contador gratis Skip to content

Czego chcę, żeby wiedzieli ludzie, którzy mówią, że „nie wyglądasz na autystę”

Czego chcę, żeby wiedzieli ludzie, którzy mówią, że „nie wyglądasz na autystę”
Amy Tracey

Piszę to, aby ludzie zrozumieli, że autyzm nie ma „jednego spojrzenia” i że każda osoba z autyzmem jest inaczej dotknięta. Autyzm może wpływać na to, jak ludzie nawiązują kontakty towarzyskie i widzą świat, a także może wpływać na przetwarzanie sensoryczne człowieka.

Mam zespół Aspergera, mam też ADHD, co wpływa na moją uwagę i utrudnia kontrolowanie mojego zachowania. Jednak spotkałem wielu ludzi, którzy mówią mi: „Och, znam kogoś, kto ma zespół Aspergera. Nie ma mowy, żebyś to miał ”,„ Och, ale nie wyglądasz na autystę ”lub co najbardziej protekcjonalne dla mnie:„ Ale jesteś wspaniały w porównaniu z innymi ludźmi, więc nie martw się ”. Nawet po tym, jak wyjaśniłem ludziom, czym jest zespół Aspergera, jak wpływa na mnie i innych ludzi, a także, że nie ma „jednego spojrzenia”, nadal mi nie wierzą.

Kiedy zapytałem te osoby, co odróżnia mnie od innych autystycznych osób, które znają, odpowiadają, że sprowadza się to do mojego wyglądu. Tak, mój wygląd – fakt, że noszę makijaż i ubieram się w bardzo dziwnych momentach, kiedy wychodzę, sprawia, że ​​nie wierzą mi, kiedy mówię im, że mam autyzm. Słyszałem od wielu ludzi, którzy uważają, że ich diagnoza jest również z tego powodu ignorowana.

Amy Tracey

Jestem tutaj, aby opowiedzieć ludziom o moich doświadczeniach z autyzmem w nadziei, że zyskają zrozumienie i lepszą świadomość tego, dla mnie i być może innych osób z niewidocznej niepełnosprawności.

Zdiagnozowano mnie w wieku 20 lat. Jako dziecko rozwinąłem się późno. Zacząłem chodzić i mówić przed ukończeniem 3 roku życia, a do szkoły musiałem przystąpić w wieku prawie 6 lat. Miałem straszny czas, integrując się z trzema z moich szkół, a nauczyciele zauważyli, że zalegam z czytaniem, pisaniem, ortografią i społecznymi / emocjonalnymi interakcjami z rówieśnikami. To doprowadziło ich do przekonania, że ​​mam dysleksję. Następnie zasugerowali moim rodzicom, abym poprawił swoje umiejętności społeczne, abym wziął udział w ośmiotygodniowej grupie socjalizacyjnej w klinice. Jednak nadal nie sądzili, że mogę być autystą.

Jako dziecko miałem problemy z koncentracją i musiałem siedzieć z dala od okna lub czegokolwiek, co mogło mnie rozpraszać. Chodziłem do irlandzkiej szkoły przez cztery lata i nadal nie rozumiałem żadnej pracy, którą otrzymałem i musiałem zwolnić się z nauki języka obcego. Nigdy nie miałem wielu przyjaciół. Przez większą część życia musiałem polegać na mojej siostrze w kwestii przyjaciół. Zostałem pominięty i prześladowany, gdy dorastałem, ponieważ byłem inny, hiper, „dziwny”, „głupkowaty”, „irytujący”, „dziwny” i tak dalej. Wynika to z tego, że nie jestem w stanie zrozumieć norm społecznych ani właściwie współdziałać. Traktuję też dosłownie rzeczy, które przed postawieniem diagnozy sprawiały, że ludzie robili ze mnie show.

Byłem ciągle w pracy i poza nią; żadna praca nie trwała dłużej niż trzy miesiące. Pracowałbym przez długie godziny, nadgodziny i wykonywałbym swoją pracę perfekcyjnie. W każdej pracy wytrzymałem mniej niż dwa miesiące i powiedziano mi, że to z powodu braku komunikacji, złego kontaktu wzrokowego, dziwnego zachowania, bycia niezręcznym, osobowości podobnej do robota, braku wyrazu twarzy, niezdarności, braku wiedzy o tym, jak rozmawiać klienci itp.

