contador gratis Skip to content

Czasami tęsknię za tym, kim byłam, zanim zostałam „mamą”

mamy potrzebują prawdziwej przerwy od rodziny
WESTEND61 / GETTYIMAGES

Ilekroć wyrażam potrzebę przerwy, jestem trochę zdumiony, gdy wszyscy myślą, że wiedzą, czego potrzebuję, zanim to zrobię.

„Dziewczyno, zanurz się w wannie!”

„Idź sam do sklepu spożywczego… to jest cudowne”.

„Nalej sobie duży kieliszek wina”.

„Obudź się przed dziećmi i znajdź trochę czasu dla siebie”.

LOL, NA ZAWSZE.

Czy to wszystko, co jestem wart? Kąpiel w wannie, samotna wycieczka do sklepu spożywczego, tania butelka wina i dziesięć minut dla siebie rano? Naprawdę?

Zasługuję na więcej, do cholery. Potrzebuję więcej. Wiem, że ludzie często zapominają o tym drobnym szczególe (łącznie ze mną), ale ja też jestem człowiekiem. Czasami pragnę kawałków życia, które przeżyłem przed urodzeniem dzieci.

Chodzi mi o to, że chcę ponownie cieszyć się niektórymi z moich dawnych hobby. Chciałbym móc jeszcze raz szyć, malować, rzeźbić, robić na drutach i projektować. Chcę odpocząć od konieczności robienia tego wszystkiego i być tym wszystkim. I choć raz w moim matczym życiu bardzo chciałbym to zrobić POPROSTU BYĆ.

Kocham moich małych ludzi każdym włóknem mojej istoty, ale czuję, że ciągły zgiełk życia z małymi dziećmi wyczerpuje mnie z wielu jaźni i kształtuje mnie w jeden tytuł i tylko jeden tytuł: Mama.

Czuję, że przez to nie będę wiedziała, co ze sobą zrobić, bo wyrosną ze mnie i opuszczą gniazdo. Ponieważ ta myśl już doprowadza mnie do cichego szlochu.

Więc potrzebuję przerwy, żeby znów się odnaleźć. Nie przez cały czas, ale na tyle regularnie, że czuję się zrównoważona, stabilna, odświeżona.

Kiedy nadejdzie pora, by dzieci przygotowywały się rano, tylko raz byłoby miło, gdyby ktoś inny zrobił to za mnie (kaszel kaszelPatrzę na Ciebie, mężu). Chcę spać bez proszenia o to i chcę trochę cholernego uznania za wszystko, co robię.

Mam dość bycia jedyną, która wie, gdzie są spodnie i szorty w szufladach komody. Wyczerpanie mnie wyczerpuje, bo wydaje się, że nikogo nie obchodzi, czy mama straciła rozum. A w niektóre dni Mama jest na skraju rozsądku.

Weź te dzieciaki, które zwisają mi z kończyn i nie pozwalają mi czyścić ani prać, gdy ich nie ma. Niech ktoś, ktokolwiek, zmusi mnie do zrobienia sobie przerwy i wyjścia z tego domu, ponieważ przekonano mnie, że nie dostanę.

Nawet mówiąc te słowa, czuję się winny i niegodny. Czuję, że to jest to, na co zapisałam się, kiedy zostałam mamą i nie powinnam w ogóle narzekać. Może powinienem się teraz do tego przyzwyczaić. Ale zerwanie z macierzyństwem i domem nie jest tak naprawdę potrzebą; to jest potrzeba.

W przypadku awarii samolotu, czy założyłbym najpierw maskę tlenową, czy dziecko? Włożyłbym swój. Bo bądźmy szczerzy, zemdlała matka nie przyniosłaby nic dobrego moim dzieciom. Wiem, że to drastyczny przykład, ale to jest poważne. Mamy często znajdują się na szczycie piramidy opieki nad małymi ludźmi, a kiedy jej potrzeby nie są zaspokajane, cała cholerna sprawa może się zawalić.

Więc śmieszne jest wierzyć, że mamy nie zasługują na czas dla siebie tylko dlatego, że mają teraz dzieci. A jeszcze bardziej absurdalne jest to, że musimy czuć się winni z powodu czegoś takiego. Dzięki, towarzystwo, ale wszystkie z nas, mamy, też chciałyby odpocząć od tego.

Chcę poczuć wioskę, o której wszyscy mówią, ale rzadko się pojawia. Bo długie kąpiele w wannie i wysokie kieliszki wina nie pomogą mi, kiedy to moja dusza jest tak zmęczona.