contador gratis Skip to content

Co zrozumiałem, gdy straciłem to na moim synu z powodu czegoś małego

mama zła na syna
Keith Brofsky: Getty

Spojrzałem w dół na swoje owłosione nogi i poczułem się natychmiast zirytowany wzrostem trwającym dwa tygodnie.

Moja najlepsza przyjaciółka dzwoniła do mnie dwa razy w tym tygodniu i nie znalazłem czasu, żeby do niej oddzwonić, chociaż bardzo chciałem.

Nie pamiętałem, kiedy ostatnio wziąłem książkę i pozwoliłem sobie na pół godziny na przeczytanie przed snem lub gdy dzieci odrabiały lekcje.

Ostatnio wydaje mi się, że wszystko inne na mnie krzyczało: to spotkanie, te potrawy, coś, do czego się zgłosiłem na ochotnika, ale naprawdę nie chciałem, ale i tak powiedziałem tak. Wszystko mi przeszkadzało – przeszkadzało mi – więc nie mogłem poświęcić trochę czasu.

Ta rzecz, która przeszkadzała? To ja.

Jako pracująca, samotna mama trójki zapracowanych dzieci, moja troska o siebie pozostaje przez cały czas w tyle. Muszę zabrać moje dzieci na trening, do szkoły jazdy lub do domu ich przyjaciela i wracam do domu po całym dniu pracy i zamiast prosić je o pomoc, robię rzeczy samodzielnie, zamiast czytać lub poświęcać 10 minut na siedzenie i po prostu bycie.

Jestem tak winny, że nie wykonuję wystarczająco obowiązków i gram w grę „po prostu łatwiej jest to zrobić samemu, zamiast prosić kogoś, żeby wykonał pół dupę”. Więc robię wszystko, zamiast pozwalać moim dzieciom pomagać im w drodze, ponieważ to nie jest w moim standardzie.

Przez cały czas poświęcam swoje zdrowie psychiczne, ponieważ tak się dzieje, gdy przechodzimy na drugi plan i dbanie o siebie staje się obowiązkiem i czymś innym, co czujemy, że musimy dodać do naszej listy, która już wydaje się zbyt ciężka.

Aż pewnego dnia stało się to za dużo. Czułem, jak moje ramiona się napinają. Moje zdrowie psychiczne zanurkowało, a mój poziom irytacji narastał i dokładnie wiedziałem, dlaczego: zaniedbałem się przez zbyt długi czas.

Mój sen był wszędzie. Nie spałem za późno i wstawałem za wcześnie pełen niepokoju, że wszystko zrobię. Nie piłem wystarczającej ilości wody i cały dzień piłem napoje gazowane, aby kontynuować…

Aż do dnia, w którym w końcu doszło do wniosku, i straciłem to na moich dzieciach.

Kiedy byłem na górze w kałuży nienawiści do siebie i wściekłości na świat, mój syn przewrócił roślinę z półki w łazience i brud spadł na wszystkie przechowywane poniżej rolki papieru toaletowego. Straciłem to (bardziej niż normalnie), a on mnie na to wezwał.

„To nic wielkiego, mamo! Mogę to odkurzyć. Jaki masz problem?”

Mój problem był mnie. Mówiąc dokładniej, mój stan przypominający zombie, ponieważ chodziłem coraz dalej i dalej na mojej liście priorytetów. Mój syn miał rację, wołając mnie o moje dramatyczne, przesadne zachowanie.

Konkluzja: jestem lepszą mamą, kiedy o siebie dbam. Nawet jeśli to tylko niewielki wysiłek, aby znaleźć trochę czasu na poczytanie, umówić się na spotkanie, aby ukończyć moje korzenie, lub zjeść lunch z przyjacielem, zamiast czuć, że powinienem sprzątać lub pracować w każdej wolnej chwili.

Kiedy się zaniedbuję, czuję urazę i złość. Wyjmuję śmieci, patrzę na spodnie od dresu i myślę: Nikt tutaj nic dla mnie nie robi, a ja będę tupać i naprawdę się tym wkurzyć.

Ale jest jedna rzecz: nie mogę oczekiwać, że inni będą się mną opiekować, jeśli nie będę dbał o siebie.

Byłem tym, który zaniedbał siebie i miał do tego zły stosunek później. I to na mnie.

Tak, cierpię, kiedy to robię. A kiedy ja cierpię, kto jeszcze cierpi? Te troje dzieciaków, które oczekują ode mnie, żebym dawał przykład i nauczył ich, jak traktować innych i być świadomym.

Kiedy moja samoopieka jest napięta, jestem lepszą matką – i to cholernie dobrą.

Ale gdy tylko sobie to wymknę, ponieważ jestem zbyt zajęty lub myślę, że wszyscy inni tak bardzo mnie potrzebują, nie mogę poświęcić popołudnia na zainwestowanie w siebie, złość i uraza narastają.

Moje dzieci są w wieku, w którym zauważają, że jestem humorzasty, ponieważ nie spałem zbyt późno lub nie ćwiczyłem. I chociaż mogą się do tego nie przyznać, w rzeczywistości chcą, żebym o siebie zadbał. Jasne, mogą nie lubić, kiedy mówię „nie” ich prośbie o podwiezienie ich do domu ich koleżanki, abym mogła zamiast tego pobiegać, ale są szczęśliwsze, gdy nie jestem zła, niecierpliwa mamą. Dlatego ważne jest, abym poświęcił trochę czasu, aby mnie dogonić.

Mój syn miał rację – rozlanie brudu to nic wielkiego. Nie było potrzeby wybuchać na nim tego dnia z tego powodu – to był wypadek. I gdybym nadążał za dbaniem o siebie, poradziłbym sobie przez lata z tą sytuacją i wieloma innymi, z cholernie większą gracją.

Dbanie o siebie to nie tylko dbanie o to, aby nasze korzenie były zatkane i czy nosiliśmy czystą bieliznę. Chodzi o nadążanie za naszym zdrowiem psychicznym. Czasami oznacza to długą kąpiel przy zamkniętych drzwiach, a czasami oznacza pójście na terapię lub odcięcie pewnych ludzi od naszego życia.

Więc od teraz, kiedy skręcę w stronę ignorowania siebie, będę pamiętać, że to nie tylko mnie dogoni – cała moja rodzina będzie musiała sobie z tym poradzić, a to po prostu niesprawiedliwe.