contador gratis Skip to content

Co się stało, kiedy pozwoliłem, by mój nastoletni syn mnie ubierał

Co się stało, kiedy pozwoliłem, by mój nastoletni syn mnie ubierał
Katie Smith

Wszedłem do szkoły mojego syna kilka tygodni temu, żeby go odebrać. Siedział ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi, czekając na mnie przy drzwiach i natychmiast wstał, gdy zobaczył, że nadchodzę. Najwyraźniej nie chciał, żebym zbliżał się do jego przyjaciół. Miałem wrażenie, że nie chciał, aby ktokolwiek wiedział, że jest ze mną. Miałem rację.

Podchodząc bliżej, szepnął: „Mamo, dlaczego musisz się tak ubierać? Wszyscy się na ciebie gapią. – Nie, nie. Pewnie się na ciebie gapią, bo jesteś taki przystojny – powiedziałem mu.

„Wtapiam się w to. Oni na mnie nie patrzą. Patrzą na ciebie. Dlaczego musisz nosić sukienki i buty na obcasie? ” Dla przypomnienia, miałam na sobie poniższy strój. Nerwy, prawda?

IMG_20160916_145803 Katie Smith

Postanowiłem, że tego dnia chcę czegoś spróbować z moim nastoletnim synem. Zapytałem go, czy chciałby mnie ubrać na chwilę. Powiedziałem mu, że może wybierać moje stroje i będę nosić to, co on chce, żebym nosił, o ile będzie miał otwarty umysł i wysłucha kilku rzeczy, które mam do powiedzenia o ludziach i sposobie, w jaki wybierają się ubierać, więc to jest co zrobiliśmy.

Chciałem z nim więcej porozmawiać na ten temat i dlaczego czuł się taki, jaki był. A gdybym przez chwilę wybierał moje ubrania, lepiej zrozumiałbym, dlaczego chciał, żebym nosił pewne rzeczy, i może zrozumiałby, dlaczego lubię się ubierać tak, jak to robię i że tak naprawdę nie powinno to na niego wpływać. jak to robi.

To był jego wybór na pierwszy dzień. Wybrał bardzo swobodny, sportowy strój i bardzo mi się podobał.

IMG_20161016_100508 Katie Smith

Chociaż ubieram się tak mniej więcej przez połowę czasu i taki wygląd, nie zawsze mi to pasuje. Czasami mam ochotę się bardziej przebierać, więc robię. Kiedy zapytałem mojego syna, dlaczego wybrał to, powiedział, że „wtopiłem się w to i nie wyglądałem nie na miejscu”. W jego umyśle, kiedy się ubieram, wyglądam, jakbym nie pasowała. Gdyby tylko wiedział, ile kobiet w garniturach i szpilkach widziałem przez cały dzień, może miałby inne zdanie.

Mimo wszystko powiedziałam mu, że nikt nie powinien być oceniany na podstawie tego, jak się ubierają – nawet twoja bardzo zawstydzająca matka. Większość ludzi nosi to, w czym czują się komfortowo, co sprawia, że ​​czują się dobrze. Nie ma znaczenia, skąd się wziął, ponieważ nie tak oceniamy innych. Skupiamy się na tym, jak sprawiają, że się czujemy, czy są mili, jak traktują ludzi. Powiedziałem mu, że ocenianie ludzi na podstawie tego, co noszą, jest bardzo przejrzyste, a on będzie wiele tracił w życiu, jeśli skupi się na nawiązywaniu przyjaźni z powodu tego, co noszą, co mają lub jak wyglądają.

Jeśli jest wygodny w ubieraniu się w sposób, który sprawia, że ​​czuje się wtopiony, myślę, że to świetnie. Jednak chcę, aby miał wewnętrzną pewność siebie, aby wyjść z pudełka, jeśli zechce. Jeśli ma ochotę coś założyć, mimo że żaden z jego rówieśników nie ma na to ochoty, chcę, żeby czuł, że może.

Daję mu też do zrozumienia, że ​​to, co ktoś wkłada na swoje ciało, nie jest zaproszeniem ani dla niego, ani dla kogokolwiek innego. I zawsze powinien zwracać uwagę na to, jak patrzy na ludzi, zwłaszcza na kobiety. Jest sposób, aby spojrzeć na kobietę bez gapienia się i gapienia. Bez względu na to, jak ją widzisz, zasługuje na szacunek. Nie obchodzi mnie, co ma na sobie.

Chcę też, żeby mój syn zrozumiał, że tylko dlatego, że jestem matką, nie oznacza, że ​​muszę się ubierać w określony sposób. Uwielbiałam stroje, które dla mnie wybrał i często się tak ubieram z własnej woli. Ale uwielbiam też nosić sukienki, szpilki, obcisłe dżinsy i próbować nowych trendów, ponieważ taka właśnie jestem i kim byłam na długo przed tym, jak zostałam jego matką. Nie mam zamiaru go zawstydzać. Mam zamiar być sobą, a on komentuje lub mówi mi, że nie chce nigdzie ze mną iść, ponieważ sposób, w jaki się ubieram, jest bolesny (tak normalny, jak to jest).

Kilka dni temu omawiałem te „lekcje”, które próbowałem go nauczyć z przyjaciółką, a ona powiedziała mi, że „weźmie te wszystkie lekcje i upiecze je w dżentelmeńskim cieście”. Naprawdę mam nadzieję, że ma rację.