Miałem nawet następną pracę po tym, żeby wskazać wszystkie te rzeczy, a jedna praca wskazywała, że ​​być może role w obsłudze klienta nie są dla mnie, ponieważ nie radzę sobie dobrze z interakcjami twarzą w twarz. Wtedy zostałem wypuszczony. Czułem się, jakbym zrobił wszystko, by zadowolić mojego szefa, a oni szukaliby powodu, by się mnie pozbyć. Jest to coś, nad czym muszę powoli pracować, aby poprawić.

Jeśli chodzi o edukację, ledwo zdawałem szkołę i college. Zostałem skierowany do programu Leaving Certificate Applied, który jest przeznaczony dla ludzi do podjęcia pracy od razu i nie jest przeznaczony na uniwersytet. Zawsze chciałem się uczyć i ciężko się uczyć. Otrzymałem nawet pięć nagród za wysiłek, ale wciąż prawie oblałem najłatwiejsze zajęcia podstawowe. Wierzyłem, że nigdy nie będę w stanie uzyskać stopnia naukowego i czułem się, jakbym utknął w ten sposób na zawsze. Zastanawiałem się, dlaczego tak się dzieje przez całe moje życie, ale teraz wiem, że jest to część mojego autyzmu, który doprowadził mnie do poprawy siebie i uzyskania odpowiedniego wsparcia. Teraz idę na drugi rok studiów, ale to nie znaczy, że wciąż nie mam problemów z egzaminami, pracą na SA, kolegami z klasy i samą uczelnią. Mogę się tylko nauczyć, jak rozwijać się w nauce z biegiem czasu, a posiadanie czytelnika ze specjalnymi potrzebami na egzaminach w okresie dorastania i nawet teraz naprawdę pomogło.

Autyzm wpływa również na moje przetwarzanie sensoryczne – jak smakuję, słyszę, widzę. Zwykle denerwuje mnie hałas w oddali i muszę nosić zatyczki do uszu, kiedy idę spać, inaczej będę leżał całą noc rozproszony przez dźwięk w drugim pokoju.

Jeśli jestem publicznie i wyglądam na wściekłego, to dlatego, że jest zbyt jasno, a moje oczy mają zmęczenie. Jeśli w pomieszczeniu jest zbyt duszno, muszę co 10 minut otwierać okno. Albo jeśli autobus jest zbyt śmierdzący, będę musiał wysiąść, albo zapach będzie miał nade mną kontrolę. Jeśli spędzałem dziwny wieczór z ludźmi, zwykle muzyka każe mi wychodzić wcześnie, albo siedzę tam z nadzieją, że noc skończy się szybciej i dlatego wychodzę wcześnie.

Inną autystyczną cechą, którą mam, jest stymulacja. Potrafię publicznie ukrywać strzyżenie i zwykle robię to tylko w domu. Jednym z przykładów jest sytuacja, gdy kołyszę się na boki, kiedy się kładę. To jest coś, co robię, odkąd nauczyłem się poruszać jako dziecko i jest to moja metoda ucieczki i uspokojenia.

Jedną z charakterystycznych cech osób z autyzmem jest szczególne zainteresowanie. Możemy o tym ciągle mówić. Te szczególne zainteresowania mogą się zmieniać w czasie. W tej chwili szczególnie interesuję się Steve Jobs i Apple. Zwykle zbyt dużo o tym mówię, a druga osoba może się nudzić. Robię to, ponieważ nie jestem w stanie rozpocząć ani wstrzymać rozmowy i nic nie mówić. Wiem, że będę czuł się trochę bezpieczniej, mówiąc o tym, więc może następnym razem zapytaj mnie, co mnie szczególnie interesuje i porozmawiaj ze mną o tym.

Więc następnym razem, gdy ludzie pomyślą, że nie „wyglądam” na autystę, pamiętajcie o tym. Jest tak wiele innych sposobów, w jakie mój autyzm wpływa również na mnie, ale to tylko niektóre z cech i trudności, z którymi się borykam, a ludzie nie mają „jednego spojrzenia”. Potrzebujemy zrozumienia ze strony społeczności, że każdy z diagnozą lub bez jest inny.

Ten post pierwotnie pojawił się w The Mighty.