Czasy są ciężkie, ale my też

Czasy są ciężkie, ale my też

Czasy-są-trudne-, ale-tacy-jesteśmy-1
Straszna mama i Belinda Howel / Getty

Jesteśmy rodzicami. Pracujemy. Przetrwamy.

W miarę ewolucji przez kolejne etapy kwarantanny, od #schooliscanceled do #shelterinplace do #wearmasks, uczyliśmy się i dostosowywaliśmy każdy krok w tej podróży.

Mamy na sobie pomarszczone ubrania z kosza na bieliznę. Płaczemy pod prysznicem i rzucamy napady złości na podłogę. Jemy mrożonki i bez przerwy uruchamiamy zmywarkę. Oglądamy za dużo telewizji i gramy w zbyt wiele gier wideo. Patrzymy na ekrany i wchłaniamy zbyt wiele wiadomości. Pijemy za dużo kawy i nalewamy sobie jeszcze jednego drinka. Nie śpimy zbyt późno, a rano znowu zaczynamy cykl.

Śmiejemy się jako rodzina i cieszymy się swoim towarzystwem. Pieczemy chleb i gotujemy zupy dla poczucia komfortu. Skaczemy po kałużach w kaloszach i szukamy tęcz na podwórku. Wyciągamy niedokończone zestawy plastyczne i odkopujemy zapomniane zabawki. Łączymy się praktycznie poprzez zajęcia, happy hours, rodzinne obiady, przyjęcia urodzinowe dla samochodów i wieczory gier z przyjaciółmi. Wspieramy się nawzajem poprzez grupowe wiadomości tekstowe wypełnione poradami do nauki w domu, zabawnymi memami, przepisami i zdjęciami naszych dzieci. Przytulamy się na kanapie i prowadzimy wolniejsze życie.

Matt Moloney / StockSnap

Żyjemy dzięki naszym własnym metodom radzenia sobie, chociaż być może nie znaleźliśmy idealnej równowagi między pozytywnymi a negatywnymi. W niektóre dni bawimy się, a potem pracujemy, a czasami pracujemy, a potem bawimy się. Gdzieś tam też jest posypana szkoła. Walczymy i godzimy się. Krzyczymy w tle wezwań Zooma lub przerywamy zapasy na kanapie. Pracujemy w krótkich seriach z dziećmi płaczącymi lub bawiącymi się w pobliżu, albo zamykamy się w prowizorycznych biurach domowych, przygotowując się na nieuniknioną przerwę.

Idziemy dalej, niepewni tego, co nadejdzie, ale życie toczy się dalej. Czujemy się winni, że nie jesteśmy wystarczającym rodzicem, pracownikiem, mężem lub żoną. Staramy się jednocześnie wychowywać, pracować i zachować zdrowie psychiczne. Staramy się to wszystko robić, kiedy wcześniej ledwo mogliśmy to zrobić. Jesteśmy zajęci bez wypełniania naszych list rzeczy do zrobienia.

Mamy cały czas na świecie, ale jakoś czasu brakuje. To niekończąca się przerwa w naszym życiu. Mamy nadzieję, że będzie lepiej, ale wiemy, że najgorsze dopiero nadejdzie.

Wdychać. Wydychać. Postaraj się podjąć wyzwania, przynajmniej na chwilę.

Może to oczywiste, ale i tak to powiem. Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy w wyjątkowym miejscu, aby być bezpiecznym w domu. Jesteśmy w stanie pracować w domu, a nasze dzieci mogą chodzić do szkoły z domu. Możemy spacerować po okolicy i dostarczyć nam większość potrzebnych rzeczy. Jesteśmy zawsze wdzięczni wszystkim tym niezbędnym pracownikom, którzy narażają się na niebezpieczeństwo poza domem, aby pomóc innym. Jesteśmy odizolowani od trudnych warunków ludzi walczących na froncie, leczonych w szpitalu, cierpiących w swoich domach, czy przebywających w kwarantannie przed swoimi rodzinami. Nie traktujemy tego lekko.

Dziś z mieszaniną strachu, nadziei i niepokoju obserwujemy, jak miasta próbują się ponownie otworzyć i zastanawiamy się, czy powrót na świat jest naprawdę bezpieczny, czy też ludzie są zbyt pochopni. Mimo że pozostanie w domu to walka, jest to walka, która wydaje się być tego warta dla bezpieczeństwa naszych rodzin i społeczności.