contador gratis Skip to content

Czasami nienawidzę być mamą i nie boję się tego przyznać

nienawidzę być mamą
JGI / Jamie Grill / Getty

Przestańmy udawać, że rodzicielstwo to jednorożce i tęcze, dobrze? Są wspaniałe dni. FANTASTYCZNE dni, jasne. Ale są inne dni, kiedy czuję się jak oszust. Jakbym żył życiem kogoś innego. Jakbym nie miał pojęcia, co robię i to tylko kwestia czasu, kiedy ktoś mnie odkryje i zostanę zdemaskowany. Ale dlaczego tak się czuję? Ponieważ czasami nie jestem wielką fanką bycia mamą. Czasami siedzę i marzę o tym, jak mogłoby wyglądać moje życie, gdybym nie miał dzieci.

Zastanawiam się, jaki dom miałbym z czystym dywanem i ścianami bez markerów. Jaki samochód bym jeździł, który nie jest wypełniony okruchami krakersów i fotelikami samochodowymi? Zastanawiam się, jaką miałbym karierę, jakie hobby podjąłbym. Co bym zrobił ze swoim czasem, gdybym nie miał baseballu, piłki nożnej, karate, gimnastyki, imprez szkolnych i spotkań harcerskich każdego wieczoru w tygodniu?

Zastanawiam się, jaki rodzaj garderoby bym miał, gdybym nie martwiła się każdego ranka o to, jakie jedzenie zostanie we mnie biczowane małymi rączkami i zostanie przyklejone do koszuli przed obiadem. Zastanawiam się, czy dałbym się wciągnąć w moje ulubione programy, czy moje zwierzaki przyciągnęłyby więcej uwagi. Czy czułbym się mniej zmęczony? Czy miałbym więcej czasu na siłownię, czy też jadłbym zdrowiej, gdybym nie zbierał co wieczór resztek dinozaurów z kurczaka lub makaronu i sera z talerzy moich dzieci?

Jak wyglądałby mój poziom stresu, gdybym nie musiał codziennie walczyć z irracjonalnymi malutkimi ludźmi, aby umyć zęby, iść spać, założyć płaszcz lub skarpetki lub odrobić lekcje. Wątpię, czy miałbym siwe włosy i kurze łapki, cienie i worki pod oczami. Czy te pojawiłyby się latami, a nawet dekada później, gdybym nie miał dzieci?

Marzę o moich wycieczkach do Europy, nocach moich dziewczyn, po których będzie dzień spędzony na randce z kanapą, zamawiając jedzenie na wynos i oglądając Netflix. Bez żadnych przerw, żeby wytrzeć komuś tyłek, posprzątać rozlane mleko lub pocałować buu-ku.

Zastanawiam się nad tymi rzeczami w moje złe dni i zastanawiam się, jakie życie miałbym, gdybym nie zdecydował się mieć dzieci.

A potem coś się dzieje. Zwykle coś małego. Moja córka się uśmiechnie. Albo mój syn przyniesie mi portret, który narysował tylko nas dwoje. Mój najstarszy przekaże test, który uzyskał 100% z tego, do którego uczyliśmy się razem przez wiele godzin w zeszłym tygodniu. I nagle jestem katapultowany z powrotem do rzeczywistości i to DOBRE. Rozglądam się po poplamionym dywanie, lepkim stole, rolecie, którą mój dzieciak zepsuł, kiedy wrzucił do domu piłkę do koszykówki, i zlew wypełniony po brzegi brudnymi kubkami po łyku i ja. SZCZĘŚLIWY.

Mogę mieć chwile, w których zastanawiam się, czy jestem stworzony do tego rodzicielstwa. Gdybym postąpił inaczej, gdybym nie był w takiej sytuacji finansowej, w jakiej się znajduję, albo gdybym mógł lepiej zaplanować, gdybym nie miał za pasem tylu kolejnych lat nieprzespanych nocy. Ale to ulotne chwile. Mogę szczerze powiedzieć, że są takie dni, kiedy absolutnie NIENAWIDZĘ być mamą. Ale nie nienawidzę mokrych, niechlujnych pocałunków. Nie nienawidzę słodkich i wysokich tonów „Kocham cię, mamusiu” ani małych ramion owiniętych wokół mojej szyi w celu uścisku. Uwielbiam ich pulchne małe palce i śmierdzące stopy. Kiedy zasypiają i są pokryte warstwą potu i ślinienia, nienawidzę tego.

Mógłbym nienawidzić wschodu słońca każdego ranka, zwłaszcza gdy wstałem o 12:30, 2:15, 4:45 i 5 rano Ale nie mam nic przeciwko tym wszystkim dodatkowym przytulankom, które miałem szczęście wchłonąć w nocy, kiedy moje dziecko było senne i czułe.

Pranie, naczynia i odkurzanie nie są moimi ulubionymi zajęciami, ale robienie ulubionego posiłku mojego dziecka, znajdowanie specjalnego stroju na ich wielki dzień w szkole lub sprzątanie po całym dniu robienia ciastek z moją trzema ulubionymi osobami sprawia, że ​​jest to trochę mniej straszne .

Mogę nie mieć luksusowego samochodu lub pluszowej kanapy. Być może mam konto bankowe, na którym saldo wynosi trzy cyfry na koncie dobry dzień, ale spędzam całe dnie obserwując rozwój osobowości. Jestem świadkiem zachwytu, rozumowania, rozwoju logiki i miłości. Siedzę w pierwszym rzędzie podczas koncertu na żywo, w którym występują trzy istoty, które stworzyłem jako główne postacie. I to jest niesamowite.

Moje dni mogą być długie i żmudne, ale zło jest pokryte cukrem w pocałunkach i słodkich zapachach, a dobro jest tak cholernie dobre.

Tęsknię za regularnym „dbaniem o siebie”, spędzaniem czasu z przyjaciółmi, podróżowaniem do miejsc, w których jest więcej napojów dla dorosłych niż księżniczki w kostiumach i brakuje mi szpilek, ale szczerze mówiąc, życie jest o wiele wygodniejsze z nieogolonymi nogami w spodniach do jogi.

Tak pewny. Są dni, kiedy nienawidzę być mamą. Ale to nie znaczy, że zamieniłbym te dni na cokolwiek innego. Nawet w te dni, kiedy nienawidzę być mamą, nadal kocham swoją pracę, kocham swoje dzieci i jestem zaszczycony, że jestem tym, którego nazywają „mamą”.