze wątpię, czy będą się starać tak bardzo, jak ja. I cokolwiek dowiem się o tym, jak jej pomóc, upewniam się, że jej nauczyciel też wie – ponieważ szczerze mówiąc, aby wychować dziecko, potrzeba wioski, a każdy sposób, aby ułatwić pracę nauczyciela, aby twoje dziecko mogło się uczyć, jest bezcenny.

Staram się utrzymać optymizm. Staram się, aby były ekscytujące. Zachęcam ją. Dałem jej do zrozumienia, że ​​niezależnie od tego, jak frustrująca może być nauka, jestem po jej stronie. Pomogę jej przez to przejść. Będę ją wspierać, bo jestem jej ojcem i tak właśnie robią ojcowie. Kochają swoje dzieci i troszczą się o nie, nawet gdy walą w pismo, a nawet gdy krzyczą i krzyczą i nie chcą naciskać. I to jest najważniejsza część pomocy niespokojnemu uczniowi: wsparcie. Mimo wszystko muszą czuć, że ich wspierasz.

Przejrzenie arkusza zajęło nam prawie godzinę. Wydawało się, że powinno to zająć połowę tego czasu, ale udało się. Następnie Norah, jak to często robi, gdy kończy pracę domową, odetchnęła z ulgą, jakby właśnie pobiegła bardzo długi i trudny wyścig. Potem przytuliła mnie i nazwała dobrym tatusiem.

Zazwyczaj mnie przytula. Próbując jej pomóc, kilka razy jestem sfrustrowany. I chociaż czasami wydaje się, że rodzicielstwo jest niewdzięczne, jest coś w tym prostym geście z jej strony, ciepłym uścisku, który sprawia, że ​​czuję, że postępuję właściwie. A w przypadku rodzicielstwa może to być niesamowite uczucie.

[free_ebook]