Saltar al contenido

Czasami mój maluch przeklina, a ja się tym nie przejmuję

moje dziecko przysięga
Shutterstock

Jest coś lekko niepokojącego w słyszeniu, jak maluch mówi, że „wylizuje twój boom-boom”. Daję synowi dość długą smycz, jeśli chodzi o to, co ogląda na YouTube, a kiedy odkrył „The History of Rap Part 6” Justina Timberlake’a i Jimmy’ego Fallona przez The Tonight Show’s channel, jako wieloletni superfan Justina Timberlake’a, byłem szczęśliwy, że podobało mu się coś, co zrobił JT. Obsesyjnie oglądał wideo. Ale w tamtym czasie nie był w stanie dostrzec (lub powtórzyć) większości z tego, o czym rapowali, więc nie zastanawiałem się więcej.

Potem zaczął uczyć się słów do piosenek i pomyślałem, że to urocze. Chwycił swój mikrofon z latarką i wykrzykiwał słowa „Fight for Your Right” zespołu Beastie Boys. To było zabawne, gdy próbował śpiewać słowa „Informera” Snowa i „Ignition” R. Kelly’ego. Śpiewałam z nim, często puszczając Jimmy’ego jego Justinowi. Ponieważ było to w telewizji, nawet jeśli była późna noc, pomyślałem, że wszystko było względnie PG. Ale słuchanie, jak śpiewa do muzyki, która bez wątpienia pozostawia wielu rodziców mówiących: „O mój!” tylko wzmocniło to, co zawsze o sobie wiedziałem: przekleństwa i „wulgarny język” po prostu mi nie przeszkadzają.

Muszę też wyznać: myślę, że przeklinanie małych dzieci jest zabawne. Kiedy córka przyjaciółki była małym dzieckiem, przechodziła przez fazę, w której przeklinała, a za każdym razem wybuchałam śmiechem. Naprawdę nic na to nie poradzę. Zawsze wiedziałem, że gdybym miał dziecko, które to zrobił, straciłbym panowanie nad sobą i nie byłbym w stanie tego utrzymać. Jestem niezłym dyscypliną, ale właśnie tam upuściłbym piłkę. Byłbym jak Cam w odcinku Nowoczesna rodzina gdzie Lily klnie – rozpływając się w przypływie chichotów z każdym słowem, które wyszło z ust mojego syna. Wiedziałem, że nie będę szalony, zwłaszcza jeśli użył tych słów w odpowiednim kontekście.

Oczywiście używam przekleństw w codziennych rozmowach i robię to, odkąd byłem animatorem. Ponieważ moi rodzice kładli duży nacisk na to, żeby nie używać takich słów, kiedy poszedłem do gimnazjum, kląłem jak marynarz. Kiedyś poślizgnąłem się i powiedziałem „gówno”, rozmawiając przez telefon z przyjacielem i skłamałem, gdy tata zapytał mnie, czy dobrze mnie usłyszał. (Mój tata nie przeklina wiele, ale moja mama to robi.)

Kiedy dorastałem, mogłem się uspokoić, ale czasami wystarczy powiedzieć „pieprzyć to gówno”, aby naprawdę wyrazić swój punkt widzenia. Chociaż nie całkowicie wyeliminowałem przekleństwa ze swojego słownictwa, gdy mój syn dorósł na tyle, by zacząć rozumieć i powtarzać takie słowa, trochę go zmniejszyłem. I chociaż mi to nie przeszkadza, wiem, że inne osoby zostałyby wytrącone z krzyku przez malucha „cholera”.

Osobiście nie wierzę w cenzurowanie tego, co słyszy moje dziecko. Czasami będzie przebywał w prawdziwym świecie beze mnie, a ludzie będą mówić różne rzeczy. Słyszałem, jak małe dzieci używają tego rodzaju języka (mam na myśli, bardzo młodego) i nie chcę, aby ich słowa były przerażone, jakby były najgorszą rzeczą na świecie, ponieważ są o wiele gorsze rzeczy .

Pamiętam, że kiedy byłem animatorem, była płyta, którą chciałem, ale nie mogłem dostać z powodu etykiety z poradą rodzicielską na okładce, chociaż kilka lat wcześniej moja mama kupiła mi album Alanis Morrissette Postrzępiona mała pigułka album, który zdecydowanie zawiera przekleństwa. Moja mama była zdumiona tekstem piosenki „Barbie Girl” Aqua, ponieważ użyli pewnych seksualnych insynuacji, ale nie przeszkadzało mi to, że oglądałem z nią telenowele. Możesz pojąć ironię.

Nienawidziłam też pomysłu, że płyty Kidz Bop oczyszczają język piosenek, które nie są stworzone dla dzieci, kiedy wystarczyło włączyć radio i posłuchać oryginalnych wersji. Nie wspominając o tym, że krwawią mi uszy.

Niedawno opublikowano badanie, w którym stwierdzono, że ludzie, którzy przeklinają, są mądrzejsi. Nie chcę tu zachwalać własnej inteligencji, ale całkowicie w to wierzę. Mogę cię wypatroszyć moim obszernym słownictwem i mogę ci też powiedzieć, żebyś się pieprzył. Nie musi to być sytuacja typu „albo / lub”. Używanie przekleństw nie czyni mnie mniej inteligentnym. Myślę, że potrzeba więcej umiejętności, aby wiedzieć, gdzie umieścić przekleństwo, aby wywrzeć jak największy wpływ.

Przeklinanie jest właściwie sztuką; umiejętność wplatania tego w codzienną rozmowę to umiejętność. Spójrz, jak Samuel L. Jackson jest w stanie wplatać w zdanie słowa takie jak „pieprzyć” i „skurwysyn” i sprawić, by brzmiało tak wymownie, jak coś bardziej mózgowego. Był w stanie sprawić, że „skurwysyn” zabrzmi tak powszechnie, jak „koleś” czy „ten facet”. Umiejętności, ludzie. Umiejętności.

Kilka miesięcy temu usłyszałem, jak mój syn mówi: „Co to do diabła jest?” Przeglądał szufladę i zobaczył cukierki, o których nie wiedział. Był tak nonszalancki, że na początku nie byłam nawet pewna, czy rzeczywiście powiedział to, co myślałam, że usłyszałam.

Dopiero po kilku tygodniach, gdy ponownie wypowiedział to zdanie, potwierdziły się moje podejrzenia. Nie krzyczałem na niego ani go nie ukarałem. Po prostu delikatnie powiedziałem mu, że niektórzy ludzie nie lubią tego słowa i powinien je wypowiadać tylko wtedy, gdy jest z mamą. Wydawał się rozumieć i od tamtej pory więcej tego nie powiedział, ale jeśli tak, to nie zamierzam naciskać na ten problem.

Mam zamiar nadal pozwalać mu słuchać jego ukochanego teledysku „History of Rap” i prawdopodobnie chichotać trochę mocniej niż powinienem, kiedy powie coś niewłaściwego. Ani przez sekundę nie wierzę, że to w jakiś sposób zaszkodzi mu w jakikolwiek sposób, w jakimś kształcie lub formie. Zawsze będzie wiedział, że jest czas i miejsce na przeklinanie, a na razie tylko wtedy, gdy jest z mamą.

To będzie nasz mały sekret – do czasu publikacji.